debiquesada
- ostatnio zalogował(a) się o 15:17, 27 lutego 2010 dodaj do ulubionych
Dzień dobry!
Pokaż cały wpis »
7 listopada 2007
17:45 // Fin
Pokaż cały wpis »
28 września 2007
19:08 // Panie i panowie!
Zobacz więcej zdjęć [8] »
Ladies and gentelmen!
SONIA BOHOSIEWICZ!!
Sonia Bohosiewicz gra głównie w tetrze, nie pcha się do świata filmu. Czasem tylko wada na chwilkę na duży ekran. A w teatrze jest po prostu genialna!
Nie jest piękną kobietą, ale kiedy w ,,Historiach z cynamonem'' gra żydowską kurtyzanę i tańczy na stole, staje się namiętną i pełną teperamentu i - tak! - piękną kobietą. Możnaby patrzeć na nią przez całą noc.
Sonia to aktorka, która ma klasę, coś co miewały dawne gwiazdy teatru.
Ladies and gentelmen!
SONIA BOHOSIEWICZ!!
Sonia Bohosiewicz gra głównie w tetrze, nie pcha się do świata filmu. Czasem tylko wada na chwilkę na duży ekran. A w teatrze jest po prostu genialna!
Nie jest piękną kobietą, ale kiedy w ,,Historiach z cynamonem'' gra żydowską kurtyzanę i tańczy na stole, staje się namiętną i pełną teperamentu i - tak! - piękną kobietą. Możnaby patrzeć na nią przez całą noc.
Sonia to aktorka, która ma klasę, coś co miewały dawne gwiazdy teatru.
komentarzy [2] dodaj komentarz »
Pokaż cały wpis »
15 września 2007
22:45 // Filmy jesienne
Zobacz więcej zdjęć [8] »
Moje filmowe jesienne skojarzenia, impresje, marzenia:
Właściwie trwa jeszcze kalendarzowe lato. Możemy się łudzić obietnicą słońca. Ale, nie oszukujmy się, zaczęła się jesień. Deszcz padał jak z cebra, ulice moknęły. ( Jak w Macondo.)
Istnieją jesienne filmy. To filmy, które najlepiej smakują(!) jesienią. Może dlatego, że w tych filmach jest coś z jesieni, z deszczu, z nostalgii w promieniach słońca, babiego lata, z mimozy i jasnych aniołów.
Myślę, że gdybym oglądała je o jakiejkolwiek innej porze roku to nie pasowałyby mi doniej. Być może nawet nie podobałyby mi się wtedy. Po prostu coś by nie grało.
Na przykład:
,,Rzymskie wakacje''
,,Casablanca'' (tak, te wszystkie stare filmy najlepiej oglądać jesienią)
,Kika''
,,Dzikość serca''
Moje filmowe jesienne skojarzenia, impresje, marzenia:
Właściwie trwa jeszcze kalendarzowe lato. Możemy się łudzić obietnicą słońca. Ale, nie oszukujmy się, zaczęła się jesień. Deszcz padał jak z cebra, ulice moknęły. ( Jak w Macondo.)
Istnieją jesienne filmy. To filmy, które najlepiej smakują(!) jesienią. Może dlatego, że w tych filmach jest coś z jesieni, z deszczu, z nostalgii w promieniach słońca, babiego lata, z mimozy i jasnych aniołów.
Myślę, że gdybym oglądała je o jakiejkolwiek innej porze roku to nie pasowałyby mi doniej. Być może nawet nie podobałyby mi się wtedy. Po prostu coś by nie grało.
Na przykład:
,,Rzymskie wakacje''
,,Casablanca'' (tak, te wszystkie stare filmy najlepiej oglądać jesienią)
,Kika''
,,Dzikość serca''
komentarzy [2] dodaj komentarz »
Pokaż cały wpis »
28 sierpnia 2007
22:28 // Smacznego
Zobacz więcej zdjęć [8] »
Tak się czasem mówi: słodka (przesłodzona) historia, gorzka opowieść, filmowa uczta, pikantne sceny albo spaghetti - western. Przy okazji niektórych filmów (np. ,,Czekolada'', ,,Smakosz''? ,,Delikatesy'') taka gra słów - gra smaków jest pomysłem na reklamę, recenzję, opis.
Jedzenie, gotowanie w filmie może spełniać ważną rolę, dodawać smaku (sic!) całej filmowej opowieści.
Film oddziałuje na zmysły, w różny sposób. Film ma swój smak.
I są filmy, które oglądam tak, jakbym jadła jakąś konkretną potrawę. Mają wyraźny smak, choć nie jest to związane z ich treścią, barwą ani nawet z tym, co jadłam, oglądając taki film.
Na przykład:
,,GOODBYE LENIN'' - smakuje jak sałatka z kapusty pekińskiej, z serem feta, pomidorkami koktailowymi i żółtą papryką.
,,KOBIETY NA SKRAJU ZAŁAMANIA NERWOWEGO'' - burrito!
,,CHINATOWN'' - ma smak prawdziwego cappucino z pianką.
,,AMELIA'' - ma smak mlecznej czekolady Wedla
,,RODZINA ZASTĘPCZA'' (serial) - pieczone jablka, jedzone w środku zbieganego dnia
Tak się czasem mówi: słodka (przesłodzona) historia, gorzka opowieść, filmowa uczta, pikantne sceny albo spaghetti - western. Przy okazji niektórych filmów (np. ,,Czekolada'', ,,Smakosz''? ,,Delikatesy'') taka gra słów - gra smaków jest pomysłem na reklamę, recenzję, opis.
Jedzenie, gotowanie w filmie może spełniać ważną rolę, dodawać smaku (sic!) całej filmowej opowieści.
Film oddziałuje na zmysły, w różny sposób. Film ma swój smak.
I są filmy, które oglądam tak, jakbym jadła jakąś konkretną potrawę. Mają wyraźny smak, choć nie jest to związane z ich treścią, barwą ani nawet z tym, co jadłam, oglądając taki film.
Na przykład:
,,GOODBYE LENIN'' - smakuje jak sałatka z kapusty pekińskiej, z serem feta, pomidorkami koktailowymi i żółtą papryką.
,,KOBIETY NA SKRAJU ZAŁAMANIA NERWOWEGO'' - burrito!
,,CHINATOWN'' - ma smak prawdziwego cappucino z pianką.
,,AMELIA'' - ma smak mlecznej czekolady Wedla
,,RODZINA ZASTĘPCZA'' (serial) - pieczone jablka, jedzone w środku zbieganego dnia
komentarzy [7] dodaj komentarz »
Pokaż cały wpis »
18 sierpnia 2007
20:43 // ,,Musi być fajny, skoro zawsze niezłe laski wyrywa''
Zobacz więcej zdjęć [10] »
(tytuł tej notatki to cytat z jakiegoś forum:)
Kto jest Twoim ulubionym reżyserem i dlaczego Roman Polański? ;)
Napełnijmy kieliszki szampanem.... Dziś urodziny Romana Polańskiego!
****** mój ,,romans'' z Romkiem:
,,UŚMIECH ZĘBICZNY'' (1975)- już sam tytuł zapowiada coś ciekawego
http://www.youtube.com/watch?v=eBHv6SZpUL0
,,ROZBIJEMY ZABAWĘ'' (1957) - film-żart
http://www.youtube.com/watch?v=TQcKPbei8Tg&mode=related&...
,,MORDERSTWO'' (1957)
http://www.youtube.com/watch?v=n5GLWMeH2DM&mode=related &search=
,,DWAJ LUDZIE Z SZAFĄ'' (1958) - niesamowity, surrealistyczny początek i koniec
,,GDY SPADAJĄ ANIOŁY'' (1959)
,,WSTRĘT'' (1965) - klasyka,
,,MATNIA'' (1966) - tylko Romek mógł nakręcić taki film!
,,NIEUSTRASZENI POGROMCY WAMPIRÓW'' (1967) - !!!!!
,,CHINATOWN'' (1974) - film, który smakuje jak filiżanka prawdziwego Cappucino z pianką
,,LOKATOR'' (1976) - próbuję dopasować napisy do filmu :/
,,DZIEWIĄTE WROTA'' (1999) - gdyby Umberto Eco był reżyserem, nakręciłby taki film
,,PIANISTA'' (2001) - oglądałam trochę przypadkowo, pobieżnie, myśląc o zupełnie innych rzeczach, ale cieszę się, że dostał za ten film Oscara
,,CHACUN SON CINEMA - Cinema erotique'' (2007) - oglądałam po francusku, bez napisów, nie zrozumiałam nic, ale ten film to taka ,,klimatyczna perełka''
(tytuł tej notatki to cytat z jakiegoś forum:)
Kto jest Twoim ulubionym reżyserem i dlaczego Roman Polański? ;)
Napełnijmy kieliszki szampanem.... Dziś urodziny Romana Polańskiego!
****** mój ,,romans'' z Romkiem:
,,UŚMIECH ZĘBICZNY'' (1975)- już sam tytuł zapowiada coś ciekawego
http://www.youtube.com/watch?v=eBHv6SZpUL0
,,ROZBIJEMY ZABAWĘ'' (1957) - film-żart
http://www.youtube.com/watch?v=TQcKPbei8Tg&mode=related&...
,,MORDERSTWO'' (1957)
http://www.youtube.com/watch?v=n5GLWMeH2DM&mode=related &search=
,,DWAJ LUDZIE Z SZAFĄ'' (1958) - niesamowity, surrealistyczny początek i koniec
,,GDY SPADAJĄ ANIOŁY'' (1959)
,,WSTRĘT'' (1965) - klasyka,
,,MATNIA'' (1966) - tylko Romek mógł nakręcić taki film!
,,NIEUSTRASZENI POGROMCY WAMPIRÓW'' (1967) - !!!!!
,,CHINATOWN'' (1974) - film, który smakuje jak filiżanka prawdziwego Cappucino z pianką
,,LOKATOR'' (1976) - próbuję dopasować napisy do filmu :/
,,DZIEWIĄTE WROTA'' (1999) - gdyby Umberto Eco był reżyserem, nakręciłby taki film
,,PIANISTA'' (2001) - oglądałam trochę przypadkowo, pobieżnie, myśląc o zupełnie innych rzeczach, ale cieszę się, że dostał za ten film Oscara
,,CHACUN SON CINEMA - Cinema erotique'' (2007) - oglądałam po francusku, bez napisów, nie zrozumiałam nic, ale ten film to taka ,,klimatyczna perełka''
komentarzy [5] dodaj komentarz »
Pokaż cały wpis »
20 lipca 2007
22:01 // Piątkowy wieczór (vol.2: Tarantino zaprasza na pizzę)
Premiera ,,Grindhouse''. Podobał mi się ten film, taki energetyczno - tarantinowski. Smakował jak pizza w knajpce na rogu, z mnóstwem sera, pieczarek, kukurydzy! :)
Chciciałabym obejrzeć ten film, zamiast w klimatyzowanej, eleganckiej sali, w prawdziwym ,,grindhoue'owym kinie'', w ostatnim rzędzie w małej salce kina, gdzie kasjer ma twarz rzezimieszka i pojawia się ,,szemrane towarzystwo'' i zacina się projektor.
QUENTIN TARANTINO - PO PROSTU UWIELBIAM TEGO GOŚCIA
Chciciałabym obejrzeć ten film, zamiast w klimatyzowanej, eleganckiej sali, w prawdziwym ,,grindhoue'owym kinie'', w ostatnim rzędzie w małej salce kina, gdzie kasjer ma twarz rzezimieszka i pojawia się ,,szemrane towarzystwo'' i zacina się projektor.
QUENTIN TARANTINO - PO PROSTU UWIELBIAM TEGO GOŚCIA
komentarzy [9] dodaj komentarz »
Pokaż cały wpis »
6 lipca 2007
22:00 // Piątkowy wieczór
Obejrzałam ,,Czystą formalność''. To już piaty raz w tym tygodniu. Poprzednio miałam taką passę z ,,Porozmawiaj z nią''.
I nie wiem, czy nie zakochałam się w Romanie Polańskim ;)
I nie wiem, czy nie zakochałam się w Romanie Polańskim ;)
komentarzy [5] dodaj komentarz »




























