DWA OBLICZA: Prequele

2017-09-10 09:55:23 +0200

Dwa filmy o gwiezdnych wojnach i jeden o Wolverinie znalazły się w zestawieniu najlepszych i najgorszych prequeli Kuby Popieleckiego. Zgadzacie się z jego wyborami?

komentarze

pozostało 255 znaków
  • johnythewild
    johnythewild
    2017-09-10 11:38:10 +0200

    Jest Popielecki i już w ciemno można typować, że będzie Twin Peaks albo Star Warsy....;p

    39
    • kacper990
      kacper990
      2017-09-10 12:32:00 +0200

      Łotr 1? Serio? W takim razie w kinie jest naprawdę mało dobrych prequeli...

      27
      • lena_777
        lena_777
        2017-09-10 14:39:54 +0200

        Emocje jak przy obieraniu kartofli... Ten program i wybory prowadzących są tak przewidywalne i nudne jak występ Karolaka w kolejnej "przezabawnej, polskiej komedii romantycznej".

        11
        • BigKahunaDick
          BigKahunaDick
          2017-09-10 14:59:13 +0200

          @lena_777 no, ale każde inne pierwsze miejsce zamiast Ojczulka 2 byłoby błędne. To byłaby po prostu obraza dla kinomanów.

        • Sebast1an
          Sebast1an
          2017-09-10 18:04:03 +0200

          @BigKahunaDick ale drugie i trzecie moglo by Nas czymś zaskoczyć.

      • kryst007
        kryst007
        2017-09-10 11:10:26 +0200

        Zamiast "Łotra 1" wstawiłbym "Indianę Jonesa i Świątynię Zagłady".

        12
        • matimat17
          matimat17
          2017-09-10 11:34:56 +0200

          A tak z naszego podwórka to może by tak "Potop" jako prequel "Pana Wołodyjowskiego"

          8
          • yellow_sky
            yellow_sky
            2017-09-10 15:19:18 +0200

            "Łotr 1" to nudna opowieść, które nie rozszerza uniwersum "Gwiezdnych wojen", ograniczając historię tylko do tych paru zdań, które już i tak znaliśmy z początku "Nowej nadziei"; brak pełnokrwistych, wielowymiarowych bohaterów (szkoda ogromnego talentu Felicity Jones); przerabianie każdej możliwej kliszy kina wojennego aż po denerwująco płaski melodramatyczny finalik na tle grzybu atomowego; finałowe starcie miało być wielkie, ale wyszło najzwyczajniej nieangażujące w kontekście tej całej niepotrzebnej opowieści; przywrócenie Tarkina do życia miało być zachwycające, ale przez słabe CGI okazało się nierealistyczne i odpychające (tym bardziej szkoda, ponieważ twórcy "Łotra" mieli do dyspozycji prawdziwego aktora, który jest fizycznie nawet bardzo podobny do Petera Cushinga). Jedyne, co dobre w tym filmie, to wejście Vadera.

            14
            • Nick_filmweb
              Nick_filmweb
              2017-09-10 16:26:56 +0200

              @yellow_sky , bredzisz, że plomby wypadają. " brak pełnokrwistych, wielowymiarowych bohaterów". Taaa, za to w trzech pierwszych częściach Gwiezdnych wojen, w "Nowej Nadziei" zwłaszcza miałeś taką psychologiczną wielowymiarowość, że w żadnej gwieździe śmierci by się nie zmieściła. Tak się składa, że "Łotr jeden" to najlepsza pod względem aktorskim opowieść ze świata Star Wars.

              2
            • abreu
              abreu
              2017-09-10 17:56:57 +0200

              @yellow_sky Albo Donnie Yen wklejony, żeby miliard Chinioli poszlo do kina.

              1
            • Eddington
              Eddington
              2017-09-10 19:20:23 +0200

              @yellow_sky Łotr 1 jest przykładem niemalże idealnego spin-offu, który w pełni realizuję ideę expanded universe. Świetnie rozszerza ten świat zarazem będąc w jego ramach, czego najlepszym przykładem jest cały wątek Galena i ukrycia przez niego wady w konstrukcji GŚ a także cała relacja z Kenniciem (do tego kryształy kyber). Łotr 1 razem z książką Katalizator wyjaśniają to doskonale, wychodząc o wiele ponad to co było nam znane wcześniej. Poza tym wszystko to o czym mówi Popielecki. Czepianie się bohaterów jest niezrozumieniem idei postaci w filmie. Wskaż mi w filmach gdzie występują teamy: np. Predator, Obcy, Coś, Nowa Nadzieja wielowymiarowe postacie. One mają być mega wyraziste i ciekawe, takie jak Cassian, K2, Chirrut, Baze, Krennic i takie są. Poza tym mają umrzeć w tym samym filmie. (z wyjątkiem ANH) Jak chcesz się dowiedzieć o nich więcej to sięgnij po książki. Poza tym Łotr 1 ma kapitalny, progresywny scenariusz aż do utkanej z wielu nitek narracyjnych finałowej bomby, która zawsze trzyma mnie na krawędzi fotela. Czekałem na ten film, czyli na pierwsze bardzo dobre SW od 83 roku i to jest dla mnie dopełnienie klasycznej trylogii na podobnym, choć innym poziomie. Dodam jeszcze tylko że Tarkin i Leia wyszli bardzo dobrze, nie wiem czy gdzieś istnieje lepszy przykład tego typu roboty. Ideałem byłoby tylko przeteleportowanie Cushinga z 77 roku. Chyba tylko wtedy by malkontenci nie narzekali. W innym przypadku nigdy nie będzie to na 100%, ale i tak jest blisko.

              7
            • Datemasamune
              Datemasamune
              2017-09-10 19:39:34 +0200

              @Nick_filmweb nie

          • megabizonek
            megabizonek
            2017-09-10 13:02:42 +0200

            Krótko - Infernal Affairs: Piekielna gra 2

            5
          • sznapsiarz
            sznapsiarz
            2017-09-10 11:10:06 +0200

            Atak Klonów to na pewno najsłabsza część Star Wars, ale akurat nie da się pokazać egzotyki tego świata bez CGI. Próbowano dodać więcej "naturalności" w TFA, ale z to dostaliśmy strasznie przyziemne plenery. Wszystkie efekty się starzeją, więc na koniec po latach zostaje sam wkład w rozwój świata, więc czepanie się plenerów w AOTC jest bezpodstawne. Na pewno pojedynek był cienki, ale sama walka na Geonosis była dobra. Zdecyowanie lepszym prequelem był epizod III niż R1, choć momenty między Anakinem i Padme też kulały, to cała reszta z bitwą wprowadzającą jest najlepszą częścią z historii pre-OT. Do najgorszych prequeli dodałbym prędzej "Hannibal - po drugiej stronie maski". To obraza dla "Milczenia owiec", że powstało takie "dzieło". ;/

            5
            • Dude_
              Dude_
              2017-09-10 11:15:06 +0200

              Co do najlepszych to nie ma z czego wybierać. "Ojciec Chrzestny II" to oczywista oczywistość, choć to pół prequel. "Ogniu krocz ze mną" osobiście uwielbiam. No i jest jeszcze tylko "Łotr 1" i "X-Men. First Class" ale czy coś jeszcze?

              4
              • orsonfilm
                orsonfilm
                2017-09-10 13:48:26 +0200

                Mi przyszedł do głowy film "Coś" z 2011 bardzo dobry prequel dorównuje moim zdaniem filmowi z 1982. Zasługuje na podium.

                3
              • obleh
                obleh
                2017-09-10 10:45:50 +0200

                Udały się też: Indiana Jones i Świątynia Zagłady, Dobry zły i brzydki, Hobbit.

                3
                • Idol85
                  Idol85
                  2017-09-10 18:06:47 +0200

                  łotr 1 jest slaby

                  8
                  • Alex303
                    Alex303
                    2017-09-11 02:46:14 +0200

                    @Idol85 Dla mnie najlepszy film ze świata SW obok "Imperium kontratakuje". Słabe to było "Przebudzenie mocy".

                    6
                  • Eddington
                    Eddington
                    2017-09-11 08:02:26 +0200

                    @Alex303 Zgadzam się. Łotr 1 to najlepszy film SW od czasów Imperium. Spełnienie marzeń fanów. Czekaliśmy na taki film pond 30 lat.

                    4
                • BK95i4
                  BK95i4
                  2017-09-10 12:29:53 +0200

                  Przepraszam... "Łotr 1 - Gwiezdne Wojny - Historie", zasługuję na pierwsze miejsce, a to dlatego, że mimo, prawnie, znanej fabuły, jest też filmem, samodzielnym, żywym, pokazującym najlepsze, "Star Wars" znane Nam z lat 79 - 83. A tak serio? Musiałem to napisać. Fanatyk Odległej Galaktyki, pozdrawia! ;)

                  3
                  • Wyczes666
                    Wyczes666
                    2017-09-12 12:24:45 +0200

                    "Uniwersytet Potworny" - bardzo fajny prequel Potworów.

                    1
                  • Seryoga
                    Seryoga
                    2017-09-10 14:00:49 +0200

                    wiedziałem że będzie ojciec chrzestny na pierwszym miejscu :)

                    1
                  • szynszyl97
                    szynszyl97
                    2017-09-10 10:58:55 +0200

                    Uniwersytet potworny

                    1
                  • vareen
                    vareen
                    2017-09-15 18:47:21 +0200

                    PAN ZWARIOWAŁ ?! ZA DUŻO MIECZY ŚWIETLNYCH??!

                  • MocnyVito
                    MocnyVito
                    2017-09-15 14:56:54 +0200

                    Ja bym dał jednak Łotr1 na pierwsze miejsce, prawdopodobnie z powodu ciężaru gatunkowego jakiemu musiał stawić czoła, mimo wszystko świetny "Ojciec chrzestny" nie był w momencie kręcenia "dwójki" taką kanoniczną ikoną jak SW, dodatkowo wyzwanie przed twórcami R1 było większe w kontekście niezbyt udanych prequeli "nowej trylogii" (jeden się tu nawet znalazł po "złej stronie mocy") , a także rok wcześniejszego przebudzenia mocy , które również było zaledwie poprawne, i z takimi oczekiwaniami poszedłem na R1 , po czym zobaczyłem być może najlepsze SW ever, a już napewno od czasu "starej trylogii"

                  • marek_jajos
                    marek_jajos
                    2017-09-13 16:21:00 +0200

                    To, że Łotr 1, ok. Też tak uważam, ale, cytując, "...daje nam etnicznie i płciowo zróżnicowanych bohaterów, w sam raz na multikulturalne czasy..." to jest kur*a dramat. Jako recenzent filmowy powinien pan doskonal wiedzieć, że film ma być dobry, a nie robiony na siłę pod jakąś ideę lub, jak w tym przypadku, na siłę przypisuje mu się pewne idee. Marksizm kulturowy pchany na siłę do kina to tragedyja psująca wszystko czego się tknie.

                  • TCWolf82
                    TCWolf82
                    2017-09-11 23:25:41 +0200

                    Star Wars? 2x! Slabo.

                  • michaltbg_filmweb
                    michaltbg_filmweb
                    2017-09-11 23:16:11 +0200

                    Wszystkie wymienione filmy mi się podobały.

                  • boga
                    boga
                    2017-09-11 22:49:35 +0200

                    Końcówka "Łotra" jak Darth Vader rozwala rebeliantów jest niesamowita, krwista i rewelacyjna.

                  • Pitusi
                    Pitusi
                    2017-09-11 20:43:19 +0200

                    No że nie było w gwiazdowych obliczach: The Thing (2011) - to jest mistrzowski pre-quel.

                  • Keodred
                    Keodred
                    2017-09-11 17:12:01 +0200

                    Akurat uważam, że starcie na Geonosis na arenie i wybuch Wojen Klonów był dobrze zrealizowany. Przed "Atakiem Klonów" była wysoko zawieszona poprzeczna - może nie wszystko się udało (upadki Jedi z 300 pięter w dół), ale same walki były udane.

                  • Saj27
                    Saj27
                    2017-09-11 16:20:45 +0200

                    Jak widzę : "Udany prequel" - pierwsze co mi przychodzi do głowy to "Coś" z 2011.

                    • Saj27
                      Saj27
                      2017-09-11 16:27:40 +0200

                      @Saj27 uważam go nawet za lepszy niż oryginał, głownie ze względu na fabułę (poza zakończeniem) która jest dużo bardziej spójna niż film Carpentera. Już za dzieciaka marzyłem by zobaczyć co takiego wydarzyło się na stacji norweskiej, i ta część filmu z 1982 była moją ulubioną. To z jakimi szczegółami i troską odtworzono tą lokację i opowiedziano historię jaka się tam wydarzyła zasługuje na wszelkie pochwały. Szkoda jednak że film nie jest bez wad, które to w całości wynikają nie z nieudolności ekipy filmowej czy reżysera, a brutalnej ingerencji wydawcy który w ostatniej chwili zażądał zastąpienie wszystkich scen z praktycznymi efektami, efektami CGI. Wszystko było prawie dokończone a im kazali zrobić to odnowa bo "CGI is the shit", ponadto kazali im zmienić zakończenie na kompletny bezsens (i kolejną papkę CGI).

                    • Saj27
                      Saj27
                      2017-09-11 16:30:55 +0200

                      @Saj27 Obok "Coś" byłby "Czerwony Smok" z 2002 oraz "X-men: Pierwsza Klasa" in "Internal Affairs".

                  • sowapl12
                    sowapl12
                    2017-09-11 12:51:04 +0200

                    widać że nie lubi S.W. a przyrównuje wojny klonów do ojca chrzestnego ?!

                  • nobunaga
                    nobunaga
                    2017-09-11 02:22:37 +0200

                    Jak dla mnie jeden z lepszych prequeli, to Infernal Affairs II. Jeśli ktoś nie zetknął się z trylogią Infernal Affairs, to gorącą polecam.

                  • oleksiey2000
                    oleksiey2000
                    2017-09-10 21:15:04 +0200

                    Ten moment z darthem vaderem powinien znależc się w obcym przymierze albo w nastepnym obcym. Naprawdę nie narzekałbym gdyby został skopiowany

                  • hayate
                    hayate
                    2017-09-10 19:47:24 +0200

                    Wg. mnie dobrym prequelem jest Underworld- Bunt Lykanów, wg mnie najfajniejsza część całego cyklu.

                  • Sebast1an
                    Sebast1an
                    2017-09-10 18:00:56 +0200

                    Scena z helikopterem jest akurat bardzo dobra.

                    1

                  Zgłoś nadużycie

                  Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: