czy tylko mnie nie podobają się stylizacje dziewczyn ?!

Nie mam na myśli samych ubrań ale dopasowania do wieku dziewczyn. Przecież one mają po ok. 23 lata a wyglądają na 30 . Może z wyjątkiem Em. Myślę,że przesadzili z tym "wydorośleniem" dziewczyn. Macie podobne odczucia?

20
  • Jak dla mnie wyglądają staro :P zwłaszcza Ali wygląda jak taka stara ciotka... A Hannah niby zajmuje się modą, ale jakoś tego po niej nie widać. Emily wygląda swojsko i naturalnie, taka dziewczyna z sąsiedztwa.

  • Chyba problem polega na tym, że one już w liceum ubierały się jak ekscentryczne 25-latki, więc trudno było je dodatkowo postarzyć. Faktycznie, tylko Em wygląda w miarę realistycznie, jeśli chodzi o dopasowanie wiekowe. Arii dałabym z 30-33 lata (oczywiście mówię o stylizacjach, nie o wyglądzie samych aktorek), Spencer też około trzydziestki, no a Hanna wygląda na co najmniej 35, a co do jej stylu rodem z wielkiego świata mody też raczej bym polemizowała. Ale ogólnie nie jestem zaskoczona, od początku liceum stylizacje dziewczyn były w jakimś tam stopniu znakiem rozpoznawczym serialu, nawet jeśli mówimy o pewnym "przestylizowaniu" (bo kto w liceum się tak ubiera? kto codziennie, a nawet kilka razy dziennie, ma na sobie całkiem nowy zestaw ubrań, fikuśną biżuterię, niebotyczne szpile, wieczorowe makijaże, luksusowe sukienki na każdą głupią potańcówkę itp.) to i tak odbieram to jako coś charakterystycznego dla PLL i nawet fajnie się to ogląda. Wyjątkiem od kilku sezonów jest Alison, która wygląda po prostu źle i w niczym nie przypomina tej su*owatej lolitki z początku serialu. Dobierają jej koszmarne ciuszki a la babcia z kościoła, do tego makijaże, fryzury... tragedia.

  • Mi sie podobaja! Pierwsze na co zwocilam uwage to wlasnie kostiumy.

  • Moim zdaniem stroje są idealnie dopasowane do dziewczyn. Spencer zawsze była wystylizowana na poważną babkę, nieważne czy w liceum, czy teraz. Hanna się stroiła i obwieszała fikuśnymi dodatkami co teraz zostało bardziej stonowane. Aria zawsze była taka szara, nosiła to co wyglądało na niej dobrze, a nie podkreślało jej charakter. A Em jak to Em była ubierana na taką dziewczynę z sąsiedztwa, która nie przywiązuje do tego większej wagi. Jedynie stroje Allison to też moim zdaniem niewypał, ale skromnie od siebie jestem zdania, że cała postać Alli to niewypał, więc tu się nie wypowiem :)

  • Mi się bardzo podoba stylizacja Spencer. Zwłaszcza jej nowa fryzura, ale ubrania też. Nie są, moim zdaniem, jakoś mocno za poważne. Zresztą trzeba pamiętać, że ona pracuje w polityce i musi się odpowiednio, ubierać, w pewnych środowiskach wiek nie gra roli, każdy ma być elegancki i stonowany. A jej ciuchy założyłabym i teraz i 5 lat temu, i za 5 lat pewnie też :P Są dosyć uniwersalne.

    Na Hanny ciuchy, szczerze mówiąc, nie zwróciłam szczególnej uwagi. Poza tym szlafrokiem, w którym raz wyszła na miasto. To była porażka, ale reszta jest dla mnie ok. Nie nosi już może takich dziwacznych, krzykliwych sukienek i spódniczek, ale pewnie to też jest efekt jej pracy. Musi być elegancka, ale wciąż musi gdzieś latać i coś załatwiać dla szefowej, więc przerzuciła się na nieco wygodniejsze ciuchy, choć szpilki oczywiście zostały, bo w nich się świetnie biegało za małolata o północy po lesie w poszukiwaniu tropów A, więc i w pracy się sprawdzą :P

    Aria zawsze ubierała się dla mnie bardzo kontrowersyjnie. Chociaż kiedyś jej stylizacje mnie albo zachwycały, albo niemal obrzydzały. Teraz ubiera się zwyczajnie dziwnie. W jakieś takie dziwnie dobrane ubrania i kolory. Nie podoba mi się to kompletnie.

    Emily jest ok. Zawsze ubierała się normalnie i fajnie. Tak na luzie. Bez żadnych wybiegowych szaleństw. Chociaż pamiętam te jej tenisowe spódniczki i kucyka z pierwszego sezonu :P

    Ali... bez komentarza. Chcieli z niej zrobić dewotkę i im to wyszło :P

    • Zgadzam sie całkowicie jeśli chodzi o Spencer. Prezentuje się wspaniale, elegancko i z klasą. Mogę spokojnie stwierdzić że każdy z jej strojów załozyłabym sama. Czytałam gdzieś że styliści chcieli po przeskoku czasowym poprowadzić styl Spencer w zupełnie innym kierunku, bardziej na luzie, ale Troian nalegała na elegancje.

      • Troian nalegała na elegancję bo sama ma ok 30 i pewnie nie może wyobrazić sobie jak ubierają się 23latki.Sama mam 22 lata i nie założyłabym takich strojów.Ekipa nie powinna słuchać aktorów tylko na odwrót.Moje siostry również przyznały,że ciuchy może są fajne ale zbyt poważne.Jedynie Emily daje radę.O Alison nie będę się nawet wypowiadać.Autorzy stworzyli sobie ekipę starszych kobitek,w ogóle nierealistycznych.Kariera w polityce na takim szczeblu w wieku 23 lat?! Nawet jak na pannę Hastings to trochę za mało by być tak wysoko.Nawet w Stanach nie ma takich dwudziestokilkulatków.

    • Ja np kompletnie nie lubię nowego wyglądu Spencer, jak dla mnie cala reszta wygląda ok, a ona fatalnie. No cóż kwestia gustu.

    • Nawet jeśli Spence robi karierę w polityce,to jednak takie stylizacje nie są dostosowane do jej wieku.Można się ubrać elegancko ale jednocześnie młodzieżowo.Jakiś kolor w żakietach ,dopasowane spodnie 7/8 i fajne szpilki.Na oficjalne wyjścia to rozumiem ,że elegancko, ale na co dzień po co taka sztampa?
      Hanna robi karierę w modzie a wcale tego nie widać.Wygląda jak agentka jakiejś gwiazdy a nie pracująca w modzie młoda osoba.Znając wszystkie trendy ,mając kasę i możliwości niejedna z nas ubrałaby się o niebo lepiej.W młodości wyglądała na wyrocznię mody,teraz no cóż.
      Aria moim zdaniem ubiera się podobnie jak w liceum,chociaż nie na początku ,tam naprawdę wyglądała jak licealistka.Tylko te włosy ją postarzają.
      Em jest w porządku.
      Ali,brak słów.Nawet starsze nauczycielki w Polsce ubierają się lepiej.Takimi strojami nie zakryją jej tuszy a wręcz przeciwnie.
      Ale to jest moje zdanie i każdy ma prawo mieć swoją opinię . Cieszę się ,że dali nam chociaż temat do skomentowania,taki typowo babski ;-)

  • Od początku twierdziłam, że poubierały się jak własne matki, za co od razu mi się oberwało na forum, że niby tak nie jest. To są młode dziewczyny, a wyglądają na ponad 30 lat (sama mam 28 i większości tych ubrań bym nie założyła, bo są zbyt poważne). Ale muszę przyznać, że w ostatnim odcinku Aria miała ładny żółty żakiet, więc już coś tam zaczyna się dziać pozytywnego w temacie ubioru :)
    Z kolei Ali wygląda PASKUDNIE. I nie chodzi o jej tuszę, bo co zrobić, czasem tak bywa, ale o te stylizacje rodem ze zjazdu psychofanów Rydzyka. No coś strasznego. I do tego makijaż jak z ulicy. Brrrr.

    • Przedewszystkim pretty little liars krecone sa w stanach to nie nasza zapyziała polska gdzie jestesmy ograniczeni i uwazamy ze wszyscy powinni wygladac tak samo bo jak ktos sie wyroznia to juz jest zle, tam to jest normalne ze laski chodza wystrojone od stop do glow nawet w szkolach, w anglii czy we wloszech tam kobiety tak sie stroją i chodzą na codzien w niebotycznych szpilach i wystrojone jak to powiedzialyscie tam nikt na to niezwraca uwagi kazdy chodzi ubrany jak chce, a u nas w polsce jak ktos juz sie wyroznia to odrazu wszyscy gadaja ze albo wystrojona albo cos niemozna sie juz ubrac po swojemu bo ludzie odrazu zaczynaja oceniac itd

      • Myślę, że nie chodzi o to, że się wyróżniają tylko po prostu czy dana stylizacja im pasuje, tak jak w przypadku Ali, nikt nie czepia się, że jest wystrojona tylko, że wygląda w swoich strojach niekorzystnie, pogrubiają ją i postarzają. Dla mnie outfity dziewczyn zawsze były dodatkowym atutem serialu kiedy zaczęłam go oglądać. Tak jak w Gossip Girl, uwielbiałam analizować stylizacje Blair i Sereny!:) Kwestia "strojenia się" dziewczyn w liceum to już inna sprawa. W serialu jestem "za" bo jest na co popatrzeć jednak w realu nie pochwalam tej mody bo niektóre ich ubrania były wg mnie niestosowne jako stój do szkoły.

      • U nas też się stroją,ale zgodnie ze swoim wiekiem.Chyba nie ubrałabyś się jak gospodyni domowa z lat 70-tych w Stanach w takim wieku.Wątpię ,byś też ubierała się jak szanowna pani gubernator podchodząca pod 40.Kobiety stroją się by się odmłodzić a nie na odwrót.Nawet jeśli to Ameryka to nie chodzą tam ubrane jak ciotki klotki tylko jak ekstra laski.Szczególnie Hanna powinna być przykładem.Trochę się pogubili co do jej wyglądu.
        Czy Oni myślą,że widz nie załapie ,że One mają dopiero po 23 lata.

      • Dziewczyny w Polsce bardzo mocno się stroją / dbają o wygląd i ten trend coraz bardziej nasila się, dziewczyny zaczynają malować się coraz wcześniej itd.

        Nie powiedziałabym też, że "strojenie się" jest typowe tylko dla krajów "wysoko rozwiniętych" - wręcz przeciwnie, z tego co wiem na ten temat, to właśnie dlatego Polki uważane są przez obcokrajowców za ponadprzeciętnie urodziwe, ponieważ też ponadprzeciętnie o siebie dbają, ale i nie przesadzają w drugą stronę, tzn. - nie ubierają się wulgarnie / wyzywająco, tylko tak w sam raz, by podkreślić swoje atuty, nie szpecą się zbyt strojnym (nieadekwatnym do sytuacji) strojem.

        Co do UK to słyszałam, że laski tam właśnie nie dbają o siebie - często są otyłe lub z nadwagą, dużo piją i przeklinają, a "strojenie się" polega nie na codziennym dbaniu o ciało, a na szpachli i wulgarnym stroju.
        Niemki z kolei mają podobno praktyczne podejście do strojów - tzn. nie przejmują się tym tak jak Polki, nie starają się "nadążyć za modą", tylko ubierają się zwyczajnie - nie stosują też tylu kosmetyków, co Polki.

        W Europie to jedynie Francuzki faktycznie słyną z tego, że są zadbane i dobrze ubrane, ale nie wiem, na ile ten stereotyp jest aktualny.

        Byłam kilka razy za granicą, ale nie na tyle długo, by te stereotypy jakkolwiek potwierdzić lub obalić - szczególnie, że aby uogólnić swoje obserwacje do skali całego państwa, to wypadałoby być w różnych jego zakątkach, i w dużych miastach, i także na wsiach - ogólnie zwiedzić kraj.

        Nie wiem więc, jak jest w innych krajach, ale naprawdę nie sądzę, by wyglądało to tak jak w serialu, z prostego powodu - fizyczne ograniczenia.
        Na serialu wygląda to fajnie, jak laski biegają po lesie w 20cm szpilkach, ale w rzeczywistości - to jest niedorzeczne i śmieszne, nikt nie wytrzyma tak długo w tak niewygodnych butach, a one tam biegają w bardzo wysokich i cienkich obcasach - i właśnie codziennie.

        Do tego nie wiem, czy w ogóle jesteś dziewczyną, skoro piszesz takie rzeczy, ale jeśli tak, to chyba powinnaś zdawać sobie sprawę, ile czasu zajmuje stylizacja włosów, malowanie paznokci i pełny make-up... Szczególnie fryzury aktorek wyglądają na takie układane godzinami (jak ktoś ma naturalnie kręcone włosy, nie jest prosto je wyprostować i odwrotnie - proste włosy zakręcić, a aktorki mają je jednego dnia takie, drugiego takie), w realnym życiu nie jest też możliwe, aby układana rano fryzura utrzymała swój kształt bez żadnej zmiany do samego wieczora - a w serialu właśnie tak to wygląda ;)
        Makijaże też są bardzo skomplikowane i ewidentnie czasochłonne, chociaż jeśli ma się wprawę, to można taki makijaż zrobić w powiedzmy ok. 30 min... ale z drugiej strony w 30 min od obudzenia to przeciętny nastolatek wychodzi już z domu do szkoły xDD więc o czym my tu rozmawiamy xDD

        W realnym życiu nie jest też możliwe kupować ciuchy po to, by założyć je tylko raz, a w serialu aktorki nigdy nie mają tych samych ciuchów dwa razy.

        Właśnie dlatego stylizacje uważam za odrealnione - przeciętny nastolatek oprócz swoich "problemów" ma jeszcze obowiązki - 8h szkoły dziennie + nauka. W szkole są wfy 3x w tygodniu, na czas których włosy muszą być związane (wymagania nauczycieli), a dostępu do pryszniców na ogół nie ma (życie). Każdy ma z nas też gorsze dni czasem (nie udawajmy, że nie), i jakoś nie wyobrażam sobie żadnej normalnej osoby, która po uczeniu się do późna w nocy na sprawdzian rano wstaje wcześniej, by wystylizować włosy, zrobić makijaż, a następnie zamiast wygodnych butów sięga po szpilki... "bo trzeba, bo pokazać się w trampkach to wstyd"? xD Albo NORMALNEJ dziewczyny, która każdą przerwę spędza w łazience by sprawdzić, czy makijaż i fryzura się trzymają...

        Przy tym wszystkim, co napisałam, jestem za tym, by dbać o siebie, malować się nawet codziennie, jeśli ktoś lubi, mieć różowe włosy, jeśli się komuś to podoba itd. Uważam też, że bez żadnych wymówek na co dzień człowiek powinien ubierać się schludnie, ale schludnie - tzn. w czyste, wyprasowane i w miarę nowe ciuchy (bez dziur, przetarć, wypłowiałego koloru), a niekoniecznie od razu w strój, który spokojnie mógłby być wieczorowy (bo jest tak elegancki, że nadaje się spokojnie na wyjście do klubu). Nie widzę też sensu w podziale typu: szpilki - zadbana, trampki - fleja - no bez jaj! xD Tak jakby ładna dziewczyna bez szpilek nie była już ładna :> co jest oczywistą bzdurą.

        Nie podoba mi się narzucanie sztucznych standardów i właśnie wmawianie kobietom, że bez szpilek i makijażu wyglądają "na pewno źle", chociaż internetowy komentator nawet takiej laski na oczy nie widział i nie wie, jak ona wygląda... Taka presja jest zupełnie niepotrzebna, a w dodatku szkodliwa, bo zaczyna się od: "chodzę na zajebiście wysokich obcasach wcale nie dlatego, że społeczeństwo tego ode mnie wymaga, ale dla mnie te niewygodne buty są po prostu super wygodne i lubię takie" a kończy na ogół na: "ja naprawdę nie wiem, skąd te haluksy" if you know what i mean :>

      • Taaa, jasne, w stanach na codzień się stroją... Chyba tylko w serialach podobnych do tego. W prawdziwym życiu na codzień ludzie chodzą w wygodnych sportowych strojach i czapkach z daszkiem (zresztą jeśli ktoś chce się wmieszać w tłum - w amerykańskich filamch - to w co się ubiera? W bluzę z kapturem i czapkę z daszkiem, no nie?)

  • moim zdaniem sa ubrane jak zwykle oblednie. ale mieszkajac troche poza granicami zauwazylam ze do nas moda z zachodu dociera z opoznieniem ok. 2 lat- mozliwe ze w przyszlym sezonie dziewczyny dopiero odkryja taka elegancje-nonszalancje. Poza tym one pracuje- Ally jest nauczycielka, Spencer- prowadzi kampanie wyborcza, Hannah pracuje w modzie a Aria pracuje w korpo - ubieraja sie stosownie do pracy. Wystarczy przejsc sie po korporacjach w Wawie zeby zobaczyc ze dziewczyny w tym wieku nosza podone ciuchy, moze jak ktos studiuje i nie pracuje to faktycznie caly dzien lata w jeansach i trampkach ;)

  • Zdecydowanie za staro sie ubierają, właściwie tylko Em wygląda ładnie, jak dwudziestokilkulatka, a nie stara ciotka. ;D

  • Alison ubiera się w sezonie 7. jak stara ciotka, a jak Aria coś na siebie włoży to nie wiadomo czy się śmiać i płakać,ale ona już tak ma od paru sezonów... Ostatnio jak zobaczyłam ją w fioletowe-seledynowej workowatej bluzie w panterkę ubraną do...obcisłych połyskujących spodni... Cała Aria:)

  • A mnie sie wydaje, że wszyscy, którzy tutaj się wypowiadają, że dziewczyny ubierają się za staro jak na swój wiek są studentkami. Może nie będę generalizować, że wszystkie, ale na pewno jakaś część. Przede wszystkim 4 lata minęły, a twarze dziewczyn sie nie zmieniły więc trzeba było troche pokombinować z ubiorem. I nie zapominajmy, że kazda z dziewczyn ubiera się tak jak sie ubierała. To są po prostu tylko ich starsze wersje.
    - Alison: Myślę, że tutaj nie ma złotego środku. Wątpie aby w całej ekipie nie było dobrego stylisty. Ona nawet na czerwonym dywanie nie zaskakuje swoim wyglądem. A pewnie ubiera ją wtedy ktoś inny niż w serialu. Oczywiście nie obrażam jej w zaden sposób. Chodzi tutaj o to, że jej sylwetka jest naprawdę sporym wyzwaniem i co oni tez mogą zrobić. Muszą ubrać ją jak przystało na nauczycielkę, zresztą ona sama tez musi wyglądać poważniej w oczach uczniów. Jeśli założyłaby jensowe rurki, trampki i koszulkę kto by ją tam traktował poważnie? Więc scenarzyści chcą ubrać ją jak nauczycielkę, ale zarazem starają się wprowadzić troche kolorów, wzorów aby nie było za sztywno co nie jest dobre dla figury Ali.
    - Spencer: Według mnie wgle nie ma się czego czepiać. To Spencer, która w 1 sezonie chodziła w pozapinanych koszulach pod samą szyję, marynarkach i sweterkowych kamizelkach, oxfordkach itp, a miała ile ? 15 lat? A czepiacie się, że teraz pomyka w szpilkach i trenczach mając 23 lata ? Pracuje gdzie pracuje i nie bede tutaj debatować nad tym czy dziewczyna w jej wieku w USA mogłaby pracować tam gdzie pracuje serialowa Spenc. Serial to serial, nie ma za bardzo brać tego wszystkiego do siebie.
    - Aria: Ona zawsze miała inny styl i jak już ktoś wyżej napisał Aria raz wyglada cudownie, a raz nie wiadomo co ma na sobie. Nie zapominajmy. Ona ma duszę artysty i w jakiś sposób musieli to pokazać jak zlikwidowali jej fioletowe pasemka :P Kolejna sprawa to Aria pracuje w wydawnictwie czy tam gdzieś i ma styczność z ludzmi w roznym przedziale wiekowym. Nie może sobie pozwolić na to aby iść na spotkanie z jakimś autorem książki ubrana w nie powiem co. Chociaż według mnie totalnie zachowali jej styl tylko dodali więcej szpilek zamiast dziwnych butów na obcasie, spódnic i marynarek.
    - Emily: Tutaj chyba nikt sie nie czepiał i ja również uważam, że nie ma czego bo tak jak widze styl Emily na przestrzeni tych wszystkich lat to tak samo widzę resztę dziewczyn. Mimo luznego ubioru Em nie jest on juz tak luźny jak w liceum kiedy to nosiła przewiązaną koszule w kratę przez biodra. Myślę, że Em to taki typ kobiety, która mimo wieku/zawodu zawsze bd sie trzymała swojego stylu.
    - Hanna: Hanna wygląda cudownie jak zawsze i nawet nie potrafię zrozumieć jak ktoś może powiedzieć, że jest ubierana za staro jak na swój wiek.

  • Jeżeli chodzi o Ali to przyznam rację, ale co do poważnego ubioru. No nie wiem. Ja też się tak ubieram albo jak Wy to ujmujecie "stroi łam się" w liceum i gimnazjum podobnie do dziewczyn (moją inspiracją była Aria sezon1-2) i miałam też takie koleżanki. Więc jednak ktoś się tak ubiera, no może z wyjątkiem wysokich obcasów.
    Teraz mam 20 lat i nie wiem czy jakoś szczególnie odbiegam ubiorem od bohaterek serialu. Moi obecni znajomi z uczelni chyba podobnie. Po prostu nie każdy chodzi w jeansach i trampkach.

  • Wyglądają normalnie. One w serialu mają 23-24 lata, są kobietami a nie dziewczynkami nie każda dalej w tym wieku biega w koszuleczkach.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
o