Zapytany w jednym z wywiadów o najgorszy film jaki widział w życiu wymienił dwa: "Smażalnia Story" i właśnie "Zły Porucznik".
Smażalni nie widziałem, ale co do "Złego Porucznika" - moim zdaniem duża wpadka pana Kazimierza.
No ale de gustibus non est disputandum.
w pełni zgadzam się z Kazikiem - to chyba jeden z najgorszych filmów, jaki
widziałem
I taka opinia od kogoś, kto (po tym jak ocenia filmy) powinien poznać się dobrym filmie.
Chyba nie widział "Wściekłe pięści węża". Wielbię wręcz Kazika, ale tym filmem się skompromitował jak nic.
http://www.wykop.pl/ramka/180986/rozszyfrowanie-12-groszy/ - mówi o "smażalni" ale nie o złym poruczniku
sorry zły link tu macie dobry:
http://www.staszewski.art.pl/wywiady/index.php?id=pomidor
Kiedyś czytałem w "Filmie" wywiad z Kazikiem z którego wynikało, że nie przepada ogólnie za dziełami Ferrery, ale właśnie Porucznika "jakoś tam jeszcze Harvey Keitel pociągnął".
1. Przecież Kaziu sie nie wypowiadał autorytatywnie
2. Czy istnieje ktokolwiek mający prawo do wypowiadania się autorytatywnie o czymkolwiek?
Trochę przesadził pan Kazik z tą opinią o Złym Poruczniku. Może jednak nie powinien wypowiadać się o wszystkich aspektach działalności ludzkiej? Na polityce też się nie zna i sadzi farmazony.