Indy_6

Damian Zwardoń

Wpis został dodany do obserwowanych

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Obserwujesz ten wpis

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Przestałeś obserwować wpis

Blog został dodany do obserwowanych

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Obserwujesz tego bloga

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Przestałeś obserwować bloga

,,SKARBY PIRATÓW''
| 4 zdjęcia | 5 komentarzy
Bogactwa były celem życia piratów. Zdobywali je, gdzie tylko mogli -na morzu i na lądzie -często gromadząc ogromne fortuny w złocie, klejnotach oraz innych cennych towarach, takich jak jedwab czy przyprawy. Ataki na pojedyncze jednostki były na tle skuteczne ,że od około 1520 roku hiszpańskie statki ze skarbami zaczęły żeglować w konwojach. Wysłano je dwa razy w roku, a składały się one z mniej więcej 30 statków chronionych nawet przez 8 silne uzbrojonych okrętów wojennych. Te wielkie galeony mogły przewieść aż do 25 000 ton złota i srebra wydobytego w kopalniach Meksyku czy Peru, stanowiły więc niezwykle cenną zdobycz. Piraci podążali za konwojami całymi tygodniami, w nadziei, że któryś statek pozostanie w tyle i padnie ofiarą ich dział. Tylko nieliczne z owych galeonów stały się łupem piratów, jednak angielski kaper Sir Richard Grenville w 1585 roku opanował statek Santa Maria, wiozący ładunek o wartości co najmniej 50 000 funtów (czyli około roku 1667 zdobył tyle pryzów, że zgromadzony przezeń majątek osiągnął wartość 65 000 funtów (czyli około 7 milionów w dzisiejszej walucie.)

POSZUKIWACZE SKARBÓW:
Najczęściej łupy dzielono między członków załogi, którzy nie ociągali się z wydawaniem nieuczciwie zdobytych pieniędzy w którymś z rozsianych wzdłuż wybrzeży Atlantyku czy Karaibach portów, będących legendarnymi siedliskami bezprawia i rozpusty .Krążyły jednak opowieści o kapitanach, którzy gromadzili zdobyte złoto, oraz pogłoski o ich skarbach, ukrytych na tej czy innej z karaibskich wysepek. Do najsłynniejszych pirackich skarbów należą łupy zgromadzone ongiś przez Edwarda Techa, Williama Kidda i Henry'ego Morgana. Wiadomo ,że wszyscy trzej zdobyli nieprzebrane bogactwa, nikt natomiast nie wpadł na jakikolwiek ślad tych skarbów. Zaraz po ich śmierci rozeszły się pogłoski na temat ukrytych łupów, skutkiem czego łowcy skarbów od tamtych czasów aż po dzień dzisiejszy niestrudzenie poszukują tych legendarnych fortun.
Spisy zrabowanych kosztowności i działające na wyobraźnię listy ładunkowe zatopionych statków zachęcają do podejmowania niekończących się prób odkrycia zaginionych bogactw. Celem niedawno podjętej wyprawy było odnalezienie skarbu kapitana Morgana, ponoć uktytego w jaskini na Isle Vache w pobliżu Hispanioli. Ponieważ wiadomo, że Isla de Vache była punktem wypadowym dla wielu rajdów Morgana, współcześni poszukiwacze skarbów wciąż badają jej liczne zatoki i przesmyk, w nadziei, że znajdą jakąś wskazówkę co do miejsca ukrycia legendarnego skarbu -jak dotąd bez rezultatu. Skarbu Kapitana Kidda poszukiwano z kolei na Gandiners Island przy Manhattanie, a złota Czarnobrodego na Ocracoke Island u wybrzeży Północnej Karoliny. Robert Louis Stevenson (1850-94) utrwalił te opowieści, pisząc w roku 1883 słynną Wyspę Skarbów. Ta fascynająca historia o niegodziwich piratach i dzielnym chłopcu okrętowym Jimie Hawkinsie, praktycznie rzecz biorąc, zaowocowała powstaniem nowoczesnego mitu piratów i ugruntowała w naszej wyobraźni wizję ukrytych bogactw.

komentarze

moze tu byc nawet fajnie,poczekajmy tylko az sie pojawia te tematy ktore zapowiadasz...zapraczam do siebie

komentujcie ludzie,fajny blog a tak malo komentarzy......

Blog fajny. Niezłe wiadomości ale już je widziałam na stronie www.potcbylol.vgh.pl , to strona o piratach tylko jeszcze świeża, zdaje sie ze korzystacie z tych samcyh zrodel :P pozdro :)

Muszę Ci powiedzieć, że masz świetnego bloga :)
Prawie wszystkie filmy o piratach są o poszukiwaniu skarbów np. Czarnobrody
Zawsze jak jakiś leci to oglądam
Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;P

nie komentujcie...żeglujcie...jedna znaleziona moneta setki mil od domu po tylu latach jest skarbem nie do opisania.. może sie myle:}.. nie..na Pewno nie . NIe dla tych którzy maja slona wode w zylach zamiast krwi

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:

Wpis został dodany do obserwowanych

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Obserwujesz ten wpis

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Przestałeś obserwować wpis

Blog został dodany do obserwowanych

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Obserwujesz tego bloga

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Przestałeś obserwować bloga

dodaj komentarz