 |
Forum :
FILMY :
CENZURA! Cięcie filmów - zbrodnia czy łaska? |
CENZURA! Cięcie filmów - zbrodnia czy łaska?
Ostatnio szlag mnie trafił, jak się dowiedziałem, że wydawcy polskiego DVD "Mad Max 2" podobno nieźle film ocenzurowali. Moim zdaniem cięcie filmów "nieodpowiednich" i "nieprawomyślnych" (wg cenzorów) to zbrodnia, taka sama jak cenzurowanie książek! Za takie niszczenie dzieła artystycznego powinno się ludzi karać!
Albo się film wydaje w takiej formie, w jakiej ukazał się oryginalnie, albo się go nie powinno wydawać w ogóle. Patrząc na to, jak grzeczne horrory trafiają u nas na DVD, można śmiało stwierdzić, że nasi kochani wydawcy zwykle wybierają tę drugą drogę. Niestety ze szkodą dla kinomanów i kinematografii. Szczerze wątpię, żeby takie perełki wśród horrorów jak filmy Lucio Fulciego czy Dario Argento zostały u nas wydane, właśnie ze względu na brutalne sceny. Kochani wydawcy, obudźcie się! Ludzie chcą oglądać podrzynanie gardeł, odcinanie kończyn i rozrywanie na strzępy! Filmy zawierające tego typu zawartość są kierowane do odpowiedniego typu widza, a nie do wszystkich potencjalnych odbiorców.
Jak odnosicie się do tego zjawiska? Czy kupicie DVD z filmem, jeśli wiecie, że jest to wersja niepełna? Wpisujcie poniżej filmy, o których wiecie, że zostały ocenzurowane w polskich wydaniach. Zachęcam do bojkotowania takich wydań! Precz z cenzurą!
Zbrodnia czy łaska? Oczywiście zbrodnia! Cenzurowanie filmów jest czystym gwałtem. Jak nie mam ochoty oglądać na ekranie nadmiernej brutalności czy seksu, zwyczajnie wlączam film lżejszy.
Nie chcę odczywać, że wielki brat patrzy, to ja chcę być wielkim bratem, to ja chcę decydować o sobie samym, chcę mieć wybór. A mając wybór z pewnością wybrałbym wersję pełną (każdego filmu), wersję z seksem i brutalnością, z wulgaryzmami i niepoprawnymi politycznie dowcipami. Kropka.
I tak... PRECZ Z CENZURĄ!
Ale trzeba przyznać, że u nas jeszcze nie jest tak źle. Polska była jednym z niewielu krajów, w których rozpowszechniano "Złego porucznika" i "Fight Club" bez cięć. Pod tym względem wypadamy lepiej niż np. Wielka Brytania.
A co oni z "Fight Clubu" wycinali? Przecież ten film nie jest zbyt brutalny (jeśli chodzi o sceny)... Może robienie mydełek? Hihihi...
cenzurowanie filmów jest bez sensu moim zdaniem, bo jeśli komuś nie odpowiada tematyka filmu (brutalność, itp.) to niech nie ogląda. A cenzura może całkiem zmienić sens filmu i pomysł reżysera na film
wg. mnie po prostu obcinanie scen w filmach powinno być karane !!!! precz z cenzurą !!!! to widz powinien decydować co mu się podoba i co mu odpowiada... no i przede wszystkim ciężko jest w pełni docenić film jeśli jest pocięty...
a może jeszcze za jakiś czas wydawca zrobi swój montaż i pozamienia no. kolejność scen w filmie ... żeby tylko widz nie poczuł się urażony .....
BZDURA !!!!!!!!!!!!!
Cięcie filmu to ZBRODNIA...! Podobnie zresztą jak robienie czegokolwiek innego - przemontowywanie, dubbing, durny tytuł i tym podobne. Film to przecież skończone dzieło (albo crap, no ale..), czyjś zamysł artystyczny - nie można tak po prostu sobie pociąć wg własnego uznania.
Tak samo nigdy nie mogłam (i nie mogę) zaakceptować dubbingu (toleruję to tylko w animacjach). Przecież głos aktora to także kawałek filmu. A zastępowanie go innym to dokładnie to samo, co wycięcie jakiejś sceny.
Lubię filmy w ich pierwotnym, oryginalnym kształce. Pod każdym względem. :)
Wszelka cenzura jest nie tylko gwałtem na dziele filmowym, ale i kpiną z widza. Jeśli bowiem decyduje się na obejrzenie krwawego horroru, brutalnego Thrillera czy obleśnego sexploitation, nie należy go na siłę oszczędzać.
TV
HALLOWEEN Carpentera zostało pocięte w wersji prezentowanej w TVP i TVN. Skrócono wszystkie sceny mordów, od kilku do kilkunastu sekund. Nie widać, jak mały Michael dźga siostrę nożem i jak przybija chłopaka do ściany. Gdy zaczyna dusić dziewczyny, sceny gwałtownie się urywają, podczas gdy w oryginale widzimy dokładnie, jak każda z nich umiera.
Kiedyś w sylwestrową noc POLSAT puścił niesamowicie ocenzurowaną wersję KALIGULI Tinto Brassa. Wyleciały nie tylko wszystkie sceny XXX, ale i te nazbyt brutalne (kastracja, analny gwałt pięścią, itp.) Z filmu 3-godzinnego zostało 90 minut.
PIECES Juana Piquer Simóna, wyemitowane na polsatowskiej stacji ON, było wykastrowane tak, by dało się zaprezentować w porze popołudniowej (wyleciało ponad 10 minut). W pełnej wersji jest to istna uczta gore.
MAD MAX 2 George'a Millerra skrócono w TVN o scenę początkową, gdzie gang motocyklistów gwałci i zabija kobietę.
Z BRUDNEGO HARRY'EGO Dona Siegela wyparowała scena, w której Callahan torturuje rannego Skorpiona.
TVP wycięła z IDIOTÓW Von Triera kadr z penisem w stanie wzwodu i niesymulowaną sekwencję seksu zbiorowego.
DVD
SALON KITTY Tinto Brassa w Polsce wyszło w wersji niekompletnej, bez sekwencji z nazistowskimi eksperymentami i kilku "twardszych" erotycznych.
Słyszałem również o ocenzurowanej edycji OSTATNIEGO SKAUTA i ZABÓJCZEJ BRONI - co oznacza, nie tylko horrory znalazły się pod obstrzałem stróżów moralności.
Nigdy świadomie nie kupiłbym ocenzurowanego DVD, ale przecież nie zawsze da się to sprawdzić. Czasami - jak w przypadku wspomnianego wyżej SALON KITTY - polskie wydanie jest jednym sposobem na legalne zdobycie danego tytułu.
Ciekawi mnie, czy ROSEMARY KILLER (aka THE PROWLER) wypuścili u nas w wersji kompletnej. Ktoś z Was to kupił?