Z tego co pamiętam, to jest tu nie wiele fikcji naukowej, to jest po prostu fikcja więc film powinien należeć do gatunku fantasy.
Mylisz pojęcia. Fantasy i science fiction wraz z horrorem zaliczają się do fantastyki, tym samym bardzo często się przenikają. Przy tego typu filmach powinno być napisane właśnie gatunek - fantastyka.
Powinna być fantastyka, ale ty napisałeś fantasy, a to co innego w języku polskim. Nie wiem jak to jest w stanach, ale nie sądzę by mieli oddzielne słowo.
przeciez mutanty istnieją i żyją wśród nas aczkolwiek niemają aż takich mocy jak w filmach o X-Men. są to poprostu ludzie troche zdeformowani genetycznie o innych wygladach niż normalni ludzie. był taki program na Discovery własnie o takich zmutowanych ludziach jak np. czlowiek-drzewo. seria X-Men ma w sobie więcej fantastyki naukowej niż czystej fikcji, taka jest prawda :)
Tylko jaka mutacja mogłaby kogokolwiek obdarzyć darem nieśmiertelności i odbierania sił życiowych? Przy Loganie i tej małej szczególnie się ujawnia mało naukowe podejście do tematu. Podobnie nie potrafię do SF zaliczać "Herosów", ale już przy "4400" podobnych problemów nie mam. W ramach SF "X-men" nie oceniałbym wysoko, ale jako film w ogóle, to już zupełnie inna skala.