Neo CONTRA John Preston
|
11 zdjęć
|
Neo ( Keanu Reeves ) Matrix
John Preston ( Christian Bale ) Equilibrium
Opis filmu:
W przyszłości, w miejscu o nazwie Libria, żyje społeczeństwo, które tłumi wszystkie emocje. Codziennie każdy z obywateli musi zażywać przepisaną przez rząd dawkę leku prozium, zabijającego uczucia. Każdy, kto uchyla się od tego obowiązku, każdy kto czuje, zostaje z miejsca likwidowany, jako jednostka niepożądana. John Preston dokonuje egzekucji nielicznych buntowników. Pewnego dnia, spotkanie z należącą do nich kobietą zmienia jego życie na zawsze. John rzuca służbę dla reżimu i odstawia truciznę. Od tej chwili cały swój talent poświęci ratowaniu ludzi i zniszczeniu społeczeństwa zła.
Nie widzieliście? Oglądnijcie!
Zaczne od tego że nie chce porównywać tych dóch filmów. Trzeba przyznać że filmy te mają troszeczkę wspólnego - ten klimat (chociażby czarne wdzianko głównych bohaterów :P) ale różnią się wieloma rzeczami.
Połączone są jedynie wspólnym gatunkiem filmowym i częściowo wizją świata.
Ja chcę bardziej się dowiedzieć czy są osoby które uważają tak jak ja, że....ale to przeczytacie poniżej.
W Equilibrium jest wiele scen walk, które są świetne! Na specjalnie potrzeby filmu stworzono nawet nowa sztuke walki GUN KATA (zamiast miecza, przedłużeniem ramienia w tej technice są pistolety, jednocześnie zachowana jest równowaga, dyscyplina i dynamika wschodnich sztuk walki) Ale ważne jest też to że w filmie tym reżyserzy nie starają się dosłownie kopiować układów znanych z "Matrixa". W kinach Equilibrium przeszedł jakby bez echa, ginąc pośród matrixowego szaleństwa.....
Jest w nim mnóstwo niespodziewanych (BARDZO niespodziewanych) zwrotów akcji. W ogóle pomysł jest dość ciekawy. A już na pewno sposób ukazania strzelanin. To było po prostu niesamowite! Dwa pistolety w rękach, żadnego zwolnionego tempa i dziesiątki przeciwników na jednego. Matrix wysiada. Strzelaniny w Equilibrium są nieliczne, bardzo szybkie, nowatorskie i efektowne.
Świetna była walka zwłaszcza finałowa, tak jak i ta w pierwszych minutach filmu! Film trzeba przyznać - ambitny. Niezwykle poruszający, gdyż mówi o istocie człowieczeństwa, o uczuciach, o które należy walczyć, walczyć o prawo do ich odczuwania, czyli walczyć o to by w pełni być człowiekiem...
No cóż - coraz bardziej zaczęłam uważać Matrixa za komercję...
Chociaż oczywiście to nie jest tak zupełnie - przecież Matrix jest też genialny. (Przez jakiś czas szalałam na punkcie Matrixa :P )
Ma niesamowite efekty specjalne, (Neo :P ) rewelacyjne sceny walki i ogólnie całą akcję. Trzeba też przyznać że "Matrix" stal się w kinie synonimem filmu sf. Pierwsza część była świetna kolejne dwie...już trochę gorsze....ale efekty oczywiście bardzo efektowne i w sumie nie ma na co narzekać, ale według mnie Equilibrium ma coś czego zabrakło w Matrixie - głeboką fabułe.
Chcę powiedzieć że wolę Equilibrium, które pokonuje minimalnie Matrixa!!!!!
A co Wy o tym myślicie?