Dryden

Ghost Writer

Wpis został dodany do obserwowanych

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Obserwujesz ten wpis

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Przestałeś obserwować wpis

Blog został dodany do obserwowanych

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Obserwujesz tego bloga

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Przestałeś obserwować bloga

10 najlepszych westernów
| 4 zdjęcia | 32 komentarze
Ranking moich 10 ulubionych westernów.

1. Dobry, zły i brzydki
2. Pewnego razu na Dzikim Zachodzie
3. Bez przebaczenia
4. Za kilka dolarów więcej
5. Pat Garrett i Billy Kid
6. Wyjęty spod prawa Josey Wales
7. Dzika banda
8. Poszukiwacze
9. Siedmiu wspaniałych
10. Zabójstwo Jesse'ego Jamesa przez tchórzliwego Roberta Forda

Były blisko "dziesiątki": Butch Cassidy i Sundance Kid, Za garść dolarów, Garść dynamitu, Młode strzelby, 3:10 do Yumy (remake). 

komentarze

Witam,
Z tej listy nie widziałem jeszcze pozycji 3 i 7 (jak na fana Sergia Leone - potworna zaległość). Obecność Brokeback faktycznie nieco kontrowersyjna, nie tylko dlatego, że to dość słaby film ;) (wg mnie), ale też i ze względu, że za westerny zawsze uważałem filmy opowiadające o okresie "kolonizacji" Dzikiego Zachodu, czyli dziejące się w XIX wieku i początku XX. Pozostałe z tych przeze mnie obejrzanych też uważam za bardzo dobre (no, Siedmiu Wspaniałych w sumie nie nie zachwycił, ale mniejsza o to). Brakuje mi tu takich klasyków, jak W Samo Południe czy Rio Bravo. Clint to oczywiście niewątpliwie największa gwiazda westernu. Ale, ale - i to chyba najważniejsza uwaga - o ile zarówno Dobry, Zły i Brzydki, jak i Pewnego Razu Na Dzikim Zachodzie to czołówka nie tylko Sergia, jak i całego gatunku, to "Pewnego razu..." jest od GBU filmem zdecydowanie lepszym ;) Według mnie. To wręcz arcydzieło, western absolutny, kompletny pod każdym względem.

Wygląda na to, że jestem autorem pierwszego komentarza u Ciebie. Witam na Filmwebie ;)

Pozdrawiam i oczywiście zapraszam do siebie ;)

Gdyby spojrzeć na definicję westernu - miałbyś rację co do tego co określa się mianem westernu, a co nie. Z drugiej strony w dyskusjach nad "Tajemnicą..." mówiono o współczesnym westernie czy o demitologizacji Dzikiego Zachodu i Kowbojów. Słowem - można polemizować i pewnie znalazłoby się sporo argumentów po jednej i po drugiej stronie.

Jest wiele westernów, których tutaj nie wymieniłem, a które w poważnym rankingu powinny byłyby się znaleźć. Tutaj jednak dałem filmy, które ja sam lubię. Porzuciłem więc chęć wyrzucenia połowy filmów Sergio Leone (zajmują połowę rankingu) i wstawienia klasyków, których jest przecież od cholery i trochę. Wadą tego rankingu jest to, że nie ma tutaj wielu kultowych filmów, nie ma miejsca dla takich wielkich gwiazd jak John Wayne, John Ford, Gary Cooper czy inni. Gdybym układał ranking dla jakiegoś magazynu to pewnie w pierwszej dziesiątce znalazłyby się "Rio Bravo", "Dzika Banda", "Butch Cassidy i Sundance Kid" czy "Napad na ekspres", pierwszy western w historii kina. Ranking pokazuje jednak filmy, które lubię oglądać bez względu na to czy okazały się przełomem w historii gatunku czy nie.

Co do przodu tabeli to miałem twardy orzech do zgryzienia. Postanowiłem tutaj wybrać "Dobrego, złego i brzydkiego", bo... chyba jednak bardziej lubię go oglądać. Nie uważam, że jest to film lepszy od "Pewnego razu na Dzikim Zachodzie". Po prostu lepiej bawię się przy "Dobrym, złym i brzydkim", a summa summarum to jest najważniejsze dla mnie w filmach. Zdaję sobie sprawę, jednak że "Pewnego razu..." to film hmmm - "ambitniejszy".

Co do "Siedmiu wspaniałych" powiem ci szczerze, że sam nie byłem pewien czy dobrze robię wstawiając ich do rankingu. Jeżeli kiedyś będę modyfikował ten ranking, bo np. obejrzę western, którego jeszcze nie widziałem - to niewykluczone, że ranking ulegnie zmianie zatem dwie ostatnie pozycje są w pierwszej kolejce do odstrzału.

Dziękuję za komentarz. Już wcześniej odwiedziłem twój blog przy okazji jakiejś dyskusji. Nie omieszkam przejrzeć go jeszcze raz i to dokładniej. :)


mi tesh sie podoba Bez przebaczenia

Niezmiernie dziękuję Ci za wpis.
To ciekawe, że "Tajemnicę Brokeback Mountain" zaliczyłeś jako western. Jakoś tak nie myślałam o tym filmie w tym kontekście,,,ale ,,,,,,to faktycznie taki western XXI wieku :D :D

Ja również dziękuję za wpis. Tak myślałem, że na "Tajemnicę..." jako western ludzie mogą kręcić nosem. Zdania jednak nie zmienię. Uparty jestem. :)

Pierwsza czwórka jest w miarę OK wg mnie, chociaż zmieniłbym kolejność na 2,1,3,4, a na drugie miejsce wskoczyłby u mnie "Tańczący..."
Nie oglądałem co prawda 5,7,8 i 10, ale z całym szacunkiem dla Leone - pierwsza część trylogii to mu się kiepsko udała. Odstaje poziomem od pozostałych i to znacznie. Trudno mi jest sobie wyobrazić, żeby mogła być w dziesiątce najlepszych westernów ever.

Oczywiście, że Brukbek to nie western, ale jak się chcę to wszystko można wcisnąć :)

Dla nawet "Tańczący z wilkami" to nie do końca western, nie mówiąc o "Mavericku" czy "Płonących siodłach" :) Chociaż już "Kasia Ballou" tak.

Ja mam sporo do nadrobienia, ale korzystając z okazji spróbuję ułożyć soją listę. Nie widziałem z powyższych trzech - dwóch dolarowych i Welesa. Obecnie tak:

1. Bez przebaczenia
2. Dobry, zły i brzydki
3. Pat Garret i Billy Kid
4. 3:10 to Yuma (1957)
5. Pewnego razu na Dzikim Zachodzie
6. Siedmiu wspaniałych
7. Garsć dynamitu
8. 3:10 to Yuma (2007)
9. Mściciel
10. Niesamowity jeździec

Wszystkiego dobrego i dużo :>

Dzięki za wpisy.

Oto moja lista.

1.Dobry,zły i Brzydki
2.Dzika Banda
3.Butch Cassidy i Sundance Kid
3.Pewnego razu na Dzikim Zachodzie
5.Garść Dynamitu
6.Za kilka Dolarów więcej
7.Pat Garrett i Billy the Kid
8.Siedmiu Wspaniałych
9.Vera Cruz
10.W Samo Południe

Josey Wales'a oglądałem. Był bardzo dobry, Bez przebaczenia świetne jednak nie na liste a nowa Yuma też dobra.

Serdecznie Pozdrawiam i zapraszam na swój blog



Dziękuję wam za komentarze.

Podoba mi się lista Pitera, a zwłaszcza fakt, że jedna pozycja (ta najważniejsza) się pokrywa. Jeżeli chodzi o moją listę to niewykluczona, że za jakiś czas ulegnie ona zmianie. Muszę "odświeżyć" sobie niektóre filmy.

"Vera Cruz" chyba nie oglądałem.

Co do listy Stena - "3:10 to Yuma" z 1957 nie oglądałem i muszę to nadrobić. Niewykluczone, że gdy to zrobię i okaże się, że ten western rzeczywiście jest tak dobry (chociaż są tacy, którzy wolą dzisiejszą wersję) to "3:10 to Yuma" (2007) spadnie z listy.

użytkownik usunięty

westerny:) w dzieciństwie oglądałam je bez przerwy, wszystkie jak leciały i wszystkie mi się podobały, szkoda, że nie pamiętam tytułów, bo te które masz w swojej 10ce wszyscy znamy i kochamy, zapomnieliśmy natomiast o tych starych, dobrych, mniej znanych westernach; jak będę miała chwilę czasu to dorwę się do IMDb i przewertuję, może coś mi się przypomni;
tą Tajemnicą Brokeback Mountain faktycznie mnie zaskoczyłeś, choc twoje podejście nie jest błędne, Ang Lee swój film "Przejażdżka z diabłem" (polecam) nazwał: prewestern a film "Tajemnica..." nazwał: postwestern

użytkownik usunięty

to znowu ja, ale tak mi się ten temat podoba, że wróciłam jak bumerang;)
dla mnie Dobry, zły i brzydki jest arcydziełem westernu, jego kwintesencją, bohaterowie twardzi, dowcipni, oryginalni, pojedynki, strzelaniny, genialna muzyka, żadnych zbędnych wątków ( romansów, żon itp. dlatego tu TBM odpada;)) na drugim miejscu stawiam Unforgiven ( uważam, że tu uczeń doścignął mistrza );
lubię też inny western Clinta a'la Leone - Mściciel, dziwna, niepokojąca atmosfera, psychodeliczna muzyka;
co do nowej wersji 3:10 (dawnej nie widziałam) to wielu chwali ją za ciekawy wizerunek Charliego Princa choc mi skojarzył się z nadąsanym pinokiem:) za to szalenie spodobała mi się muzyka
dzięki też za ciekawy wpis na moim blogu:)

Pani Zemsto...

Nadąsany Pinokio. Ciekawie to ujęłaś. Wiesz, coś w tym jest. Ja też byłem zachwycony Charlim Princem. :]

Co do "Dobrego, złego i brzydkiego" - to nic tylko mogę ci przyklasnąć. A fakt, że nie było tam żadnych romansów to coś wspaniałego. Film dla wiecznych chłopców. Tak.

"Bez przebaczenia" - nie mogę odmówić ci racji. Uczeń doścignął mistrza. Nie mogłem i nie chciałem postawić go jednak wyżej niż filmy Leone - "Dobry, zły..." i "Pewnego razu...".

A tak w ogóle
Poczyniłem pierwszą zmianę w tym rankingu. "Bez przebaczenia" zamienił się miejscem z "Za kilka dolarów więcej".

Zmiana w rankingu. Wypada "Za garść dolarów", a w jego miejsce wchodzi "Poszukiwacze" z Johnem Waynem.

Ostatnio widziałem "Dziką bandę" i "Pat'a Gerrett'a i Billy'ego Kid'a". Oglądałeś? Wg mnie powinieneś rozważyć obecność tych filmów w swoim rankingu, bo są naprawdę znakomite. Szczególnie "Dzika banda" mi się podobała ze względu na początek - najlepszy jaki do tej pory spotkałem.

No właśnie coś czuję, że "Dzika banda" mogłaby się tu znaleźć, ale muszę ten film odświeżyć... film oglądałem dawno, poza tym to nieprawda - więc kto wie...

Co do filmu "Pat Garrett i Billy Kid" to zasługuje on na wyróżnienie, ale w tym rankingu go nie będzie. Podobnie rzecz się ma z "Zabójstwem Jessego Jamesa przez tchórzliwego...". Niedawno obejrzałem i nawet płytę DVD kupiłem, ale jednak film nie w moim stylu - taki na raz i starczy.

Po uzupełnieniu przeze mnie największych zaległośći jeśli chodzi o westerny, których wcześniej nie widziałem moja lista wygląda tak :

1. Pewnego razu na dzikm zachodzie
2. Dobry, zły i brzydki
3 Bez Przebaczenia
4 Za kilka dolarów więcej
5 Dzika Banda
6 W samo południe
7 Pat Garrett i Billy Kid
8 Garść Dynamitu
9 3:10 do Yumy (2007)
10 Siedmiu Wspaniałych

Dodatkowo wyróżnienie specjalne dla obu filmów Peckinpaha za relizm, a jednocześnie widowiskowość scen strzelanin i zgonów

Osobiście dla mnie wszelkie rankingi to z dupy wyjęte kaprysy gustu, skatalogowane jak w biurku jakiejś księgowej. Ten film jest nad, ten pod, a ten jeszcze niżej. Ja przyznam, że mam problem tak idealnie porozróżniać swoje odczucia abym wedział że Dawno temu na dzikim zachodzi jest akurat 10 oczek nad Dyliżansem. Ale kto co woli... A wpisałem się po to, by zaproponować Mściciela (high plain driffter) Eastwooda. To się ogląda!

Dziękuję za wpis. Przepraszam, że odpowiadam tak późno, ale nie zauważyłem wcześniej, że pojawił się tutuj kolejny wpis. :)

Wg mnie rankingi są całkiem fajne. Lubię je czytać i tworzyć - zwłaszcza w przyjętej przeze mnie formule, tj. z podziałem na gatunki. Gorzej, gdybym miał stworzyć ranking swoich ulubionych filmów. Ciężko by mi było. Chociaż może kiedyś się zdecyduję. :)

Co do "Mściciela". Oglądałem go dawno temu. Muszę odświeżyć, bo ledwo pamiętam.

Nie oglądałem 6, 8 i 10.

Generalnie zgadzam się("Pewnego razu" zrzuciłbym na czwartą pozycję). Do rankingu dodałbym:
"Dzika banda"
"Pat Garrett i Billy Kid"
"Ostatni żywy bandyta"
"Jesień rewolwerowca"
"Niesamowity jeździec"

Na pewno na uwagę zasługuje też "Tombstone"(trochę za pstrokate, brakuje mu 'brudu', jaki jest w, np. "Bez przebaczenia"). Z tego co pamiętam, to całkiem niezła była "Rzeka czerwona", mimo Johna Wayne'a. Ale oglądałem bardzo dawno temu.
Polecam też "Człowieka zwanego ciszą", spaghetti, ale nie Leone.

______________________

Co do twojego wpisu u mnie na blogu, to na liście mam gangsterskie "Dawno temu" z lat 80-tych, a nie "Pewnego razu".


A co masz przeciw Johnowi Waynowi? Nie jest najgorszy przecież. :)

"Tombstone" - powiem szczerze, że zapomniałem o tym filmie tworząc ranking. Swojego czasu bardzo mi się podobał. Val Kilmer w roli Doca był niesamowity. Przyćmił pozostałych aktorów, w tym Kurta Russela. Kilmer dokonał czegoś naprawdę niesamowitego - jego Doc to zdechlak, który jest cool.

W sumie muszę nadrobić kilka zaległości i zmodyfikować ranking. :)

6,8 i 10 polecam oczywiście. "Poszukiwacze" - fajna rola Johna Waynea.

Co do pomyłki z "Dawno temu..." to odpisałem Ci już na twoim blogu.

Nie lubię rankingów układać, więc tylko skomentuję:
1. Arcydzieło według mnie.
2. Bardzo dobry, ale tylko tyle.
3. Nie oglądałem
4. Odrobinę gorszy od "Dobrego...", lecz i tak mnie zachwycił.
5. Tylko urywki widziałem, słabo pamiętam.
6. Bardzo dobry, jeden z najlepszych filmów Wielkiego Johna.
7. Genialny film
8. Nie oglądałem
9. Świetny, klasyka
10. Podobał mi się nawet minimalnie bardziej niż pierwowzór.

Ogólnie bardzo dobra lista.
Pozdrawiam

Obejrzałem "Brokeback" i nawet jeśli uznać go za western, to jest za słaby, by znaleźć się w takim zestawieniu.

Kolosalne zmiany w rankingu. Wypadły: "Garść dynamitu", "3:10 do Yumy", "Tajemnica Brokeback Mountain" (to genialny film, ale wobec faktu - że to tylko taki pół-western - spada z rankingu, żeby zrobić miejsce). Wchodzą: "Dzika banda", "Butch Cassidy i Sundance Kid" oraz "Zabójstwo Jesse'ego Jamesa przez tchórzliwego Roberta Forda".

ale nadal brakuje "Za garść dolarów", "Rio Bravo", czy "Pat Garrett i Billy Kid" :)
polecam.

"Za garść dolarów" - pomimo tego, że lubię Clinta Eastwooda - nie znajdzie się w tym rankingu. To najgorsza część z dolarowej trylogii. "Pat Garret i Billy the Kid" - całkiem niedawno leciał w tv. Dotrwałem do połowy filmu, byłem bardzo zmęczony. W końcu będę musiał to obejrzeć od początku do końca. Jak na razie - specjalnie zachwycony nie jestem. Co do "Rio Bravo" to fakt - muszę obejrzeć. Nie wiem jednak, czy zmieści się w top 10.

Wczoraj obejrzałem "Pata Garreta i Billiego Kida". To świetny film. Niesamowity był zwłaszcza... Bob Dylan w roli Aliasa. A gdyby to on zagrał Billiego Kida? Kris był super, ale takie rozwiązanie też mogłoby być ciekawe. Zrzucę z rankingu jednak Butcha Cassidiego i Sundance'a Kida.

"Pat Grrett..." świetny film, odpowiednio krwisty - jak to na Peckinpaha przystyało ale też dopracowany i posiadający tą niesamowitą atmosferę i klimat dzikiego zachodu. Przy okazji mogę tu polecić film "Tom Horn" ze Stevem McQueenem, utrzymany jest w dosyć podobnej, nostalgiczno - tragicznej atmosferze zmierzchu dzikiego zachodu, co film Peckinpaha.
Z ostatnio oglądanych przeze mnie westernów naprawde dobrym był też "Człowiek który zabił Liberty Valance'a" - jeden z najlepszych filmów z Johnem Waynem, równie dobry moim zdaniem co "Poszukiwacze". Udało mi się też w końcu zobaczyć "Appaloosę" Eda Harisa. Bardzo klasyccznie, nie ma rewelacji ale i tak przyjemnie czasem obajrzeć coś świerzego i widzieć że western jeszcze nie umarł.

Dobry, Zły i Brzydki rulez! najlepszy western jaki widziałem. A trochę ich widziałem dobry jest też remake 15:10 do Yumy z Crowem i Balem ach ta muzyka! a ze starszych polecam Synowie Katie Elder.

Bardzo dobra dziesiątka (wiem bo je widziałem:P), ale nieco bym w niej zamieszał:

1.Pewnego razu na Dzikim Zachodzie
2.Dobry, zły i brzydki
3.Dzika banda
4.Butch Cassidy i Sundance Kid
5.Pat Garrett i Billy Kid
6.Bez przebaczenia
7.Zawodowcy
8.Zdarzenie w Ox-Bow
9.Człowiek, który zabił Liberty Valance'a
10.W samo południe

,a blisko 10:Za kilka dolarów więcej, Siedmiu wspaniałych, Za garść dolarów

Kurcze, już tyle czasu zbieram się żeby obejżeć "Zabójstwo Jesse'ego Jamesa przez tchórzliwego Roberta Forda" i jakoś nie mogę się zebrać... Ale teraz to już na serio się zmobilizuję :)

Tak na dobrą sprawę tylko dwie pozycje: "Poszukiwacze" i "Siedmiu wspaniałych" to prawdziwe, klasyczne Westerny. Cała reszta to Antywesterny, lub Spaghetti Westerny. Uważam, że za mało w Twoim zestawieniu Forda, Hawksa, Manna, Sturgesa i nnych klasyków. Oto moje zestawienie:

- Skarb Sierra Madre,
- Poszukiwacze,
- Rio Bravo,
- Dyliżans,
- W samo południe,
- Siedmiu wspaniałych,
- Rzeka czerwona,
- Naga ostroga,
- Gunfigt at the O.K. Corral,
- Dzika banda

Zapraszam do dyskusji na mojego bloga www,westerny,blog,pl
Pozdrawiam.

Nie chciałem stosować podziału na westerny klasyczne, antywesterny czy spghetti-westerny w swoim zestawieniu. Cóż... klasyczne westerny raczej mnie nudzą a podoba mi się wiele filmów, które niejako nawiązały polemikę z "klasyką". Przyznam, że nie widziałem jednak "Skarbu Sierra Madre", "Nagiej ostrogi" i "Gunfigt at the O.K. Corral" i w miarę możliwości postaram się nadrobić te zaległości. Co do rankingu na twoim blogu to jest to dla mnie kompletny odlot. Trzeba przyznać, że prawdziwy z ciebie fan westernów.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:

Wpis został dodany do obserwowanych

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Obserwujesz ten wpis

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Przestałeś obserwować wpis

Blog został dodany do obserwowanych

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Obserwujesz tego bloga

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Przestałeś obserwować bloga

dodaj komentarz

blogi moich znajomych

WTF:false,ads:true