Czwarty stopień nudy...
Czwarty stopień, 2009 [kino] napisano:

60%

uznało tę recenzję za pomocną
(72 głosy).

Czy uznajesz tę recenzję za pomocną?
Na fali popularności filmu "Paranormal activity" z 2007 roku, reżyser Olatunde Osunsanmi stworzył własną "autentyczną historię". Cóż, autentyczność ulatuje z niej już w pierwszych sekundach filmu, gdy ulubienica "Złotych Malin" - Milla Jovovich nazywa siebie samą aktorką. Dzieje się to w poprzedzającym film orędziu Jovovich, która przekonuje o autentyczności filmu i opowiada o swojej bohaterce oraz o tym, co ją spotkało. A co rzekomo się wydarzyło?

Małe miasteczko Nome na Alasce. Dr Abbey Tyler po tajemniczej śmierci męża postanawia kontynuować jego badania nad dziwnymi zjawiskami, dotykającymi mieszkańców miasteczka. Serwując swoim pacjentom kolejne hipnozy, dr Abbey powoli ujawnia nam sztucznie budowaną tajemniczość historii. Akcja promocyjna filmu, znana już chociażby z "Paranormal activity" czy "Blair witch project", skutecznie całą historię z owej tajemniczości odarła. Przez pierwszą połowę filmu jesteśmy na siłę wręcz trzymani w napięciu (przynajmniej tego życzył sobie reżyser), zastanawiając się, co stoi za tajemniczymi przypadkami mieszkańców tego uroczego miasteczka. Odgadniecie tej tajemnicy nie zajmie wiele czasu. Żaden spoiler-alert również nie włączy się, gdy powiem, że to "obcy". Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę internetową tytuł filmu, by dowiedzieć się, o co chodzi. Przy okazji - nie radzę tego robić przed seansem. Mimo wszystko, reżyser usilnie stara się ukryć ten fakt przed nami. Sam już nie wiem, czy chce oszukać nas, czy samego siebie. Stwierdzenie jednego z pacjentów dr Tyler, że to, co widział w czasie hipnozy, jest tak szokujące, że wolałby o tym porozmawiać dopiero w czasie kolejnego seansu, jest wręcz śmieszne.

Jedynym ciekawym zabiegiem w filmie były podwójne sceny. Reżyser często przeplatał sceny fabularne filmu z materiałami, które rzekomo nagrała pani doktor podczas sesji, a także wywiadem z panią doktor. Oczywiście w najciekawszych momentach kamera przestawała działać lub akurat coś się z nią działo, jednak często dzielony ekran, na którym pokazywane są te same sceny z filmu i z amatorskich nagrań pani doktor, prezentuje się dość ciekawie. Reżyser dzieli ekran na dwie, trzy, a czasem nawet cztery części. Można więc porównać obie odtwórczynie głównej bohaterki. Rzekomo "prawdziwa" dr Tyler, mimo że stworzyła zaledwie poprawną rolę, to aktorsko miażdży bardziej znaną Jovovich.

Film oglądałoby się dużo lepiej, gdyby twórcy nie próbowali utrzymać klimatu autentyczności. Konwencja ta sprawia, że człowiek tylko siedzi i szuka "haczyków", które podważą wiarygodność autorów filmu. Nie może więc być mowy o prawdziwym strachu. Film nie jest nawet w połowie tak straszny, jak "Paranormal activity". Jedyne zabiegi, jakie reżyser stosuje, żeby wystraszyć widzów, to nagłe okrzyki przerywające ciszę, które być może spowodują, że delikatnie podskoczycie. Dlatego też, fanom tego typu filmów polecam obejrzenie "Paranormal activity", chociażby drugi czy trzeci raz - i tak sprawi więcej frajdy i napędzi większego stracha.
Podziel się z innymi:

Zobacz też:

Pozostałe recenzje redakcji (1)

Pozostałe recenzje użytkowników (2):

komentarze

Dodaj komentarz
jamesdawid jamesdawid

ulubienica "Złotych Malin" - Milla Jovovich nazywa siebie samą aktorką

hahahaha xD świetny jest ten tekst,podoba mi się

jezzezel jezzezel

Sa recenzje, ktore odpychaja od filmow, a sa takie, ktore ostrzegaja przed recenzentami ;)

igorr_dudek igorr_dudek

hehehehehehehehehe...
Ja już nawet nie wiem jak to skomentować. "Rynce opadają" GRAVITION...

graviton graviton

jesli chodzi o wkręcanie i przekonywanie, to sporo ludzi dało sie przekonać, że ten pan igor jest jakims znawca recenzentem:)

graviton graviton

a Ty biedny recenzencie myślałes ze to bedzie naprawdę?:) Ty nic nie łapiesz widać...nie łapiesz prostych filmów.

spidi554 spidi554

Film nie był zły, miał momenty które rzeczywiście wzbudzały niepokój.

drvector

mi tam film sie podobal, lubie takie klimaty.

aronn aronn

I jeden i drugi gówno wart.

BigDadddy BigDadddy

IGORR LEĆ W PUNKTY, A NIE PISZ RECENZJE
oczywiście żartuje... pani jovo jakoś tam lepiej niech wróci na wybieg a nie na ekranie skacze z zombiakami

YinYangg YinYangg

Film nie jest zły, aczkolwiek zbyt często wiało nudą. Ale koncepcja i pomysł niezly.
Zapraszam również do czytania mojego blogu o horrorach.

http://horrooory.blogspot.com/

lucy_fer_2 lucy_fer_2

mi sie podobał, nie jest to film ktory oglądne jeszcze raz ale konwencja mi sie podobala

igorr_dudek igorr_dudek

Ale aktorzy są jednym z najważniejszych elementów filmu. To oni przekazują najwięcej emocji. Nie przesadzaj z tą nienawiścią - napisałem o tej "aktorce" raptem dwa zdania. Inni recenzenci jadą po niej znacznie gorzej, więc pewnie coś w tym jest...
Nie wiem o co Ci chodzi z tym oglądaniem filmów o końca? Cieszę się, że je oglądasz do końca ale to nic niezwykłego raczej. Większość ludzi tak robi. Tak się przyjęło, że film ogląda się do końca =)

apropos "Wojny..." - moim zdaniem jeden z lepszych polskich filmów ostatnimi czasy =D więc jak widzisz gust filmowy mamy zupełnie inny a polskie filmy też nie są takie złe, może po prostu oglądasz nie te co trzeba.

sspike sspike

Igor ja nie mówię ze ten film byl super ale Twoja recenzja jest pełna nienawieści do Pani Milli Jovovich poprzez samo to mozna ten film juz ocenić na 2 ! przczytaj sobie co napisałeś i tu mowię i obiektywiźmie to moim zdaniem wplyneło że ten film tak oceniłeś a nie inaczej , ja tam filmy oglądam do samego Końca czy jest nudny czy też nie najbardziej nie lubie Polskich filmów o ! (90% tandeta jak wojna polsko-ruska) ale oglądam je ! nie zniechęca mnie to iz to może byc kolejny kicz wręcz przeciwnie liczę że a nóż coś się zmieni . . . kumasz ??

igorr_dudek igorr_dudek

Drogi Sspike!
Jeśli ktoś czegoś nie rozumie, to właśnie Ty pojęcia RECENZJA. Należy ona bowiem do grupy gatunków dziennikarskich, publicystycznych, gdzie bardzo ważną rolę odgrywa KOMENTARZ I ZDANIE AUTORA. Obiektywizm jest również ważny ale schodzi na drugi plan! Recenzent, jako ktoś kto widział już film, ma za zadanie zachęcić lub znięchęcić innych do obejrzenia danego dzieła. Jak Twoim zdaniem powinien wyglądać tu obiektywizm? Bo wg mnie, albo coś sie komuś podoba, albo nie. Myślisz, że recencja byłaby pomocna, gdybym napisał, że " trochhee fajnny, ale troche też nie fajny, idzcie do kina to sie przekonacie". Troche nie o to chodzi =)

Ja również widziałem 200 razy gorsze filmy, ale też było mi dane obejrzeć milion razy lepsze.

Pozdrawiam!

sspike sspike

igor nie bierz się za pisanie artykułów jeśli nie potrafisz być obiektywny ! (nie jestem pewien czy znas zznaczenie tego slowa . . .) jeśli nie lubisz pani Jovovich zachowaj to dla siebie a nie przekonuj nas do tego że z niej taka kiepska aktorka bo ja nie oglądałem filmu z jej powodu . . . film taki sobie i nie ma co się rozpisywać . . . widzialem 200 razy gorsze filmy sam nakręć jakiś film z chęcią go ocenie

sappheiiros

Dokładnie, zapowiedz 'straszne niż Paranormal Activity' mnie do niego przekonała ale po obejrzeniu stwierdzam że nie było warto, myślałam że może sie rozkręci, ale jak było nudno tak już zostało.

MIKI_one MIKI_one

film był dobry ale na faktach hmm... ciekawe :D dość ciekawie przeplatały się tam te filmiki a;e jak poczekamy do końca to nikt nie podpisał się pod nim :( i to trochę boli ale nie był zły ale nie mogę dać mu więcej niż 7/10

sylwiaaroni sylwiaaroni

jak dla mnie całkiem ciekawy film, nawet jeśli to nie jest prawda to fajnie połączyli archiwum z akcją.

Pikuslaw Pikuslaw

Znam ludzi którzy do dziś są święcie przekonani że Blair Witch Project to prawda a cała otoczka mająca przekonać do jego prawdziwości to tylko plotka :D

pavellek

Szczerze mówiac dałem sie wkręcic w "realnosc" filmu ,niestety po obejrzeniu zaczałem zgłebiac historie i odkryłem prawde...tudziez fałsz i to troszke mnie zniesmaczyło...film jest w mojej kategorii "do obejrzenia"nic wiecej,wkurzający był równiez dla mnie sam koniec.

kocurcpsm

Nie wiem kto to pisał ale nie ma w ogóle pojęcia nad tym co robił. Film był bardzo fajny, szkoda że nie powiecie że Paranormal Activity to fake. Skoro istnieją duchy to czemu niby ma nie byc kosmitów. Ehhh

Gabimimi

Ja się niestety dałam wkręcić w tę autentyczność- aktorów i reżysera trzeba by pozwać- przecież mówiąc co pięć minut, że wszystko, co zobaczymy jest oparte na faktach, biorą odpowiedzialność za zawały serca, samobójstwa, morderstwa...;) ja to już nawet zaczęłam w nocy słyszec sowę...przeszło nad ranem.

michael323 michael323

Muszę się z tobą zgodzić odnośnie irytującej formuły pseudo-autentyczności, jednakże film jako horror jest bardzo dobry (stąd moja ocena 8/10). Trzyma w napięciu oraz jest nietuzinkowy. Według mnie jest o wiele lepszy od Paranormal Activity w którym straszna była tylko w sumie końcówka. Żałuje tylko tego, że twórcy próbują wmówić ze film jest oparty na faktach co irytuje tak jak napisałem w pierwszym zdaniu. Tak to dałbym 9/10.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: