TWD - Kolejne odcinki a komiks

Kto czytał komiks ten wie, że jest sporo odchyleń serialu od komiksu. Gubernator zbliża się do więzienia. Myślicie że reżyserzy uśmiercą połowę grupy jak w komiksie ? Malutką córkę Ricka i resztę ? Bo wydaję mi się że główny wątek z komiksu (chodzi mi o to że Rick z synem, Glenn, Maggie i reszta znajdą osadę Douglasa - albo jak w komiksie zostaną zwerbowani), pozostanie niezmieniony i serial będzie się na tym opierał :)

  • A tam sporo odchyleń. Co Wy macie z tymi zmianami? Pytam się po raz kolejny gdzie je widzicie. Owszem, zmienione jest ich ubarwienie, coś tam dodana, gdzieniegdzie odrobinę odjęto, ale główne wątki zostały nienaruszone i są takie, jakie powinny być. Gdzieś tutaj nawet robiłem listę swego czasu. To tak na wstępie.

    A wracając do głównego zapytania. Moim zdaniem główna grupa wyjście z tego bez większego szwanku fizycznego. Bezpieczni są Rick, Carl, Andrea, Daryl, Michonne, Maggie, Glen, Carol, Tyreese, Hershel. Zastanawiam się co z Beth. Jak dla mnie to ona jest jednym z większych znaków zapytania. Co się natomiast tyczy osób, które zaczną od czwartego sezonu wąchać kwiatki od spodu. Niewątpliwie można wytypować Merla. Chłopak popalił wszelkie mosty za sobą. Do odstrzału pójdzie Axel. Ben oraz Allen nie wyjdą z akcji cało. Sasha również powinna paść, aczkolwiek nic nie wiadomo gdyż wydaje się silną babką. W międzyczasie wraca Morgan więc on również idzie pod nóż. Jak widać już nam się plasuje 5/6 trupów. W międzyczasie może ktoś dojdzie do naszej grupy ze społeczności Woodbury więc będzie 6/7. Oczywiście dochodzi kwestia Judith.

    • Nie byłbym taki pewien, czy Glen, Carol, Daryl i Hershel nie zginą.
      Glen zginął w komiksie - może zginąć tez w serialu ( a potem okaże się, że Maggie jest w ciąży).
      Śmierć Daryla taka sama jak śmierć Tyreesa w komiksie jest baardzo prawdopodobna patrząc na dotychczasowe dokonania Dixona i jego sympatii do grupy.
      Hershel - nie ma nogi, jak może uciec zombie, a co dopiero ludziom z karabinami? Carol - nie ma Daryla - nie ma Carol.
      Bezpieczni są Rick, Carl ( główni bohaterowie) Andrea, Maggie, Michonne, ( muszą być kobiety w grupie) i Tyreese.

      • Dale w komiksie nie miał nogi, a ile pożył..;] Nie ma pewności że Hershel zginie w więzieniu, tym bardziej że w dużej mierze przejął rolę i historię Dale'a.
        Daryla też wątpię żeby uśmiercili. To że po części przejął rolę Tyreese'a, to nie znaczy że skończy jak on. Tym bardziej że ten się pojawił w serialu i nie wiadomo póki co, jaką będzie pełnił rolę i ile pociągnie. Daryl jest teraz jednym z głównych bohaterów, ma sporo fanów i uśmiercenie go w tym momencie było by samobójem ze strony twórców.
        Jeśli chodzi o Glenna, to raczej wątpię żeby jego śmierć przyspieszyli, tym bardziej że jest ona dosyć ważna i związana z przyszłymi wydarzeniami, które dopiero nastąpią. Nie porównywałabym tego do kwestii Lori, bo jeśli chodzi o nią, to jej śmierć ma ścisły związek z przemianą Ricka i Carla, którą można było przyspieszyć i co też twórcy zrobili.
        Co do Carol to myślę że ona sobie jeszcze długo pożyję, biorąc pod uwagę to jak rozwinęli tą postać względem komiksu.
        Ja na razie jedyną osobą, które mogę wytypować do uśmiercenia jest Axel, dlaczego - jeżeli będzie odzwierciedleniem tego komiksowego, to nie trzeba raczej tłumaczyć co i jak. No i jeszcze Merle, choć tutaj takiej 100% pewności nie mam że na pewno wykituję. Ogólnie to serial robi się dosyć nie przewidywalny, jest sporo bohaterów i tak na prawdę ciężko jest przewidzieć z kim przyjdzie nam się pożegnać.

      • Ja też odrobinę dodam od siebie. Zacznę od Hershela. Jak widać po serialu, na tą postać przypadła znaczna ilość wątków Dale, co gołym okiem widać. Jest on ważny, ze względu na to, iż pełni funkcję ostoi człowieczeństwa i jej swoistym sumieniem oceniającym postępowanie Ricka. Poza tym, kto powiedział, że muszą uciekać od frontu? Przecież w wiezieniu jest spora wyrwa, więc równie dobrze, jeżeli część zajmie Gubernatora, druga część będzie mogła sprawnie umknąć przed represjami. Poza tym, równie dobrze, mogą wprowadzić wątek komiksowy i Hershel z jakąś grupką wyjadą z więzienia przed najazdem. Dodatkowo, jak widać po wywiadach, twórcy cenią sobie Willsona. Zaraz obok Lincolna i Reedusa jest jednym z lepszych aktorów w serialu, więc swoją obecnością dużo wnosi.

        Co do Glena to hola, hola. Popatrzmy, kiedy jego śmierć nastąpiła. Kirkman pozbył się go, kiedy wyciągną z niego maksimum. Od czasów jego wprowadzenia dokonał eskalacji jego charakteru w każdy możliwy sposób. W serialu póki co nie zrealizowali nawet 25% z tego. Poza tym, jest on postacią ważną dla rozwoju Maggie. Ona zresztą weszła do stałej obsady, więc głupotą byłoby zrobienie z niej swoistej wdowy.

        Dlaczego uważasz, że Daryla pozbędą się w tym sezonie? Ja jestem kompletnie innego zdania. Uważam, że represje jakie wymierzył Gubernator w Tyreesa w komiksie, w serialu mogą przejść sprawnie na Merla, który i tak popalił już wszelkie mosty za sobą, nie zapominając również o tym, że jego dalsza egzystencja nie miałaby w ogóle sensu.

        Carol jest na bezpiecznej pozycji z jednego prostego powodu. Kirkman prowadzi serial, a on znowu uważa, że zabicie jej w komiksie i pozostawienie Sophie było błędem. Córka Carol stała się swoistym zapychaczem, niczego nie wnosiła do historii, stała się uciążliwym elementem, przeszkadzającym w dalszym rozwoju akcji. Nie od dziś wiadomo, że śmierć Carol uważa, za jedną z gorszych decyzji. W serialu natomiast Sophie nie ma, a co za tym idzie na jej miejsce wskoczyła Carol. Poza tym, przy okazji promocji czwartego odcinka, twórcy powiedzieli, że z tą postacią związany jej ważny wątek związany z ogólną historią.

        • Tak jak i Wy nie wiem kto zginie , ale poprostu nie byłoby dla mnie zaskoczeniem , gdyby zginely postacie, ktore wymienilem. Doskonale wiemy , że są postacie , które nie zginą w tym sezonie na 99% ( Carl , Rick , Andrea, Maggie , Michonne ). Reszta to zagadka , mozemy sobie dyskutowac , zgadywac, ale kto na przykład spodziewal sie śmieci Dala w 2 sezonie ? Albo tego ,że Beth tak długo przeżyje ?
          Hershel - może wyjedzie , może będzie pełnił rolę Dala z komiksu ( chociaz romans z Andrea jest juz malo prawdopodobny :-P ) , a moze czeka go los taki sam jak w komiksie - śmierć ze łzami w oczach nad ciałem swojego zastrzelonego dziecka ( Beth ) . Pamietajcie , że ten bohater mial zginac juz 2 sezonie , ale zmieniono plany. Poza tym nie wiem na ile jego sprawy karne nie będą miały wpływu na role w serialu.
          Glenn - czytaliscie komentarze Kirkmana w najnowszych zeszytach komiksu ? Mam wrazenie , ze nie lubi aktora , ktory gra ta postac. Poza tym argument , że Maggie bez niego bedzie sie mniej rozwijac - slaby . Aktorka jest ładna , ma fajne wdzianko (niczym Alice z RE ) - da sobie rade dziewczyna . A moze jak Glenn zginie bedzie miala romans z Darylem ?
          A wlasnie Daryl - w komiksie Rich mial wielu kumpli tzw. prawych rak - wszyscy kozacy i wszyscy gina w zaskakujacy sposob - Shane ,Tyreese , Abraham. Glownym bohaterem jest Rick - pamietajcie o tym. Daryl nie bedzie z nami dluzej niz do konca 4 sezonu , bo poprostu przyćmi jego postać. Musi zginąć - na tym polega ta seria ! Czy zrobi to w 3 sezonie - trudno powiedziec, ale nie byłyby to dla mnie taki "shoker" jak na przykład śmierć Carla.
          Carol - jej los zwiazany jet z Darylem. Jesli on zginie , Ona takze długo nie pożyje.
          Takie jest moje zdanie :-)

          • "Daryl nie bedzie z nami dluzej niz do konca 4 sezonu " bo Ty tak piszesz? A argument o przyćmieniu Ricka, jest bezpodstawny, bo jakoś teraz obaj panowanie funkcjonują obok siebie bez problemu , oboje są charyzmatyczni i barwni i jest wyraźnie nakreślone kto w tym duecie jest ważniejszy, bez umniejszania temu drugiemu. Na dobrą sprawę jeszcze długo nie dowiemy się jak skończy się komiks. Kogo Kirkman zdecyduję się uśmiercić, a kogo oszczędzi. Dodatkowo serial nie jest w kropka w kropkę taki sam jak komiks, więc tutaj bilans końcowy może być zupełnie inny. Mogą uśmiercić wszystkich, bądź prawie wszystkich, a równie dobrze mogą parę postaci dotrzymać do końca w tym i również Daryla.
            Nie wiem dlaczego uzależniasz żywot Carol od żywotu Daryla. Kobieta przeżyła śmierć własnej córki, która na pewno była jej bliższa niż Dixon, więc nie sądzę żeby hipotetyczna śmierć Daryla, sprawiła że Carol z rozpaczy by się powiesiła, czy w jakikolwiek inny sposób się zabiła. Ta bohaterka przeszła ogromną metamorfozę z szarej, zastraszonej myszki do silnej, znającej swoją wartość kobiety , która jest potrzebna grupie.

          • Śmierci Dale'a w drugim sezonie w pełni się spodziewałem. Ba, nawet byłem w szoku, że przeżył aż do jedenastego odcinka. Naprawdę nie było to dla mnie wielkim szokiem. Powiem Ci dlaczego. Jak wiadomo Darabont był na wojennej ścieżce ze stacją AMC. Początkowo opowiedziała się za nim cała ekipa z aktorami na czele. Bardzo mocno Jeffrey DeMunn, Laurie Holden, Mellisa McBride, jak i reszta, która wybrał, naciskali na stację aby pozostawić Franka na stanowisku. Jednakże, większa część tej grupy się wycofała z obiekcji, kiedy to rzeczona stacja zagroziła masowymi zwolnieniami. Mówiąc prościej, wystraszyli się utraty ciepłej posadki, która to pozwoliła im ponownie o sobie przypomnieć. Jedynie DeMunn nadal został przy swoim, co zaowocowało skróceniem angażu w serialu z lat 5, na 2. Jego śmierć (Dale'a) była tylko kwestią czasu. Później się oczywiście tłumaczył, kiedy serial zdobył jeszcze większe zainteresowanie, że nie miał nic złego na myśli, że chce wrócić itd, ale niestety klamka zapadła.

            Hershel... Tłumaczenie, iż chcieli uśmiercić Hershela to pic na wodę. Gdyby naprawdę takie coś było w planach, to pozostawiliby tą postać nietkniętą, tzn. nie wprowadzali by u niej takiej przemiany. W sezonie drugim zaraz obok Ricka, Andrei i Daryla, to jedyna postać która zmieniła swoje nastawienie o 180 stopni. Co mnie jednak najbardziej śmieszy, toto, że twórcy chcieli pokazać u niego skutki utraty farmy. Pytam się, gdzie one są? Od początku sezonu trzeciego ani razu nie wspomniał o swojej przeszłości, tęsknocie itd. Po raz kolejny powtarzam, pic na wodę. Dodatkowa rzecz ma się tak, że poniekąd planowali, na skutek ugryzienia i późniejszej amputacji, pozbyć się tej postaci. Co nam to przypomina? A no Allena, z komiksu. Jak się jednak skończyło? Hershel żyje i ma się dobrze. Postać ta cieszy się sporą dozą sympatii wśród amerykańskiej publiczności, a dodatkowo można z niego wykrzesać znacznie więcej. A takie pytanie, jakie sprawy karne? Wykroczenie za kierowanie pojazdem pod wpływem ( procenty nie były jakieś wygórowane) nie jest jakimś wielkim problemem, to raz. Przecież nie zamkną go do więzienia, aby utrudniło to jego funkcjonowanie w serialu.

            A co ma do egzystowania Glena w serialu, sympatia Kirkmana do niego? Kirkman zatwierdza jedynie gotowe scenariusze, a gdy sam zabiera się za pisanie takowego, to dostaje odpowiednie wytyczne. Akurat on sam decydować o uśmiercaniu bohaterów nie może. Musi to zrobić z porozumieniem stacji, oraz by takowy krok miałby być wprowadzony, nie może łamać postanowień angażu danego aktora w serial.

            Co się tyczy Maggie. Mówisz, że moja argumentacja jest słaba. Twoja za to też nie powala. Cyt. "Aktorka jest ładna , ma fajne wdzianko (niczym Alice z RE ) - da sobie rade dziewczyna". Co to ma być? Co ma wygląd aktorki do rozwoju bohaterki przez nią granej? Przykład pasujący jak pięść do oka. Zważ na sytuację w jakiej Maggie się znalazła, oraz na okres w życiu, przez który przechodzi. Jej chęć walki wynika z tego, iż ma dla kogo walczyć. Nie jest na tyle zahartowana, jak Rick czy Daryl, by dać sobie radę sama, w przypadku ewentualnej śmierci Glena. Musi minąć sporo czasu, aby była w stanie się pozbierać w przypadku ewentualnego odejścia najbliższych. Zważ na to co było w komiksie. Śmierć ojca doprowadziła ją na skraj i posunęła się nawet do samobójstwa.

            Rick miał tylko jedną "prawą rękę", a był nią Tyreese. Shane był kumplem za czasów "normalnych" ale apokalipsa doprowadziła go na skraj, przez co nigdy nie wszedł na pozycję "pomocnika". Jak się pojawił, tak sprawnie zniknął. Abraham również nie pełnił tej roli. Obydwoje funkcjonowali w grupie, gdyż była taka potrzeba. Nie przypominam sobie, aby kiedykolwiek wchodzili w głębsze zażyłości. Był dla samego bycia. Wprowadzono go tylko dlatego, że obcięcie ręki sprawnie zmniejszyło mobilność Ricka, przez co pewne sprawy musiał wykonywać ktoś inny.

            Dlaczego Daryl ma przyćmić Ricka? Mówisz tak jakby zaraz miał wskoczyć na miejsce lidera. W niejednym wywiadzie podkreślano, że Daryl jest integralną częścią grupy, współpracuje z Rickiem, ale nigdy nie aspirował do tego by objąć jego pozycję, co zresztą widać. W grupie zachowana jest hierarchia. Rick, Daryl, Carl itd. Grimes gra pierwsze skrzypce i to on jest najważniejsze. Poza tym seria nie na tym polega. Uniwersum pokazuje, iż nikt nie jest bezpieczny, jednakże usuwanie bohaterów nie następuje z tego względu, iż ktoś zaczyna być ważniejszy od drugiego. Gdyby iść Twoim tokiem rozumowania, to Sophie dawno powinna gryźć piach, gdyż jej matka miała większy potencjał, Maggie powinna zginąć za Glena, ze względu na to, iż ten drugi jest ważniejszy dla grupy, Egen powinien zarobić strzałą, zamiast Abrahama, gdyż tak naprawdę nic nie robi itd. Można by wymieniać w nieskończoność.

            Powiązanie losu Carol, z Darylem jest, przepraszam za to co powiem, ale idiotyczne. To tak, jakby śmierć Maggie była powiązana z Glenem. Carol nie jest już wiecznie wystraszoną o swój los, terroryzowaną matką, co to nie wie, co ma zrobić. Kobieta się wyrobiła, znalazła w sobie pokłady siły i chęci do walki. Nie jest tak "lewa" jak do tej pory, co widać chociażby po tym, że przeżyła obławę zombie w czwartym odcinku, a co najważniejsze podjęła się obrony wiezienia. Wierz mi, ale z nią naprawdę jeszcze wiele wykombinują. Jestem wręcz pewien, że rolę strzelca, podczas ataku będzie właśnie pełnić ona.

      • Ale Glenn zginął dopiero w 101 zeszycie, więc mówiąc o serialu, nie bezpodstawnie można rzec, że przeżyje.

      • 1.Norman Reedus ma kontrakt na 4 sezon z tego co słyszałem.
        2.Glenn tak szybko nie zginie, nie ma szans. Jest bardzo lubianą postacią, zwłaszcza od 3 sezonu, więc twórcy nie chcieliby rozzłościć fanów jego szybką śmiercią.
        3.Też uważam, że Hershel nie jest pewniakiem, inaczej by było gdyby był w czołówce serialu a tak jest tylko w występach gościnnych więc nie wiadomo.
        4.Andrea to nie "kobieta zapychacz" tylko też jedna z głównych postaci obok Ricka, Carla. Michonne również.

        • 1. Widać, że Reedus to ma jak na razie najgorszą sytuację z całej obsady. Z sezonu na sezon przedłużają mu kontrakt. Zamiast określić raz, a dobrze warunku angażu to Ci się bawią w jakieś klocki. Jakoś Lincoln, Holden, Riggs i bodajże Gurira mają z góry ustawiony pobyt do końca serialu, a u Reedus'a swoiste podchody. Zresztą on nie jest jedyny. Podoba sytuacja poniekąd jest u Cohan i Yeun'a.
          2. Zgadzam się w pełnej rozciągłości. Zresztą nie pierwszy i pewnie nie ostatni raz :)
          3. Może i Hershel nie jest w głównej dziewiątce, ale jego znacznie w nadchodzącym półsezonie znacznie wzrośnie, co widać po trailerze. Nie wydaje mi się, aby twórcy chcieli się go pozbyć zważywszy na to, iż można z dziadka jeszcze sporo wycisnąć. Zresztą z nim w serialu jest jak z Dale'm. Niby go zawsze nie ma, ale jednak jest. Identycznie jak w komiksie. Kiedy trzeba usuwa się w cień, kiedy trzeba ma cholernie dobre przebłyski.
          4. Andrea, Michonne oraz Maggie, to serialowa Trójca Święta :D Z tymże, pierwsza dwójka ma sytuację stabilną, ostatnia nie bardzo, ale ja osobiście liczę na pozytywny rozwój sprawy. Szkoda by było pozbywać się zarówno tak dobrej aktorki, jak i tak dobrej postaci.

    • Fajnie jakby dołączyła Alice - lubiłem ją.

      • Twórcy serialu są w tej niezręcznej sytuacji, że jeśli oni zabiją postać, która jest lubiana przez publikę to widzowie mogą zaprzestać oglądać serialu co jest na niekorzyść twórców. Kirkman z kolei kogokolwiek by nie zabił ma świadomość, że będzie miał czytelników, a to dlatego, że mentalność czytelników i telewizyjnych fanów znacznie się różni, ale to chyba logiczne i było już wcześniej powiedziane.

        Liczę na to, że w drugiej część S3 nie zwolnią tempa narzuconego od początku i będzie sie działo, jestem ciekaw jak Rick się zkumpluje z serialowym Tyreesem i czy wplotą wątek miłosny Tyreese-Michonne. Kurde Tyreese był świetną postacią w komiksie, damn you, Kirkman.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: