7 WSPANIAŁYCH: Największe kontrowersje "Gwiezdnych wojen"

2018-05-27 08:52:33 +0200

Ponad 40 lat to szmat czasu, by skutecznie narazić się fanom, którzy najlepiej wiedzą, jak ich ukochana seria powinna wyglądać. Oto siedem największych kontrowersji wokół cyklu "Gwiezdne wojny". Wyboru dokonał Jakub Popielecki.

komentarze

pozostało 255 znaków
  • Bilet95
    Bilet95
    2018-05-27 09:12:10 +0200

    7 WSPANIAŁYCH: Największe kontrowersje "Gwiezdnych wojen"... wystarczyłoby dać wszystko z ostatniego Jedi...

    111
    • kacper990
      kacper990
      2018-05-27 10:35:10 +0200

      @Bilet95 Jeśli kontrowersją ma być odświeżanie serii i poszukiwanie w niej nowych rozwiązań i tropów, to chcę więcej takich kontrowersji ;)

      34
    • Connor7
      Connor7
      2018-05-27 11:18:34 +0200

      @Bilet95 kolejny się kurła znalazł.

      4
    • piotral_2
      piotral_2
      2018-05-27 11:24:47 +0200

      @Bilet95 Co tam było kontrowersyjne?

      5
    • Vitcher
      Vitcher
      2018-05-27 13:03:39 +0200

      @kacper990 odświeżenie? nowe rozwiązania? :D

      19
    • katedra
      katedra
      2018-05-27 13:20:56 +0200

      @kacper990 Zapomniałeś dodać: oraz robienie z widza idioty.

      40
    • Cesarz_OLX
      Cesarz_OLX
      2018-05-27 14:47:53 +0200

      @Bilet95 O tak!

      1
    • SchrodingersKatze
      SchrodingersKatze
      2018-05-27 15:47:51 +0200

      @katedra Z większości fanów SW większych idiotów już się nie da zrobić.

      10
    • Grifter
      Grifter
      2018-05-27 18:18:36 +0200

      @SchrodingersKatze Tja, społeczność tych świetlówkowych bzdur to wyjątkowi kretyni.

      5
    • de_niro_fan_500
      de_niro_fan_500
      2018-05-27 18:28:54 +0200

      @kacper990 Kontrowersją jest zapowiedzenie odświeżenia serii, zrobienia zajawki na to przez pierwszą połowę filmu, a zakończenie go upłyceniem bohaterów, całego konfliktu między nimi, ich motywacji. Kontrowersyjne jest mając tak wiele możliwych dróg zostawić ich w status quo, które ekscytuje wielu najmniej w historii SW.

      6
    • xxxxxxxswew
      xxxxxxxswew
      2018-05-27 19:47:35 +0200

      @kacper990 Soft Reboot ep V z domieszką VI to doprawdy świeża woń.

      6
    • Fernando9Elnino
      Fernando9Elnino
      2018-05-27 22:33:11 +0200

      @katedra i denny humor niczym z marvela

      5
    • Fassassin
      Fassassin
      2018-05-29 04:19:30 +0200

      @SchrodingersKatze Wystarczy, ze oglądają Wojny Klonów i narzekają na Ostatniego Jedi xD

      1
    • Prexxxx
      Prexxxx
      2018-05-29 20:13:18 +0200

      @kacper990 Mówiąc o odświeżeniu serii masz na myśli zrobienie dwóch filmów po to, żeby gadać i zerwaniu z przeszłością, a potem wrócić do punktu wyjścia z Nowej Nadziei?

      2
  • SzalonyHeniek
    SzalonyHeniek
    2018-05-27 12:38:40 +0200

    A ja lubię Haydena. Fakt. Jakby mniej mówił, byłby lepszy. Ale do dziś mam ciary jak w Revenge of the jedi krzyczy "I hate you".

    50
    • weron_ikk45
      weron_ikk45
      2018-05-27 15:23:21 +0200

      @SzalonyHeniek bo w tej części pokazał, że jak chce to coś tam potrafi jednak cała poprzednia część z nim w roli głównej wypadła okropnie

      8
    • SzalonyHeniek
      SzalonyHeniek
      2018-05-27 21:57:39 +0200

      @weron_ikk45 Prawda.

    • Knave
      Knave
      2018-05-28 01:16:34 +0200

      @SzalonyHeniek revenge of the jedi - no tego jeszcze nie grali, ale może w następnej sadze ;)

      3
    • piotral_2
      piotral_2
      2018-05-28 15:50:59 +0200

      @Knave Ciekawostka - Return of the Jedi początkowo miało się nazywać Revenge of the Jedi.

      3
    • SzalonyHeniek
      SzalonyHeniek
      2018-05-29 09:46:12 +0200

      @piotral_2 masz racje, pomyłka oczywioście :)

  • fishman_84
    fishman_84
    2018-05-27 09:26:06 +0200

    The Last Jedi - jestem gdzieś po środku ;) Midichloriany to faktycznie żenada, Jar Jar to... a Anakin dość dobrze wypadł w Zemście więc darujmy mu Wojnę bo to wina twórców

    34
    • obleh
      obleh
      2018-05-27 10:19:48 +0200

      @fishman_84 Tak. Christensen jako Anakin się sprawdził.

      13
    • GalaQXus
      GalaQXus
      2018-05-27 21:18:46 +0200

      @fishman_84 ale czemu żenada, Jar Jar właśnie przez taki hejt ludzi co nie dają szansy miał zepsuty scenariusz bo już dawno odkryto że początkowo miał być ukrytym Sithem ale Lucas zrezygnował z tego pomysłu

      2
    • maddening
      maddening
      2018-05-28 15:02:37 +0200

      @obleh Aktor był dobry tylko film zły :)

    • andand22
      andand22
      2018-05-28 19:43:21 +0200

      @GalaQXus "początkowo miał być ukrytym Sithem" - bzdura

  • Vito_10
    Vito_10
    2018-05-27 19:07:41 +0200

    Ostatni Jedi to obrzydliwie tragiczny film plujący widzowi w twarz. Nie wiem do czego miała dojrzeć saga? Do braku scenariusza? Wyrzucenia poprzedniej części do kosza? Robieniu z widza infantylnego barana? Całkowite zniszczenie nowych ciekawych postaci? Yoda strzelający piorunami? Luke będący złym bratem bliźniakiem Luka? Ostatni Jedi to jakiś zły żart po którym ostatecznie postawiłem krechę na Star Warsach. Nigdy więcej nabijania w butlę.

    31
    • koozzi
      koozzi
      2018-05-27 19:31:54 +0200

      @Vito_10 Amen

      5
    • Polgard
      Polgard
      2018-05-28 20:19:30 +0200

      @Vito_10 W porównaniu z TFA to niemal arcydzieło ;)

      2
    • olamagato
      olamagato
      2018-05-31 22:17:01 +0200

      @Vito_10 TFA to film, który nigdy nie powinien powstać. Tak durnej pseudokontynuacji historii w życiu bym nie wymyślił. Snoke? Skąd ten koleś się wpierniczył? Co miał wspólnego z Sidiousem? Co miał wspólnego z Sithami? Skąd więc takie moce?Jakiś kolejny n

    • olamagato
      olamagato
      2018-05-31 22:36:08 +0200

      @Vito_10 ...o żesz zapis przez cholerny shift+enter... !@#$%^^#@. Jeszcze rozumiem, że przetrwała flota imperialna, która miała różnych swoich kacyków i admirałów, więc tylko malutka część fabuły z TFA się broni. Cała reszta to idiotyczna kalka SW4 z potężniejszą Gwiazdą Śmierci, durnym powieleniem Vadera i wszystkim co dało się zerżnąć z wcześniejszych części, żeby było tylko większe. SW8 zwyczajnie naprawia wszystkie te idiotyzmy. Przypuszczam, że w kolejnej części zostanie jakoś wyjaśnione pojawienie się znikąd Snoke'a i dorobienie do tego jakiegoś wątku. Natomiast dwa spinoffy czyli Łotr1 oraz Han Solo naprawdę wniosły dużo dobrego do nowej i starej trylogii.

      1
    • gosiamalz
      gosiamalz
      2018-06-01 16:09:08 +0200

      @olamagato moim zdaniem wziął się z Władcy Pierścieni, bo mi przypomina wyrośniętego Golluma

  • Aigneis
    Aigneis
    2018-05-27 14:41:23 +0200

    Nie rozumiem niechęci do midichlorianów. Niczego nie zmieniły w rozumieniu Mocy. Moc dalej jest mistyczna, a midichloriany pozwalają na jej wykorzystanie. Były jedynie wyjaśnieniem w jaki sposób Jedi byli w stanie sprawdzać potencjał wrażliwych na Moc dzieci. W mojej ocenie to bardzo ciekawe i konieczne rozwiązanie - lepsze niż "przeczucie". Hayden był rewelacyjny jako Anakin. Większość ludzi po prostu nie rozumie postaci Anakina i hejtuje aktora, który zrobił jedynie to czego od niego oczekiwał Lucas. To Lucas napisał dialogi i wyreżyserował film. Wskazana "drętwota" dotyczy wszystkich aktorów wcielających się w role Jedi, bo tacy byli Jedi...wyprani z emocji, więc czepianie się tego w jaki sposób mówią jest dla mnie śmieszne. Nie wyobrażam sobie nikogo innego w roli Anakina. Anakin przynajmniej miał powody do narzekania - był "Wybrańcem" najzdolniejszym z Jedi, więc niecierpliwił się aż w końcu zostanie pasowany na rycerza Jedi (chciał jak najszybciej przestać być padawanem Obi-wana aby wróćić po matkę, więc sądził, że to przez swojego MIstrza nie został poddany próbom), jego matka była niewolnicą a on śnił po nocach jak ona cierpi, był skonfliktowany, bo kochał Padme, choć wiedział, ze to przeciwko kodeksowi Jedi, a do tego Palpatine przez 10 lat prał mu mózg i karmił jego ego. Jego romans z Padme jest neizręczny, bo wątpię aby Obi-wan dał mu lekcje na temat filtrowania z kobietami.......Porównajmy to z prawdziwym emo, czyli Kylo, który wychowywał się w kochającej, pełnej rodzinie, od najmłodszych lat był pod opieką prawdziwych legend, później coś mu się pomieszało i przeszedł na ciemną stronę i nie jeste w stanie podjąć decyzji, bo woli się poemować. I jeszcze jedno - Anakin miał 19 lat w AOTC, Kylo ma ok. 30 lat w TFA.....

    24
    • Keodred
      Keodred
      2018-05-27 20:50:54 +0200

      @Aigneis Magia to nauka, której jeszcze nie rozumiemy :} Moim zdaniem to też niczemu nie ujmuje.

    • TheSakuy
      TheSakuy
      2018-05-28 09:53:54 +0200

      @Aigneis "temat filtrowania z kobietami" Przefiltruj to sobie mózg z tych głupot które wypisujesz.

      1
    • GunMeat
      GunMeat
      2018-05-28 12:43:01 +0200

      @Aigneis Też nie rozumiem. Ale zgadzam się, że to było niepotrzebne.

    • Aigneis
      Aigneis
      2018-05-28 17:09:30 +0200

      @TheSakuy literówki i automatyczne poprawianie wyrazów zdarza się każdemu a nie ma tutaj opcji edycji komentarza. Ale rozumiem, że ważniejsza jest dla ciebie poprawna polszczyzna niż sens wypowiedzi.

    • Shaggy777
      Shaggy777
      2018-05-28 20:58:40 +0200

      @Aigneis TAK! W końcu ktoś, kto ma takie same odczucia, jak ja. Propsuję mocno!

      2
    • Lukasz30888
      Lukasz30888
      2018-05-29 00:04:58 +0200

      @Aigneis Też nie rozumiem tego hejtu. Mógłby mi ktoś to wytłumaczyć?

    • gosiamalz
      gosiamalz
      2018-06-01 16:11:50 +0200

      @Aigneis zgadzam się w 100%

  • Vitcher
    Vitcher
    2018-05-27 13:16:44 +0200

    Mnie tam bawi jak ktoś ciśnie z gry Haydena, a ubóstwia grę Adama... :D

    21
    • von_schlecht
      von_schlecht
      2018-05-29 21:47:04 +0200

      @Vitcher Dobrze prawi, polać mu !

  • JohnTheBrave
    JohnTheBrave
    2018-05-27 09:36:49 +0200

    "7 wspanialych największe kontrowersie wokół Filmwebu" - to następne proszę

    18
  • sznapsiarz
    sznapsiarz
    2018-05-27 11:18:00 +0200

    Większość "kontrowersji" jest dla mnie lajtowa. Han strzelił pierwszy, ok, strzelił drugi, też może być, Przejście pod ogonie Jabby i cała scena ogółem nawet mi się podobała. Na pewno zgodzę się z ilością stworów w ANH - kilka dodatkowych bestii jest spoko ale scena w Mos Espa, gdzie ilość banth czy innych zwierząt jest przesadzona. Midichloriany miały raczej dać znak, żeby nikt nie kombinował i nie próbował wymyślić potężniejszego Jedi od Anakina w całej historii uniwersum. Gastro-żarty są wo wyje*bania. Hałas w kosmosie niech będzie, wolę fajne dźwięki wybuchów, niż głuchą ciszę przez 1/3 filmu na ekranie ;P Moim zdaniem do pomyłek absolutnych trzeba wymienić : 1. scenę z SupermenLeią, 2. pomysł, aby każde z wielkiej trójki zmarło w odosobnieniu i ogólnym wrażeniu klęski i nędzy, 3. slapstick Jar-Jara, 4. niewykorzystany potencjał Dartha Maula, 5. dialogi Anakin-Padme, 6. pomysł, aby kolejnym "złolem" był synalek państwa Solo i to w takim gimbusowym wydaniu, 7. groteskowe przedstawienie "przebudzenia mocy" w postaci wrzucenia do star wars femi-bomby wszech-mocy czyli MArySueRey ;P

    16
    • sundayborn
      sundayborn
      2018-05-27 23:02:52 +0200

      @sznapsiarz "każde z wielkiej trójki zmarło w odosobnieniu i ogólnym wrażeniu klęski" jak Ty żeś oglądał końcówkę TLJ? :P PS. Co Wy macie do porgów? Przecież nie były zbyt inwazyjne :D

      4
    • sznapsiarz
      sznapsiarz
      2018-05-28 13:19:31 +0200

      @sundayborn Normalnie XD Hmm o porgach nic nie wspominałem akurat ;P Co do trójki - Z lukiem zrobiono to samo co z hanem... Stary wyga jest zmęczony, zgaszony, wziął na klatę Imperium i Vadera, nie dał rady z małą szkółką czy wychowaniem syna/siostrzeńca. Han zwiał od obowiązków, dopiero pod wpływem obecności Rey udał się na konfrontację. Tak to by dalej woził się krypą z Chewiem i przewoził rachtary. Tak to nic sam z siebie według przepisu nowego kanonu na Hana Solo, dawny generał nic by nie zrobił. Luke - powiela metody poprzedników, w zasadzie odniesienia do OT są tak silne, że wedle nowego kanonu rycerze Jedi mogą jedynie stanowić tło dla młodej gorącej krwi. Zakon jako taki pełni jedynie rolę legendy, a Luke rolę odnośnika jako zmęczona, zajechana maszyna ustępująca pola młodszej idealistycznej generacji. Z chłopaka-idealisty został outsiderem ukrywającym się w jaskiniach na wyspie. Z własnej woli udał się na wygnanie, zostawiając cały bajzel siostrze, podobnie jak zrobił to Han. I znów po raz kolejny jedynie pod wpływem obecności Rey uznał, że może spotka się z siostrą i Benem, ale tylko mocą ---> bo przecież pierwotnie swój plan olania wszystko i usunięcia się w cień posunął tak daleko, że nawet swój X-Wing zezłomował na dnie oceanu. Jedna "mentorska" pogadanka do zwyrola nie czyni wiosny, a z Lukea bohatera na miarę kogoś, kim był pod koniec ROTJ. Podobnie jak Han robił jedynie za most łączący OT z sequelami, po raz kolejny czar nostalgii za starymi gębami, no i oczywiście zrobili razem z Hanem tło jako przegrana generacja dla nowej ubersuper-generacji z marysuerey na czele, która to zawitała do istniejącego od 40 lat uniwersum w sequelach z ledwie 2015-17 roku, i od razu sieje mocarne spustoszenie ;P Tak więc owszem, Han kipnął kiedy to dopadły go konsekwencje swojej nieodpowiedzialności i bycia asholem, a Luke jako outsider któremu samotność na wygnaniu też namieszała w głowie jak Yodzie przed laty.

      3
    • sundayborn
      sundayborn
      2018-05-28 18:30:29 +0200

      @sznapsiarz Ale ja tylko piłem do tego, co o śmierci Luke'a powiedziała Rey, co kłóci się z Twoim cytatem :P O porgach napisałem ogólnie, odnosząc się do video i narzekań niektórych ;)

    • mistrz_sheldon
      mistrz_sheldon
      2018-05-28 19:02:43 +0200

      @sznapsiarz Maula to akurat przywrócili w Wojnach klonów

    • sznapsiarz
      sznapsiarz
      2018-05-29 17:13:54 +0200

      @sundayborn No dla mnie Luke w VIII to nic innego, jak identyczny reprezentant przegranego pokolenia, które usunęło się w cień, pod płaszczem plot-armora do chwili pojawienia się kolejnej niczym z taśmociągu nowej - Nowej Nadziei ;P Rey pozamiatała dwa razy mieczem pod jego okiem, dostała kilka rad rzuconych tonem zmęczonego człowieka, i tym samym została już oficjalnie namaszczona jako wybawienie galaktyki i kontynuatora tradycji Jedi w uniwersum Star Wars.... A już w kolejce czeka chłopiec stajenny, który pewnego dnia odnajdzie schowaną gdzieś na obrzeżach galaktyki starszą Rey, która podobnie jak poprzednie pokolenia Jedi również przegra wielką bitwę militarną a przede wszystkim duchową, bo przecież rycerze mogą w filmach robić jedynie za wspominki... No, i "wielkich" i "legendarnych" wojowników i strażników pokoju w jednym, którzy jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności, zawsze jakoś musza koniec końców wykazać się pychą, bądź głupotą, bądź bezsilnością i ostatecznie czekać na kolejne z taśmociągu wybawienie... Jakby rola wybrańca była przechodnia niczym tytuł zwycięzcy Pucharu Ligii Mistrzów ;/

    • sundayborn
      sundayborn
      2018-05-29 23:27:32 +0200

      @sznapsiarz Ale Luke nie umarł z uczuciem klęski, ba! Leia w świecie SW jeszcze żyje ;p

    • sznapsiarz
      sznapsiarz
      2018-05-29 23:46:38 +0200

      @sundayborn Mówię nie tylko o postaciach ale samych wrażeniach widzów xd Luke poniósł klęskę, tak jak jego poprzednicy. Ben to porażka wszystkich - Lei i Hana jako rodziców oraz Lukea jako mistrza. A zakon znowu zrobił to, co wychodzi mu najlepiej - czyli dał się wybić i upadł, tyle że tym razem pod przewodnictwem Skywalkera. Jedna "konfrontacja" na dystans nie zmaże tego, co się odwalało za czasów jego akademii, jak i tego kiedy prysnął z pola widzenia. Jakby nie nachalna wizyta Rey, dalej siedziałby na wyspie i doił krowy... Gdzie jego odwaga? Gdzie jego mądrość? Odwagę zamienił na zrezygnowanie. Mądrość wyparła ślepota, jaką zarzucał zakonowi z czasów Starej Republiki. Nie po to się szkolił tyle lat, nie po to powinny były powstać sequele żeby sprowadzać w nich trójkę jedynie do roli przegranego tła dla nowej gromady milusińskich. A co z Leią zrobią to nie wiadomo.

    • sundayborn
      sundayborn
      2018-06-01 00:25:21 +0200

      @sznapsiarz Ale potem Luke się podniósł, co nie wymazało przeszłości, tak jak nawrócenie Vadera nie wykreśliło dwóch dekad jego życia. A Han moim zdaniem wcale źle nie wypadł (zarówno ten w TFA, jak i w najnowszym spin-offie, który cierpi przez TLJ).

    • sznapsiarz
      sznapsiarz
      2018-06-01 15:53:02 +0200

      @sundayborn Tylko, że Vader pojawił się pierwotnie nie jako Anakin, ale jako Vader. Wiesz, w chwili pojawienia się oryginalnej trylogii uniwersum nie było tak zarysowane i rozbudowane, jak teraz. Równie dobrze w latach 80-ych fani mogli przypuszczać, że zakon Jedi to faktycznie kilku odludków, którzy zawsze siedzieli gdzieś cicho na uboczu. Sama wzmianka o fakcie Wojen Klonów w ANH to za mało, by wiedzieć jak wyglądała fabuła za czasów Starej Trylogii. Po prostu to była pustka, nicość totalna. Dziś, po 40-stu latach istnienia Gwiezdnych Wojen samo uniwersum rozbudowało się i zdecydowanie mocniej zarysowało zarówno postaci, jak ich przeszłość. To Anakin Skywalker został zadaptowany do postaci Vadera, sam Darth Vader początkowo był pomyślany jako osobny charakter. Więc, sam fakt tego, że Anakin/Vader po zmianie w Sitha siał zniszczenie, to wina/zasługa twórców "nieskazitelnej" OT ;P Luke dla mnie się nie podniósł, jedynie resztki złachanej etyki kazała mu "zainterweniować". Jednak wrażenie zmarnowania potencjału, jaki był w możliwości powrotu Lukea na ekran, dalej zostaje. Z czasem poprzeczka idzie wyżej, a pewne motywy które były "prekursorami" fabularnymi za czasów OT, to już w 2018 roku ponownie użyte nie są ani świeże, ani pomysłowe, ani tym bardziej potrzebne i spójne z końcówką ROTJ.

    • gosiamalz
      gosiamalz
      2018-06-01 16:17:46 +0200

      @sznapsiarz z 6 punktem się zgadzam, szukali chyba po rodzinie

    • sznapsiarz
      sznapsiarz
      2018-06-03 15:20:08 +0200

      @gosiamalz Nawet na pewno. Tak, jakby tylko członkowie i spowinowaceni z rodziną Skywalkerów musieli cierpieć na syndrom schodzenia na Ciemną Stronę Mocy. Co za idiotyzm...

  • Maurer
    Maurer
    2018-05-27 14:31:41 +0200

    Najbardziej kontrowersyjna jest wasza (TAK, Z MAŁEJ) fiksacja na robieniu hajsu i olewanie użytkowników.

    10
    • buskowianka
      buskowianka
      2018-05-28 21:26:57 +0200

      @Maurer Redakcja filmwebu czasami sama kopie sobie dołek, do którego powoli wchodzi jedną nogą. Tak wrażliwego tematu jak... ,,największe kontrowersje 'Gwiezdnych Wojen'" lub coś w tym styli ciężko jest poruszyć, w ogóle rozwinąć. Dlatego też jeśli wybieramy coś wokół Uniwersum "Star Wars" : Legend i Nowego Kanonu, to róbmy to nie zaczynając od ,,kontrowersji", bo to zamiast fanów łączyć, dzieli jeszcze bardziej. Oby moda na ,,białe kołnierzyki" nie zawitała do redakcji.

  • Sherman86
    Sherman86
    2018-05-27 09:27:01 +0200

    Jar Jar nawet w swojej koronnej dyscyplinie ledwo się na podium załapał. Ostatni Jedi? Film ucieka z utartego schematu, za co jest krytykowany. Jeśli ta franczyza ma być kontynuowana to musi się rozwijać i poszukiwać nowych ścieżek.

    22
    • krevek
      krevek
      2018-05-27 14:29:07 +0200

      @Sherman86 Nie mylmy proponowania idiotyzmów z uciekaniem od schematów. Gdyby po prostu odeszli od schematów, jako fan przyklasnąłbym pierwszy. Leia "Superman"? Scena która jest pozbawiona najmniejszej wrażliwości odnośnie estetyki. Słynny skok w nadprzestrzeń jako broń? To jeden z najbardziej spektakularnych błędów fabularnych w historii kina XXI wieku. Pani zarządzająca rebelią, która nie powie o swojej taktyce jednej z najważniejszych postaci rebelii "bo nie", woląc bunt? Takie rzeczy nawet w filmach dla nastolatek nie zawsze przechodzą.

      14
    • Githany
      Githany
      2018-05-27 15:07:09 +0200

      @krevek Problem w tym,że Poe nie był najważniejszą osobą w rebelii. Nie był nawet ważny. Nikt z dowództwa go nie znał, natomiast tą babkę (jakkolwiek dziwną) poleciła sama Leia, czyli wcześniejsza liderka rebelii. To Poe ze swoją wesołą kampanią i Asian girl wyszli przed szereg. Mogła mu powiedzieć o planie, ale niczego nie musiała. Pionki z niższą rangą mają słuchać dowódcy i wierzyć mu na słowo, tak działa lojalność. Myślisz,że Tarkin tłumaczył się pilotom T-fighterów czemu mają lecieć się zabić?

      2
    • krevek
      krevek
      2018-05-27 15:35:30 +0200

      @Githany Pewnie, że Poe wyszedł przed szereg buntując się. Pewnie że pani Holdo nie musiała się nikomu tłumaczyć. Ale w obliczu buntu i możliwości niepowodzenia planu, mając sytuację ekstremalnie kryzysową, chyba jednak warto było choć odrobinę wytłumaczyć swój pomysł, co? Zwłaszcza że Leia jednak potem i tak wytłumaczyła plan, czyli można było tak od początku. Ale nie, lepiej żeby plan był zagrożony, bo Pani Wiceadmirał przecież nie będzie się tłumaczyć.

      2
    • krevek
      krevek
      2018-05-27 15:35:30 +0200

      @Githany Pewnie, że Poe wyszedł przed szereg buntując się. Pewnie że pani Holdo nie musiała się nikomu tłumaczyć. Ale w obliczu buntu i możliwości niepowodzenia planu, mając sytuację ekstremalnie kryzysową, chyba jednak warto było choć odrobinę wytłumaczyć swój pomysł, co? Zwłaszcza że Leia jednak potem i tak wytłumaczyła plan, czyli można było tak od początku. Ale nie, lepiej żeby plan był zagrożony, bo Pani Wiceadmirał przecież nie będzie się tłumaczyć.

    • bartosw
      bartosw
      2018-05-27 15:36:45 +0200

      @Githany Pilot, uznawany za najlepszego w całej rebelii, w dodatku pilot który zniszczył najważniejszą bazę Najwyższego Porządku był nikomu nieznany ? Nie był ważny? Ten film retconuje wszystko co zostało ustalone wcześniej, tylko po to żeby jego fabuła mogła się dziać.

      7
    • Sherman86
      Sherman86
      2018-05-27 17:30:42 +0200

      @krevek Nie twierdzę że film jest pozbawiony wad. Dziury scenariuszowe czy braki logiki nie przesłaniają jednak wielkich zalet tego filmu. A największą z nich jest polaryzacja opinii o nim. Bardziej pochwalam szukanie nowych ścieżek niż dawanie kolejny raz tego samego.

      2
    • szmatczasu
      szmatczasu
      2018-05-27 18:52:19 +0200

      @Sherman86 Paaaanie kontrowersja to nie hejt. kontrowersja to kontrowersja. starczy przeanalizować to banalne słowo żeby zrozumieć o co w nim chodzi. Paaaanie

    • krevek
      krevek
      2018-05-27 19:12:26 +0200

      @Sherman86 Dla mnie to były dokładnie te same ścieżki tylko w innych proporcjach - jedne podkręcone (np. humor) inne przyciszone (np. tempo akcji), ale wciąż to samo. I tym jestem najbardziej zawiedziony. Ja wręcz czekałem na kompletnie nowe ścieżki, na takie pozytywne rozsadzenie uniwersum, na nowe motywy, jakichś nowych ciekawych wrogów, żeby to nie była dalej ta sama walka jedi vs. sithowie, rebelia vs. imperium. No bo ile można. Ten film wbrew pozorom jest katastrofalnie zachowawczy pod względem fabularnym, a te wszystkie kontrowersje są wynikiem miotania się reżysera po uniwersum którego nie rozumie.

      2
    • Githany
      Githany
      2018-05-28 15:40:38 +0200

      @krevek Teoretycznie tym bardziej w obliczu buntu generał musi postawić na swoim. Na gwieździe śmierci takie osobniki zostałyby wystrzelone przez śluzę powietrzną za otwarty bunt i brak lojalności. Pewnie,że można było powiedzieć cały plan, ale zgodnie z zamiarem scenarzystów Holdo (przynajmniej w domyśle) miała testować zaufanie nowych, nieznanych jej jeszcze podwładnych. Musiała wiedzieć komu może ufać. Pojawia się też kolejne pytanie. Czy gdyby wiedzieli o planie b (czyt.samobójstwo) zgodziliby by się na takie rozwiązanie czy ryzykowali kolejne podchody? Dowódca nie może się nad takimi rzeczami zastanawiać. Jeśli żołnierz ma wątpliwości pozostaje dezercja. Nie oszukujmy się, większość kontrowersji z tą sceną wynika z nielubienia samej postaci Holdo (jako rzekomej feministki) i to ludzi tak boli. Mi też za bardzo nie podeszła, ale szczerze jeszcze bardziej trzasnęłam się w twarz jak ta wesoła kompania próbowała sklecać na poczekaniu plan ratunkowy poprzez ucieczkę ze statku (której nikt z przeciwników o zgrozo nie zauważył)

    • krevek
      krevek
      2018-05-28 15:50:00 +0200

      @Githany Błagam, nie porównujmy znowu karności legionów Najwyższego Porządku i ochotniczych jednostek Ruchu Oporu gdzie jednak wiara w zwycięstwo tak bardzo zależy od mądrości przywództwa. Nie szedłbym też z tymi dziwnymi hipotezami że niechęć do sceny wiąże się z niechęcią do postaci Holdo. Wg mnie to bardzo fajna postać, tajemnicza, i tym bardziej mi szkoda że tak kiepsko ją rozegrali w kluczowym momencie, robiąc scenę-pośmiewisko.

    • superwydra
      superwydra
      2018-05-28 16:26:13 +0200

      @Githany Gyby Ruch Oporu zabijal zolnierzy za kare, to w niczym nie rozniby sie od przeciwnika. Testowanie podwladnych w momencie gdy stawka juz nawet nie jest dalsze istnienie rebelii ale ratowanie zycia niedobitkow, to wyjatkowo glupi pomysl. Samobojstwo jako plan B? Jeszcze lepiej.

    • kwadracik
      kwadracik
      2018-05-31 10:58:13 +0200

      @krevek Może nic nie powiedziała, bo plan był gówno warty i dopiero po jego objaśnieniu naprawdę naraziłaby się na (słuszny) bunt żołnierzy. :P Dzięki takiej "strategii" i takim "strategom" rebelia (pardon Ruchu Oporu - bo wszystko łącznie z nazwą musi być "odświeżone" :P) stopniał w ciągu jednego dnia do oddziałku mieszczącego się na pokładzie niewielkiego frachtowca. Opuszczenie dobrze chronionego przez pole siłowe krążownika i wystawienie się na jak kaczki na odstrzał na pokładach niczym nie osłoniętych transportowców. Scenarzyści musieli być nieźle upaleni, skoro sens ginie w oparach absurdu. Zaiste wallenrodowska taktyka. :/

  • Shaggy777
    Shaggy777
    2018-05-28 21:14:37 +0200

    Dodatkowo czego mi brakuje w nowych GW to jakiegoś takiego autentycznego mroku, poczucia dyskomfortu (nie mówię o oglądaniu Disney'owych bzdurek na ekranie w postaci ucieczki z kasyna w Last Jedi na tych..wierzchowcach) i..ciarek na plecach. Takie miałem od połowy Zemsty Sithów. Genialna scena Palpatine'a, który opowiada Anakinowi o tragedii Darth Plagueisa i zaszczepia w nim zainteresowania ciemna stroną mocy, potem nadanie Anakinowi tytułu sithów, zmiana republiki na imperium przy tych oklaskach i przerażniu Padme, aż ostatecznie płonący Anakin i jego rozmowa z Obi Wanem. W nowych GW próbują straszyć jakoś tak na siłę. To, że wprowadzą postać jak Snoke z rozwalonym ryjem nie znaczy, że będzie on nagle straszny... Nie mówiąc o Generale Haxie, który już w ogóle jest niewypałem.

    6
    • Lukasz30888
      Lukasz30888
      2018-05-29 00:07:13 +0200

      @Shaggy777 Zemsta Sithów była najlepsza z prequeli i jedną z najlepszych części.

      1
    • olka0207
      olka0207
      2018-05-29 15:14:08 +0200

      @Lukasz30888 Tu się akurat zgodzę - o ile nigdy nie wracam do "TPM" i "TAoC", tak "TRoS" zdecydowanie miało ten mrok i tę atmosferę - scena pojedynku, a później wymiana słowna Anakina z Obi-Wanem to dla mnie jedna z najlepszych sekwencji w "SW" w ogóle :)

      2
    • Shaggy777
      Shaggy777
      2018-05-29 15:52:18 +0200

      @Lukasz30888 Dokładnie Łukasz!

      1
    • Siwszu69
      Siwszu69
      2018-05-29 18:48:42 +0200

      @Lukasz30888 też lubię tą część :) może dlatego, że fajnie została pokazana przemiana Anakina, i Hayden w końcu coś zagrał :)

    • Pyszniak
      Pyszniak
      2018-06-17 17:54:07 +0200

      @Shaggy777 Po prostu dorosłeś i chyba wyrosłeś z tych filmów

    • Shaggy777
      Shaggy777
      2018-06-17 17:58:27 +0200

      @Pyszniak Bardzo możliwe, aczkolwiek ja naprawdę lubię prequele, pomimo momentami dość ckliwych czy głupich momentów. ;) Gdzieś tam w człowieku siedzi ten dzieciak patrzący z sentymentem na filmy dzieciństwa.

  • Rafi11
    Rafi11
    2018-05-27 11:37:54 +0200

    mi tam nie siadł "Ostatni Jedi". postać kreowana na główny czarny charakter ginie jak zwykły szmaciarz i jak to jest możliwe żeby w "Gwiezdnych Wojnach" nie było uderzenia miecz o miecz? największy zawód: Luke. tyle sie nawalczył z ciemną stroną a teraz sie wypina na wszystko. no ale skoro sam odtwórca tej roli otwarcie mówi że nie jest zadowolony z tego w kogo musiał sie wcielić to nic dziwnego że zwykły widz też kręci nosem...

    8
    • Githany
      Githany
      2018-05-28 20:37:26 +0200

      @Rafi11 Twórcy wyraźnie wytłumaczyli problem ze Snokiem. Był kreowany na Plaguiesa, ale sami stwierdzili,że potrzebny by był oddzielny film na samą jego postać, a tyle czasu i pieniędzy nie mieli więc uśmiercili go na miejscu. Ich wina leży jedynie w niepotrzebnym zaostrzeniu apetytu fanów, ale taki jest biznes w hollywood.

    • Githany
      Githany
      2018-05-28 20:43:38 +0200

      @Rafi11 Dodam,że dla mnie Luke nareszcie przestał być papierowym bohaterem z baśni dla dzieci,który gapi się melancholijnie na zachód słońca tylko nareszcie okazuje ludzkie cechy i uczucia. Jest załamany, nieco zmęczony, ale nadal ma pazur. Jak dla mnie pasuje nawet bardziej jako nieco ześwirowany, wkurzony ex Jedi, zważywszy nawet na jego wiek i to co przeszedł. Poza tym MUSIAŁ odejść, inaczej wynik ostatecznego starcia byłby z góry przewidziany i nie byłoby żadnego napięcia. Stara ekipa musi kiedyś zejść z ekranu, do setki nie dociągną robiąc kolejne części. A Mark Hamill zwyczajnie przywiązał się do swojego bohatera i przez tyle lat ułożył już sobie własną historyjke jego dalszych przygód i każda inna wersja byłaby dla niego zła. Ale to reżyser decyduje. Nie można dyskredytować filmu bo historia nie rozwinęła się zgodnie z naszymi założeniami, ktoś zawsze wyobrazi to sobie inaczej i będzie zawiedziony. Jak dla mnie film już nie jest dla napalonych 12 latków a dla kogoś bardziej rozgarniętego. Nie ma już jasno pokazanego dobra i zła jak w bajce z morałem ale pełne spektrum ludzkich emocji. A Kylo Ren nigdy w zamyśle nie miał być tym złym, jego postać stoi w rozkroku między dwoma stronami konfliktu i w tym rzecz co wybierze. Jeśli ktoś chce kolejnej kukiełki z rogami,która dobrze sprzeda się w zabawkarskim to polecam filmy z innej kategorii.

      1
    • Rafi11
      Rafi11
      2018-05-29 07:46:28 +0200

      @Githany fajnie że ktoś ma coś więcej do powiedzenia... ja tam nigdy nie byłem fanem "Gwiezdnych Wojen", ale za szczeniaka sie oglądało, po latach kontynuacje wracają na ekran więc oczywiście że ja też miałem swoje oczekiwania. wiadomo że Ren to nie Vader i że nie będzie drugiego Luke'a i chwała za to bo nikt nie chce oglądać na nowo tego samego, ale postacie i fabuła są jakie są i tak jak nie byłem fanem przed "Przebudzeniem Mocy" tak nowe filmy mnie jeszcze bardziej odpychają, nie mniej czekam i życze sobie że w końcu dostane ekranizacje z tej sagi która wbije mnie w fotel :-)

    • olka0207
      olka0207
      2018-05-29 11:39:48 +0200

      @Githany 3/4 ludzi jadących po sequelowej trylogii po prostu a) nakręcało się samoistnie szukając korzeni Rey wśród wielkich mistrzów Jedi czy bohaterów wojennych (no bo przecież panna znikąd nie może być silna mocą, jak to w ogóle tak może być) czy upatrując w Snoke'u kolejnego bad-assa w stylu Dartha Plagieousa czy Imperatora (a tymczasem dał się ograć jak uczniak); b) totalnie nie zrozumiało postaci Kylo Rena (jak czytam, że kolesiowi powaliło się w głowie z dobrobytu to naprawdę zastanawiam się czy ludzie piszący takie dyrdymały oglądali ten sam film) ani Luke'a Skywalkera (tak, zachował się jak prawdziwy Jedi, rozwiązując konflikt bez zarzynania kogokolwiek, mierząc się ze swoją porażką i przepraszając osobę, której życie tak naprawdę zniszczył w chwili własnej słabości, ratując od pewnej zguby tych, których kochał i w końcu odszedł na własnych warunkach, bez żalu, z nadzieją (graniczącą z pewnością), że Moc odzyska balans i przyniesie w końcu upragniony pokój, trwający w końcu więcej niż dekadę czy dwie. To nie był człowiek przegrany,to był człowiek który na końcu znalazł swój cel i spokój ducha. Jeśli ktoś widzi w Luke'u starego stetryczałego chama, a w Benie Solo 100% złola to serio żal mi twórców, którzy stworzyli świetne postaci, a które ludzie sprowadzili do właśnie kukiełek z rogami.

    • Rafi11
      Rafi11
      2018-05-29 15:14:26 +0200

      @olka0207 no tak, ale "Gwiezdne Wojny" mają olbrzymi fan, więc nic dziwnego że w większości przyciągają widzów którzy fascynowali sie tymi filmami lata temu, a to z kolei też normalne że będą porównywać nowe filmy do starych, a tutaj K.R. nie miał nawet szansy przebić Vadera, nigdy nie będzie kogoś takiego jak Mistrz Yoda, a Luke który w IV, V i VI części był kreowany na bohatera teraz nawet nie chce walczyć... sprawa jest chyba prosta: sukcesy tych filmów to zdecydowanie kwestia starych fanów, jak przyciąganie nowych, a tu niestety ale trzeba było zakładać że twórcy są skazani na porażkę z ludzkimi sentymentami...

    • olka0207
      olka0207
      2018-05-29 15:26:43 +0200

      @Rafi11 Czasem myślę sobie, że może lepiej by było gdyby ani prequele ani sequele nie powstawały, nie byłoby tak zażartych dysput między ludźmi: nieważne w jakim kierunku poszliby choćby z Kylo Renem (choć przyznam, że dość interesująco z tego wybrnęli - Vadera może nie przebija, ale nie jest nim w stosunku 1:1 więc to na plus) czy z Lukiem (nie chciał włączyć się do walki - źle, ruszyłby z jarzeniówką na Najwyższy Porządek - też by ludzie narzekali, że wtórne i przewidywalne), zawsze znajdzie się spora grupa, która zrobiłaby wszystko lepiej i bardziej efektownie. Hejt na "Przebudzenie Mocy" (za zbyt widoczne podobieństwo do "Nowej Nadziei") czy teraz na "Ostatniego Jedi" (za dość ryzykowne decyzje związane z rozwojem postaci czy kierunkiem fabuły) dowodzi jednego - ludziom nigdy nie dogodzisz i nie ma szans przebicia oryginalnej trylogii - zgadzam się więc w 100%, że w tym przypadku twórcy wszystkiego co powstało po OT są jakoby z góry skazani na porażkę niezależnie od tego jak dobre pomysły by mieli. Kwestia tego, że sequele powstały ponad 30 lat po "Powrocie Jedi" nie jest tu bez znaczenia - przez te kilka dekad ludzie narysowali sobie w głowie obraz każdej z postaci i zaciekle się go trzymali/trzymają nadal.

    • Rafi11
      Rafi11
      2018-05-29 17:10:35 +0200

      @olka0207 noo... a te prequele i sequele to też jak sama zaówarzyłaś uniwersalny argument: albo powiedzą że to nie to za za co sie lubiło owe dzieła, albo że znowu to samo :-D choć ja sie cieszyłem że wracają do kręcenia tych filmów! pomimo że nie przepadał za tymi widowiskami i że z kina wychodziłem nie zadowolony to takie tytuły to kawał historii i legendy, więc co by nie było zawsze chętnie zobacze w nowej odsłonie coś kolejnego co sygnowane jest porównywalnie wielką marką

    • Githany
      Githany
      2018-06-01 17:08:49 +0200

      @olka0207 W tym jest problem masowej widowni. Ludzie z góry zakładają,że kolejne części znanych franczyz będą po prostu ich lepszym odwzorowaniem. Każdy więc wypatruje doładowanego archetypu Vadera, kolejnego Luke'a i najlepiej jakby wcisnąć gdzieś ironicznego przemytnika. Twórcy zrobili najlepszą rzecz jaką mogli, nie próbowali nawet naśladować tych postaci bo wiedzieli,że są z góry skazani na porażke. Nikt nie będzie lepszym Vaderem niż Vader. Więc wykreowali postacie,które korzystają z naszej kinowej naiwności. Widz widzi mężczyznę w czarnej masce z mieczem świetlnym więc utożsamia go z odpowiednikiem z oryginalnej sagi, zaczyna wypatrywać podobnych cech. Tymczasem twórcy wychodzą naprzeciw tym oczekiwaniom i łapią nas w sidła własnego schematu, postać jest zupełnie inna, bardziej ciapowata, bardziej ludzka. Ludzie tylko w domyśle nie chcą schematycznego filmu, ale tak naprawdę to jedyne co przyciąga masy do kina. Widok kokpitu sokoła milenium, stary Han Solo, to schemaciki na których buduje się publiczność. Masy nie lubią oryginalności. Ludzie krzyczeli na przebudzenie mocy,że jest zbyt schematyczne, krzyczeli o coś nowego, ale zapomnieli,że nowe może się nie spodobać, przez to,że nie ma tam już naszych kochanych schematów. No bo jak to, Luke jest wkurzony? Ren nie warczy i nie strzela błyskawicami? I już się 12 latkowie oburzają bo przecież kto chciałby kupić figurkę postaci,która ma słabości jak każdy człowiek? Jak to można stworzyć super bohatera z wysypiska, bez znanej rodziny Oto cała prawda o rozrywce dla mas. Nie bez przyczyny na festiwale filmów niezależnych przychodzi garstka osób.

  • Dude_
    Dude_
    2018-05-28 12:06:25 +0200

    Han strzelił pierwszy straszna tragedia. Ten drugi powinien strzelić pierwszy i zastrzelić Hana. Nie było by problemu.

    13
  • TOM0q0
    TOM0q0
    2018-05-27 19:46:56 +0200

    Ja tam jednak mimo wszystko najbardziej lubię prequele.

    6
  • Shaggy777
    Shaggy777
    2018-05-28 21:04:59 +0200

    Dla mnie wątek Padme i Anakina, nawet jeśli nieco rozwleczony, był zwyczajnie potrzebny. Potrzebny ukazaniu uczucia jakie ich łączyło i które to ostatecznie wyniszczyło Anakina. Gdyby ten wątek ograniczyli do jakiejś sceny łóżkowej..i w zasadzie tyle, to gównianie byśmy mieli pojęcie o emocjach Anakina/Vader pod koniec "Zemsty Sithów". Dla mnie w ogóle GW to fenomen, pomimo pewnych wpadek. Jednakże te wpadki stanowiły zawsze raczej otoczkę filmu. Zauważcie, że od początku do końca jest to historia o Anakinie. Mam na myśli pierwszych 6 części. Fabularnie to tragedia, sztuka, której nie powstydziłby się Szekspir czy Makbet. No, inna kwestia, że żaden z nich nie stworzyłby Porgów i Jar Jara. :DDD

    3
  • Adasko94
    Adasko94
    2018-05-27 19:25:57 +0200

    bez przesady Hayden jest spoko!!

    5
  • marek_jajos
    marek_jajos
    2018-05-27 20:26:30 +0200

    Ostatni Jedi był...nudny. A Tarkin i Leya z Rogue One byli świetni

    3
  • michal9403
    michal9403
    2018-05-27 17:39:01 +0200

    Niedawno obejrzałem Ostatniego Jedi, żeby sprawdzić co mi tam właściwie nie pasowało. W sumie tak najogólniej to powiedziałbym, że film momentami jest po prostu nudnawy. Z tych nowych produkcji na ten moment najbardziej zaimponował mi Łotr Jeden.

    3
  • Najlepsiejsza1958
    Najlepsiejsza1958
    2018-05-27 16:38:07 +0200

    Lubię Haydena i Ewoki :)

    4
  • Rincewind85
    Rincewind85
    2018-05-27 15:53:15 +0200

    Anakin w prequelach i JarJar to faktycznie zabójcy tej marki. Wiem, że bez Lucasa by jej nie było. Ale moje zdanie jest takie, że na wymyśleniu jej zrobił bardzo dużo i na tym powinien poprzestać. Moim zdaniem jest narcyzem, uważa, że nikt nie napisze lepszej historii niż on i nie nakręci lepiej filmu. I kończyło się to dramatycznie, bo talentu pisarskiego i reżyserskiego w nim niewiele. Jak bardzo jest zapatrzony w siebie niech świadczy fakt, że sprzedał Disneyowi prawa do marki za miliardy monet a potem żalił się w mediach, że Disney robi filmy po swojemu i nie korzysta z jego pomysłów. Najprościej naciągnąć kogoś na grubą kasę za coś a potem dalej traktować to jak swoje a nabywcę jako kogoś kto sobie to przywłaszcza. No a o tym jak słabe są pomysły Lucasa niech świadczy po pierwsze to jak słaba była prequelowa trylogia. Czy ktoś po jej obejrzeniu poszedłby na film gwiezdnowojenny Lucasa do kina? Po drugie niech świadczy o tym fakt, że Disney tych pomysłów nie chce. Widać, że są na poziomie JarJara coś w stylu "niby fajny scenrariusz, ale powinniście dodać mutanta jasia fasolę który będzie puszczał bąki wdeptywał w kupę i pakował głównego bohatera w tarapaty". Disney robi SW po swojemu, przyznam bez bicia, że żadnego ich filmu w tym universum nie obejrzałem i nie spieszy mi się, ale zbierają dobre recenzje i zapełniają kina - to dużo więcej niż filmy Lucasa. I dlatego uważam, że Disney robi dobrze działając po swojemu. Tak samo jak z MCU. Nie wszystko w MCU mi się podoba, ale koniec końców uwielbiam to universum i większość filmów i postaci z niego. Na tle konkurencji jawią się jak arcydzieła:P

    3
  • Jabaretto
    Jabaretto
    2018-05-27 18:17:49 +0200

    Nie widzę tu żadnych kontrowersji, poza jedną - to nie Hayden Christensen, a właśnie Adam (Emo) Driver jest największą porażką castingową w dziejach SW. W momencie, w którym Kylo Ren ściągnął maskę i okazał się być żałosnym, płaczącym frajerem, bezpowrotnie zniszczył Gwiezdne Wojny... Co do Christensena, to uważam, że rola Anakina była najlepszą w jego filmowej karierze i że dobrze się do niej przygotował. Myślę, że w dużej mierze jego gra pozwoliła nam zobaczyć jak stopniowo Anakin przechodzi na Ciemną Stronę Mocy i staje się Vaderem. A Kylo... Cóż, dla mnie na zawsze pozostanie kiepsko grającym Emo, o wyglądzie Snape'a i zerowych predyspozycjach do bycia czarnym charakterem, który zapewne na końcu okaże się pozytywną postacią.

    9
    • Githany
      Githany
      2018-05-28 20:53:31 +0200

      @Jabaretto To zaskakujące,że Ostatni Jedi dostał najsłabsze noty od widzów z zakresu 10-16 lat a najwyższe u krytyków i dorosłych. Widać źle pegi oznaczyli na tym filmie bo nie każdy go rozumie. Kylo miał być czymś w rodzaju "Vader wannabe" czyli zaledwie aspirować do tego miana. Wiedział jak wygląda, i zdawał sobie sprawę,że nie wzbudza takiego szacunku i postrachu jak jego poprzednik więc nosił maskę by się oszukiwać. To była fasada. W Ostatnim Jedi sam Snoke określa go mianem "Dziecka w masce", który sam próbuje się nabrać,że jest "tym złym". To geniusz jego postaci. W końcu nieliniowy bohater,który nie jest albo mrocznym tyranem albo świętoszkowatą ciotą tylko kimś pomiędzy, normalnym człowiekiem z większą mocą niż reszta. Podejrzewam,że wolałbyś jakiegoś potworka bo przecież wedle bajkowej konwencji jak ktoś jest zły to musi mieć rogi, ogon i czarną pelerynę. To infantylne myślenie. Najwięksi zwyrodnialcy świata mieli właśnie tę przewagę,że byli całkowicie przeciętni i wyglądem niczym nie odstawali z tłumu. To ich umysł był stanowił o odmienności. I jedna mała uwaga. Kylo to nie czarny charakter. To antagonista. Polecam nauczyć się różnicy bo jest bardzo istotna.

      2
    • olka0207
      olka0207
      2018-05-29 15:36:04 +0200

      @Githany Najbardziej zawsze zaskakiwało mnie to, że ludzie (wbrew temu co sami twierdzą) nie lubią takich postaci zawieszonych "pomiędzy", istnieje bowiem dla nich tylko podział na 100% czystych jak zła i szlachetnych bohaterów i psychopatycznych krwiożerczych złoli. Każde odstępstwo od tej normy to już ciota i płaczący frajer. Postać napisana została właśnie w ten sposób, że nie miała być ani tym, ani tym. To raczej antybohater aniżeli typowy czarny charakter. Jest o tyle ciekawy, że totalnie nieprzewidywalny i wymykający się szufladkom. Lubię obydwie postaci (Anakina i Bena Solo) tak samo jak aktorów, którzy się w nich wcielają :)

    • Githany
      Githany
      2018-06-01 16:56:34 +0200

      @olka0207 Niestety tak wielkie franczyzy przyciągają głównie uwagę dzieci i "duże dzieci"

  • win_ini
    win_ini
    2018-05-27 12:29:32 +0200

    Nie jestem fanem gwiezdnych wojen. Nigdy nie rozumiałem całego tego hype'u na ten temat. Ale jako filmoman, mogę powiedzieć, że przemiana Anakina w Vadera i wszystkie nowe filmy z ostatnich kilku lat dają radę, a Ostatni Jedi uważam za jeden z lepszych filmów.

    5
    • marek_jajos
      marek_jajos
      2018-05-27 20:28:44 +0200

      @win_ini Właśnie dlatego, że nie jesteś fanem Gwiezdnych Wojen i lubujesz się w hollywoodzkim kiczu :) (a jak nazwać ostatnich kilka filmów???)

      1
    • Ziomaletto
      Ziomaletto
      2018-05-28 10:17:54 +0200

      @marek_jajos Bo OT to wcale nie jest hollywoodzki kicz xD

    • chris3z8
      chris3z8
      2018-05-28 11:01:39 +0200

      @win_ini Bo GW słyną przecież z artyzmu i wybitnej fabuły, no ludzie, to zawsze był film o walorach kiczu.

  • eloflov
    eloflov
    2018-05-27 12:11:49 +0200

    Christensen nie udźwignął roli, szkoda. Ja tam lubię zarówno "Mroczne Widmo", jak i "Ostatniego Jedi". Nie cierpię zaś "Przebudzenia Mocy". Jar Jar - cóż też mnie irytował, ale chyba chciałbym zobaczyć go jako Sitha...

    3
  • dariusz_myk_2
    dariusz_myk_2
    2018-05-27 10:27:02 +0200

    Nie czepiałbym się samego Haydena. To, że jego postać wygląda tak jak wygląda to już wina reżysera i scenarzysty czyli George. W paru scenach Hayden pokazuje że jakby za kamerą stał jakiś lepszy reżyser mógłby on świetnie zagrać rolę Anakina, ale niestety jest jak jest :) A co do Last Jedi nei broniąc m.in. scen z Supermanem Leią i całej sekwencji z kasyna to ja uwielbiam ten film i nie mogę się doczekać co będzie dalej :) A najgorszą kwestią jest dla mnie sprawa z midichlorianami - nawet Jar Jar tak mnie nie męczył ani nie wkurzał jak to coś. A i wiadomo, że Han strzelił pierwszy :)

    2
  • Picu
    Picu
    2018-05-27 10:13:33 +0200

    Ewoki są przyjemne, no i zjadają trupy imperialnych - da się je lubic. Moff Tarkin jest do Cushinga niepodobny, jego oczy nie mają życia, pasji i aktorstwa - wie to każdy, kto lubił też hammerowskie horrory. Jeżeli Han nie strzela pierwszy do narwanego zielonego małolata nie mogę się z nim identyfikowac. Midichloriany zabijały cały buddyzm Mocy, który to przywróciły dopiero Łotr 1 i Ostatni Jedi. Jar Jar jest niczym w porównaniu do postaci zagranej przez Haydena - dokładnie wtedy wszystko umarło a my zostaliśmy wydymani. Ostatni Jedi na pierwszym... To gdzie jest zarzut odtwórczości, czy wręcz żenującej fap-wariacji, ustawienia naszych postaci w takich sytuacjach z "Przebudzenia Mocy" i skasowania przy tej okazji tego całego expanded universum? Jasne, że Ostatniego Jedi da się lubic, gdyż podjął przynajmniej próbę naprawienia zastanej sytuacji.

    2
  • nobunaga
    nobunaga
    2018-05-27 15:48:38 +0200

    Ostatni Jedi był tak wspaniały, że marka Star Wars jest martwa po wyczynach Johnsonna. Nie czekam na IX epizod, bo po co. Solo? Litości. Jedyne, co może zrobić teraz Lucas-Disney, to wywalić epizod VIII poza kanon i potraktować, jako fanowską parodię.

    2
  • Zymifir
    Zymifir
    2018-05-29 20:12:51 +0200

    Walka z gwardią Snoke'a z Ostatniego Jedi emocjonująca? Ok, zła nie była ale mi walki w uniwersum SW zawsze kojarzyły się z efektownymi akrobacjami, błyskawicami i odpychaniem mocą. Rey i Kylo niby mają taką potężną moc której bał się Luke a jakoś tego po nich nie widać w tych momentach. Ja tam wolałem starcia z poprzednich trylogii. O pojedynku Qui-Gon Obi-Wan vs Darth Maul nie wspominając bo do tego poziomu niestety nie udało się później już dojść w żadnej walce.

    1
    • Connor_Liam
      Connor_Liam
      2018-05-30 13:04:20 +0200

      @Zymifir Tu koledze oddaję sprawiedliwość, jednak skomentuję jeden fragment odnośnie walki "potężnych jedi" z gwardią Snoke'a "Ok, zła nie była..." BYŁA TRAGICZNA.

    • Zymifir
      Zymifir
      2018-05-30 16:15:22 +0200

      @Connor_Liam może źle to ująłem. Moim zdaniem ta walka nie była zła jak na walkę na miecze. Gdyby nie była ona w Gwiezdnych Wojnach tylko jakimś filmie o rycerzach to nie była by tak źle odbierana. No ale niestety była w Gwiezdnych Wojnach.

  • Bazylek93
    Bazylek93
    2018-05-28 21:43:53 +0200

    Ja tam jestem fanką Jar Jara, za to... "Kylo Ren to jedna z najlepszych postaci w historii sagi".... COOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO? Ta postać to jakaś pomyłka!

    1
  • olka0207
    olka0207
    2018-05-28 09:49:11 +0200

    Hmmm, Tarkin i Leia z CGI jakoś mnie w oczy nie razili :) Ewoki faktycznie nie były mniej żenujące niż kosmiczne krowy z wielkim cycem i rybie zakonnice w "TLJ" (porgi i kryształowe liski miały swój urok) - ale tego bym się nie czepiała, bo to przecież marketingowa żyła złota w postaci zabawek itp. Midichloriany faktycznie zabiły całą mistyczność Mocy wg mnie i tego chyba Lucasowi nigdy nie wybaczę :) Jar-Jar wprowadzał element humorystyczny, ogólnie rzecz biorąc to nawet lubiłam tego niezdarnego fajtłapę. Hayden - w "Zemście Sithów" był bardzo dobry. Mimo to można byłoby spodziewać się, że Anakin Skywalker powinien być bardziej charyzmatyczną postacią (patrząc na Vadera z OT) - ale nie czepiałabym się aktora, starał się jak mógł. Chociaż jak dla mnie Adam Driver wypada znacznie bardziej przekonująco jako czarny charakter. Co do "TLJ" - mnie się film podobał najbardziej od czasów oryginalnej trylogii i coś mi się wydaje, że ludzie zrozumieją i docenią go dopiero po latach (tak jak "Imperium...").

    1
  • RevolverOcelotFilmweb
    RevolverOcelotFilmweb
    2018-05-27 09:06:56 +0200

    Jar Jarowa kompilacja. :D

    1

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: