Nie czytałam opowiadania Kinga, a więc nie wypowiem się na temat wierności filmu w stosunku do opowiadania.
Straaaaaaaasznie podobał mi się 1408. Genialnie trzymający w napięciu, pare scen w moim ulubionym stylu (cisza, cisza a tu nagle coś skądś wyskakuje :P ) no i ta rola Johna Cusacka... Myśleliście, że oglądanie jednego aktora w jednym pomieszczeniu przez większą część filmu jest nużące? Nic bardziej mylnego.
Co do gatunku. Horror? Przecież nie w każdym horrorze musi lać się litrami krew. Mimo wszystko ja skłaniałabym się bardziej ku określeniu thriller dla filmu "1408".
Dlaczego 7/10 ?
Wkurza mnie to, że na DVD, które kupiłam nie ma mojego ulubionego zakończenia z pogrzebem Mike'a, a inne zakończenia są...eee...dziwne... (żeby nie powiedzieć okropne, to jeden z tych filmów, w których nie powinno być happy endu z cudownie uratowanym bohaterem...) :/