Wspaniałe imperium Spielberga

Steven Spielberg pokazał już nie raz, że gdy zabierze się do stworzenia filmu wojennego to musi z tego wyjść coś wspaniałego. Nie inaczej jest z "Imperium Słońca", w którym główne role zagrali Christian Bale oraz John Malkovich.

Film, który został oparty na autobiograficznej powieści Jamesa Grahama. Ballada o takim samym tytule opowiada historię 11-letniego chłopca, który razem z rodzicami mieszka w Szanghaju. Kiedy do Chin wkraczają wojska japońskie chłopak zostaje oddzielony od swoich rodziców i trafia do obozu internowanych. Wcześniej poznaje Basiego, z którym się zaprzyjaźnia i razem próbują przeżyć ciężkie chwile. Ku zdziwieniu wszystkim Jim bardzo szybko aklimatyzuje się w nowym otoczeniu. Dla niego jest to o tyle łatwe, gdyż obok obozu znajduje się lotnisko, a jego największą pasją są japońskie samoloty.

"Imperium Słońca" jest filmem, który może się nie spodobać wszystkim fanom kina wojennego. Nie ma tutaj wielu wybuchów czy strzelanin, jak na ten gatunek przystało. Sądzę, że właśnie w scenariuszu tkwi urok całego filmu, który dzięki temu jest inny niż reszta. Tom Stoppard ("Zakochany Szekspir"), który jest autorem scenariusza do tego filmu, zrobił kawał dobrej roboty, za co słusznie otrzymał nominację do nagrody BAFTA.

Twórcy świetnie dobrali także obsadę aktorską, bez której film by nie powstał. Christian Bale, dla którego była to rola otwierająca drogę do hollywoodzkiej kariery, zagrał wyśmienicie. Mając zaledwie 13 lat, odegrał swoją rolę tak, jakby w tym fachu był już przynajmniej kilkanaście wiosen. Wielka szkoda, że nie został doceniony przez Amerykańską Akademię Sztuki i Wiedzy Filmowej, ponieważ nie wiem, czy któryś aktor w jego wieku zagrałby tak dojrzale przez niemalże trzy godziny. Śmiem nawet twierdzić, że jak dotąd jest to jego najlepsza rola w karierze. Obok Bale'a najjaśniejszą postacią był John Malkovich, który zagrał tajemniczego i skrytego Basiego. Osobiście uważam, że "Imperium Słońca" jest również w jego przypadku początkiem wielkiej kariery. Może i zostanę przez niektórych zlinczowany, ponieważ został on wcześniej nominowany do Oscara za rolę drugoplanową w filmie "Miejsca w sercu", ale każdy ma prawo do własnego zdania. Jestem nawet gotowy powiedzieć, że "Imperium Słońca" jest jego najlepszym filmem w karierze. Poza Bale’em i Malkovichem w filmie zagrali między innymi Ben Stiller, Miranda Richardson, Leslie Phillips oraz Joe Pantoliano.

Kolejną rzeczą, na którą zwróciłem uwagę są zdjęcia Allena Daviau, które bardzo słusznie otrzymały nominację do Oscara. Wspaniale przedstawiony krajobraz Chin w latach 40 XX wieku oraz życie Szanghaju przed i w czasie wojny. Największe emocje i wrażenie zrobiła na mnie jednak scena, kiedy Jim oddaje hołd i pokazuje wielki szacunek dla japońskich pilotów śpiewając razem z nimi.
Do tego dochodzi przepiękna muzyka jednego z największych kompozytorów muzyki filmowej Johna Williamsa. Gdy połączymy ją ze wspaniałym scenariuszem, zdjęciami, reżyserią i niesamowitą kreacją Bale’a powstaje film, który nie powinien ujść uwadze żadnemu kinomaniakowi.

Nawet jeśli film nie jest przepełniony efektami specjalnymi, wybuchami i strzelaninami to naprawdę może powstać z tego świetne kino wojenne. Steven Spielberg jest wielkim reżyserem podobnie jak wielkie są jego filmy. Powiem tylko tyle, że "Imperium Słońca" jest na pewno jednym z najlepszych filmów w jego karierze, może nawet najlepszym.
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 70% uznało tę recenzję za pomocną (106 głosów).

przeczytaj również recenzje użytkowników (1)

komentarze

pozostało 255 znaków
  • monsieur_dawid

    dobra recenzja tez uwazam,ze scenariusz i muzyka to najwiekszy atut tego filmu do tego rewelacyjne zdjecia i dojrzale ponad miare aktorstwo mlodego Bale'a ( tez uwazam ,ze to jego zyciowa/najlepsza rola

  • kosa480

    Beznadziejna recenzja, w ogóle mnie do tego filmu nieprzekonałeś:/

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
WTF:false,ads:true