Idealny przykład filmu, który udowadnia, iż nie trzeba rewelacyjnej obsady, by film stał się arcydziełem.
Eeee... To już dawno udowodniły np. filmy Bressona... Slumdogowi do arcydzieła brakuje, i to niemało.
uwielbiam 'argumentacje' fanow tego 'arcydziela' :D tylko juz nie weim czy to jeszcze smiac sie, czy juz plakac?
Szkoda łez, a śmiech to zdrowie;]
Slumdog to najgorszy film uhonorowany Oskarem za najlepszy film roku jaki przyszło mi obejrzeć, a widziałem wiele.
Nie liczy się ilość tylko jakość, a z tym chyba jest u Ciebie problem Panie Il coś tam
nie przyznawaj sie, ze nie wiesz jaka postacia filmowa jest Il Cattivo. takie rzeczy sie wie -.-
Aha, źle zrozumiałem sens twojej wypowiedzi;]
Cattivo - zły <- tylko problem tkwi w tym, że panu nie udało się zapamiętać tak skomplikowanego wyrazu, gdyz spotkał z nim się po raz pierwszy;]
no wiesz, mi chodzi o to, ze to tak kultowa postac, ze choc wypada znac z przydomka, tak jak R2D2, czy darth vader ;p