MOVIE SIĘ: "Pitbull. Ostatni pies", "Anihilacja", "Happy End"

2018-03-17 08:52:09 +0100

Zapraszamy do polubienia naszego fanpage'a na Facebooku:
https://www.facebook.com/movie.sie.filmweb

komentarze

pozostało 255 znaków
  • false
    użytkownik usunięty 2018-03-17 11:39:10 +0100

    "Z czego to się bierze, z nami jest coś nie w porządku?", bierze się z tego, że lwia część społeczności filmweba to nieokrzesani łachmaniarze i arcygłąby bez krzty godności, z barbarzyńskim gustem i godną pożałowania odwagą, by dzielić się swoimi nędznymi opiniami na publicznym forum.

    68
    • BaronQV
      BaronQV
      2018-03-17 23:44:09 +0100

      @Tamerlane ...a druga część to małpki sprytnie wstawiające w odpowiednie miejsca zużyte frazesy i pustosłowia przyozdabiane podniosłymi przymiotnikami, kreujące się na znawców kina.

      11
    • false
      użytkownik usunięty 2018-03-18 00:03:30 +0100

      @BaronQV zatem w której grupie siebie widzisz? małpki czy łachmaniarze?

      3
    • BaronQV
      BaronQV
      2018-03-18 00:16:30 +0100

      @Tamerlane W głębi duszy niestety małpki. A ty?

      2
    • SQT88
      SQT88
      2018-03-18 00:24:38 +0100

      @Tamerlane niezłe prowo

  • okiemserca
    okiemserca
    2018-03-17 09:52:36 +0100

    ANIHILACJA obejrzałem jeszcze recenzję video na filmwebie MOVI SIĘ - gdzie główna teza jest taka: sa zarzuty na forum z powodów że absurdy scenariuszowe i że nuda - ale to dlatego że film ma wysoki próg wejścia :-D :-D :-D a sam film jest swietny, zwłaszcza jak go obejrzysz 3 razy. Panowie - serio nie każdy jest głupim odbiorcą, nieogarniętym w historii filmu i wiedzy filmoznawczej. Potrafię docenić spójność konceptu (anihilacja jako (po) pęd samozniszczenia na różnych poziomach, ba! mogę dodać nawet Freuda z Tanatosem jesli chcecie bo jestem kształconym psychodynamicznie psychologiem) i widze te pary zestawień szczegół-kosmos, związek-świat, itd ale uwazam że aby film był dobry to powinien uwieść widza. I dać mu do głowy juz za pierwszym obejrzeniem. jesli potrzeba 3 razy obejrzeć produkcję by zrozumieć dany film - być moze krytyk filmowy się zachwyci uznajać że sam był zbyt głupi aby zrozumieć wielkość dzieła, a ja uważam że to niestety swiadczy o słabości filmu. Ze film został na tyle żle zrobiony że nie potrafił się obronić i przekonać za pierwszym razem. Chętnie wracam do filmów i wyszukuje w nich pogłębione znaczenia 2, 3 i 5 raz. Kocham za to kino - ale film musi być tego warty. Choćby cudownie prosto sklecony ale logiczny i spójny Moon. Albo gdy chcemy walnąć z dużej armaty: Odyseja Kosmiczna. Albo nawet niezbyt uznana przez widownie ale wg mnie niebywała Incepcja. Ale Anihilacja przedw szystkim atakuje strasznym brakiem logiki na poziomie obrażającym widza. Nie jest nudna - jest ciekawa w treści ale ma wady w scenariuszu i to niestety jest bład filmowy. Krytyk powinien to wiedzieć

    27
    • katedra
      katedra
      2018-03-17 10:31:26 +0100

      @okiemserca Redaktorzy nigdzie nie podkreślają wagi kilkukrotnego seansu, po prostu są zachwyceni ile treści ma film i jak można go odkrywać po seansie lub po powtórkach. Wady w scenariuszu pokroju błędów logicznych mają sens, jeśli bez nich nie można się obejść lub jeśli zamiast nich dostajesz coś dobrego treściowo, fajną inscenizację, drugie dno, alegorię.

      2
    • ___ice___
      ___ice___
      2018-03-17 10:36:02 +0100

      @okiemserca nie każdy, ale wiele osób jest ("popcornożercą" gdy oglada film) jak się patrzy... nie trzeba anihilacji oglądać trzy razy żeby ją zrozumieć, ale na pewno drugi seans jest całkiem inny jak już wiesz o co chodzi to zwracasz uwagę na inne detale. Wiele osób tak ogląda filmy zwłaszcza jak potem coś o nich pisze i jak dla mnie to nic dziwnego. A "normalni" widzowie... ciężko jest generalizować jak wiadomo, że zasady nie odnajdziesz w tym kto i co ogląda, ale nikt tego powie, bo to taki trochę "rasizm" zwłaszcza z ust krytyka, który nie powie, że obecnie chociaż połowa ludzi oglądających filmy w Polsce, już nie mówiąc cały świat, lecz wydaje mi się, że to ten sam typ widza... to idioci, którzy tłumnie gnają na polskie film, a zwłaszcza komedie (najgorszy gatunek tej dekady) oraz komiksowe superhity, bo to sprzedaje się w Polsce najlepiej. Filmy nie wymagające od widza niczego... a za to Anihilacja, która akcji jak u marvela nie ma, horrorem nie jest, a ponadto traktuje o psychologii, biologii i fizyce, porusza tematy intymne, społeczne i generalnie sam film nie odpowiada na pewne pytania, nie daje wszystkiego na tacy. To za dużo jak na moje dla pewnej grupy widzów, którzy zasiadając do anihilacji spodziewali się filmu jak "Life" czy generalnie Obcy albo jakiegoś horroru, a tutaj żona męża zdradza, jakaś biologia, dziury w scenariuszu, generalnie nuda i nie wiadomo o co chodzi :)

      2
    • okiemserca
      okiemserca
      2018-03-17 10:41:03 +0100

      @___ice___ jak napisałem: wg mnie film nudny nie jest. Ale zrobiony od strony sztuki filmowej na kolanie. Zachwycony konceptem reżyser skupił się na niem, ale zaniedbał podstawowe prawa logiki i mi osobiście to w odbiorze filmu strasznie przeszkadza. na tyle mocno ze utrudnia kontakt z tymże konceptem. Wg mnie - bląd w sztuce.

      4
    • anhro
      anhro
      2018-03-17 11:01:10 +0100

      @okiemserca to trochę jak oglądać film z zaciekawieniem, w milczeniu, nie odrywając wzroku aby na końcu stwierdzić, że był "słaby".

    • ___ice___
      ___ice___
      2018-03-17 11:24:16 +0100

      @okiemserca jest "nudny", bo tempo jest dość powolne w pewnych momentach, generalnie jest taka senna atomosfera i więcej się w filmie nie dzieje niż dzieje... no jest taka narracja jaka powinna być w tego typu filmie, ale weź wytłumacz głupiemu teraz, że nie każde sci-fi to musi być jak drugi Obcy, bo ludzie mają tak oklepane schematy. Sci-fi to akcja, jak horror to jump scare'y i sranie po nogach, siada jakiś hamburger do filmu, a tutaj jest dramat bardziej niż horror czy kosmiczna strzelanka to już w ogóle większego gówna nie oglądał. Rozumiem, że nie każdy "ogląda filmy tak jak powinno się to robić", ale płakać że nie dostało się tego do czego się zasiadało to już tylko wina widza, bo skąd twórca mógł się domyślić, że jego film nie będzie tym czego oczekiwał widz.

      1
    • okiemserca
      okiemserca
      2018-03-17 12:04:23 +0100

      @anhro zaciekawieniem? ja tam oglądałem z wkurzeniem i zawodem na świetnego reżysera który po spójnym i odkrywczym ExMachina robi interesującego ale jednak babola. Scenariusz on napisał i niestety odpowiedzialność za te absurdy fabularne (bo kasy i efektów sie nie czepiam) jest jednoosobowa

      3
    • anhro
      anhro
      2018-03-17 14:13:54 +0100

      @okiemserca końcowa ocena filmu zależy chyba od podejścia do filmu: na co liczyłeś? Ja czytałem trylogię i wiedziałem, co (mniej więcej) może tam być i czego tam na stówę nie zobaczę. Liczyłem na film inny, dziwny o czymś niezrozumiałym/tajemniczym i taki dostałem, a nawet więcej i to pozytywnie mnie zaskoczyło. Drugie dno wyłapałem od razu - bo podane było na talerzu - mimo to ludzie narzekają na sceny retrospekcji, że były niepotrzebne, nudne. Może bez tego drugiego dna film łatwiej byłoby sprzedać? Gdyby tak wyciąć te wszystkie rzeczy i zastąpić tylko akcją? Napisz o jakimś absurdzie fabularnym - z ciekawości - może uda mi się go podważyć :D

    • okiemserca
      okiemserca
      2018-03-17 15:27:16 +0100

      @anhro akurat mi absolutnie nie chodzi o brak akcji. Skoro jako ulubione filmy podaję Moon czy 2001 to jest jasne że n.ie jestem fanem Avengersów :-D. Lubie filmy które nie brazają mojej inteligencji tj takie w jakim świat jest spójny i przekonujący. Jesli najlepsi naukowcy USA stoją przed wyzwaniem i problemem który srednio inteligentny widz (jak ja) potrafi rozwiązać natychmiast, a oni biedaczki mają kłopot od wielu miesięcy.... no to to jest jasny błąd scenariusza. Nie znam ksiażek z tej serii więc odnosze się tylko do filmu. Gdyby sytuacja wyglądała jak w filmie to każda rozsądna ekipa eksploracyjna zrobiła by to inaczej : 0. zanim wejdziemy - wpuszczamy pojazd tj. robota połączonego na stałe kablem, (skoro transmisja nie działa) który przekazuje do nas obraz, dane chemiczne, temperature itd itp i pobiera próbki. 1. wchodzimy oczywiście w kombinezonach z powietrzem, ze sprzętem eksploracyjnym - lampy chemiczne, noktowizory itd 2. wchodzimy asekurując się liną, którą jesteśmy związani a jej koniec zostaje po "zdrowej stronie" - i jeśli by się okazało ze tracimy świadomość przez pierwsze 3 dni to łatwo możemy wrócić po śladzie i się nie zgubimy, można tez nas wyciągnąć. 3. lina może być przy okazji światłowodem transmitującym obraz z kamery (kamery w filmie działają) do "zdrowej strony" non stop. A oni od miesięcy nie wiedza co sie dzieje w środku! 4. na wszelki wypadek (utraty pamięci) każdego dnia robimy videobloga (kamery działają) lub zwykłe notatki, i sie nie dziwymy gdzie bylismy w ostatnich dniach 5. największy absurd - ze sie dziewczyny błąkają , a powinny mieć mega dokładne mapy terenu 6. dotarcie do latarni od strony morza łodzia, lub z powietrza, na linach z helikopterów byłoby prostsze, szybsze i bardziej logiczne. po diabła wchodzić od strony bagien?! 7. serio nie ma żadnej drogi która prowadzi do latarni która można by do niej dojść, dojechac??? 8. skoro wszyscy wiemy że ciało nam się mutuje (a od połowy filmu bohaterowie to wiedza) - to decydujemy iść dalej w głąb wrogiego terenu a nie ewakuujemy się jak najszybciej by dostarczyć dane na które czeka cały świat - no bardzo naukowe i logiczne

      5
    • anhro
      anhro
      2018-03-17 16:55:46 +0100

      @okiemserca O ile dobrze pamiętam, bo trylogię czytałem dawno, Southern Reach to tajna agencja, która zajmowała się zjawiskiem i nie ogarniała tematu od kilku lat. Przypuszczam, że pierwsze ekspedycje szły tam uzbrojone po pachy i w kombinezony, i ci najlepsi naukowcy padli jako pierwsi. Nic stamtąd nie wracało, więc to co działo się w środku było dla Southern Reach zagadką, mogli tylko obserwować poszerzającą się granicę. Oczywiście ty jako widz, możesz obmyślać skuteczny plan działania, oni nie za bardzo, nie znając do końca natury strefy X ;). 1,2,3,4: Proponujesz wejście w kombinezonach, z linami, nagrywając videoblogi, ok, oni budzą się po 3 dniach i tego wszystkiego już nie ma, kombinezonów, lin, nagrań. Mają wracać aby opowiedzieć o tym reszcie czy iść dalej? Ile fabularnie zniósłbyś takich powrotów i wznowień misji? Po to robi się uproszczenia w fabule abyśmy nie musieli oglądać powtórzeń, dłużyzn i niepotrzebnych wątków. Notatki (książka składa się głównie z zapisków) a w filmie videoblogi (scena z kamerami) istnieją w strefie X (jak widać ktoś o tym pomyślał) lecz nie są dostępne dla Southern Reach bo nikt nie zdołał z nimi wrócić. Możliwe też, że kobiety po wejściu straciły całkowicie świadomość tego co robią (nie tylko pamięć).

    • clavier
      clavier
      2018-03-17 17:12:48 +0100

      @okiemserca nieźle naspojlerowałeś poniżej, a spojlery się OZNACZA. Widzę, że jeśli następnym razem trzeba będzie ratować świat- to można na ciebie liczyć ;) Z Garlandem różnie bywa, Ex machina -super, W stronę słońca- rzeź. Tak czy inaczej mimo spojlerów - obejrzę.

    • anhro
      anhro
      2018-03-17 17:13:39 +0100

      @okiemserca 5,6,7: jaka jest różnica, którą stroną wejdą? Pewnie próbowano wszystkimi :D - skoro i tak nikt nie wraca a po wejściu może stracić świadomość lub zamienić się w drzewo w pobliżu latarni (co wiemy tylko my)? I tu znowu pytanie, która droga będzie ciekawsza dla widza? Chciałbyś aby wchodzili górą? Reszta potoczyłaby się tak samo. 8. Ludzie są różni i różnie reagują. W filmie, dwie kobiety chciały wracać (jedna z nich już po obejrzeniu filmu miała dość), psycholożka chciała za wszelką cenę poznać istotę iskrzenia a Lena uratować męża. Nie ma się co dziwić tym zachowaniom, skoro wszystkie z nich były "wybrakowane" (autodestrukcja, rak, żałoba). Dotarcie do latarni od strony morza - podobno było łatwiejsze wg. Leny ale nie wg. gościa, który ją przesłuchiwał (stwierdził, że je oszukała), więc wychodzi na to, że droga tamtędy nie była szczególnie zalecana. Jak widzisz, wszystkie te "absurdy" o których piszesz nie mają znaczenia :).

    • okiemserca
      okiemserca
      2018-03-17 17:20:18 +0100

      @clavier SORRY na szczescie nie w głównym moim poscie ale w dyskusji - i z niej jasno wynika ze jak ktos prosi o podanie przykładów niespójności to będzie Spoiler. Dodałbym info ale nie da sie edytować tych komentarzy :-(

    • okiemserca
      okiemserca
      2018-03-17 17:21:43 +0100

      @anhro odnosisz sie do książki - ja pisze o filmie. W filmie wchodzili "na glupiego" i bez zadnych zabezpieczeń

    • dziuzeppe
      dziuzeppe
      2018-03-17 17:37:26 +0100

      @katedra Widzę, że wirtualne fellatio dla redakcji w zamian za niezbanowanie - odhaczone.

    • anhro
      anhro
      2018-03-17 17:58:49 +0100

      @okiemserca odnoszę się do filmu, było wspomniane przecież, że to nie pierwsza ekspedycja. (Tutaj moje gdybanie:) Wcześniej mogli próbować wchodzić z innych stron i sposobami, które proponowałeś i każdy z tych sposobów mógł skończyć się tak samo (po to aby fabuła mogła iść w tym samym kierunku). Teraz wchodzą "na głupiego" bo może uznali w końcu, że to i tak misja samobójcza, w kombinezonach czy bez.

    • clavier
      clavier
      2018-03-17 21:42:43 +0100

      @okiemserca nie szkodzi, w sumie nie miały one większego znaczenia. Widziałem przed chwilą i też jestem na nie. Za duża zrzynka ze "Stalkera", który co prawda też ciągnie się niemiłosiernie, ale tam wydźwięk filozoficzny jest zdecydowanie głębszy. Garlandowi udała się świetnie Ex machina, ale Anihilacja jest słaba. Podobnie marnie było z filmem "W stronę słońca". będę śledzić tego twórcę, nie zawsze wszystko się udaje, ale facet jest dość ambitny.

      1
    • katedra
      katedra
      2018-03-18 14:30:12 +0100

      @dziuzeppe Pozdrawiam z tego miejsca wiesz kogo i wiesz za co:>

    • dziuzeppe
      dziuzeppe
      2018-03-18 14:31:02 +0100

      @katedra Masz na myśli swoje alterkonto Virma? :D

    • katedra
      katedra
      2018-03-18 14:36:52 +0100

      @dziuzeppe Słodko, że widzisz mnie na każdym rogu ulicy i pod każdym drzewem. Muszę pełnić w twoim życiu dużą rolę:)

    • clavier
      clavier
      2018-03-18 18:19:11 +0100

      @katedra w jaki sposób wady mają mieć sens? Coś chyba nie halo. Wady to wady i kropka.

    • katedra
      katedra
      2018-03-18 18:31:46 +0100

      @clavier Przymykasz oko, bo wiesz, że film ma coś innego do zaoferowania i bez uproszczeń,uogólnień i skrótów myślowych się nie obędzie.

    • dziuzeppe
      dziuzeppe
      2018-03-19 21:04:20 +0100

      @katedra Nie płyń, małolat :D

  • Robert_Sawyer
    Robert_Sawyer
    2018-03-17 11:30:32 +0100

    Ja bym chciał zobaczyć Avengers w reżyserii Hanekego.

    7
  • munky88
    munky88
    2018-03-17 17:04:14 +0100

    Widzę że koperty od dystrybutora doszły.

    5
  • JohnTheBrave
    JohnTheBrave
    2018-03-17 09:08:17 +0100

    "Pitbull. Ostatni pies" to ciekawy przypadek gdy marka filmowa rozbija się nagle na dwie postaci reżyserskie. Pasikowski robiąc rzekomo ostatnią część Pitbulla składa nie tylko hołd serii co samemu sobie cytując swoje produkcje wstawiając z nich sceny ze swojej filmografii oraz aktorów.

    3
    • Maja_90
      Maja_90
      2018-03-18 16:52:39 +0100

      @JohnTheBrave i dzięki temu uratował wcześniej zszarganą markę.

      1
  • telcontar_2929
    telcontar_2929
    2018-03-17 09:11:29 +0100

    "Z nami jest coś nie w porządku?-Na pewno".

    3
  • obleh
    obleh
    2018-03-17 13:13:16 +0100

    Anihilacja zachwyci lub zaboli. Ja po seansie wypiłem z przyjemnością szklankę czystej wody.

    2
    • clavier
      clavier
      2018-03-18 18:23:03 +0100

      @obleh ja z kolei rzygałem tęczą jak jedna z bohaterek, film- bańka mydlana, dosłownie i w przenośni.

      2
  • adbuz
    adbuz
    2018-03-17 12:16:19 +0100

    Zgadzam się z opinią o Pitbullu. Rasowe, dobre kino kryminalne ale ... w stylu lat 90-tych. Brakuje tutaj agresji i brutalności współczesnego kina które widzimy w Nowych Porządkach i Niebezpiecznych Kobietach. W Ostatnim Psie grupy przestępcze ich wizerunek żywcem wyjęty z lat 90-tych. Nowe Porządku bardziej oddawały współczesne realia. Ostatni Pies był lepszy niż Niebezpieczne Kobiety (2016) ale nie przebił Pitbulla ( 2005r.) i Nowych Porządków (2016r.). Chociaż postacie Despero, Metyla i Nielata to coś czego dwa poprzednie Pitbulle nie miały. Dwa poprzednie Pitbulle nadrabiały dobre aktorstwo (poza postacią Majami, która naprawdę w Nowych Porządkach zaskoczyła pozytywnie) żartami, grypsami wypowiadanymi przez bohaterów oraz komizmem sytuacji napisanym przez scenarzystów. Tutaj tego nie mamy. Wątek kryminalny jest pociągnięty od początku do końca. I można powiedzieć że to dobre polskie kryminalne kino w starym stylu. Tylko że dla mnie to już za mało. Świat się zmienił, wszystko pędzie szybciej i akcja w filmach kryminalnych rozgrywa się teraz szybciej. Można o Vedze mieć krytyczne zdanie (za scenariusz pisany na kolanie itd) ale on to rozumie i umiejętnie wplata w swoje kino. Tutaj Pasikowski tego nie zrobił. Może reżyser Ostatniego Psa już nie potrafi nakręcić kryminału o współczesnych czasach z odpowiednią "pompą" (Jack Strong był super i Pokłosie też ale to inne filmy, a Psów nie można tykać bo to absolutna klasyka). Ogólnie Ostatni Pies to coś w stylu "Ekstradycji" +, i "Gliny" + ale te plusy to za mało żebym był w pełni usatysfakcjonowany. Daje 6 na 10 i nie żałuje że byłem w kinie. A że bylem na "Kobietach Mafii" to żałuje ...

    6
    • czlowiekfrank
      czlowiekfrank
      2018-03-17 18:32:10 +0100

      @adbuz przecież Nowe porządki to jakaś parodia kina akcji była godząca w inteligencję widza, która może czyścić (a nawet całować) buty Ostatniemu psu.

      5
    • PanKracjusz
      PanKracjusz
      2018-05-21 06:00:14 +0200

      @adbuz Człowieka, który widział w swoim życiu masę filmów coraz trudniej zaskoczyć, zwłaszcza w dzisiejszych czasach, gdzie większość produkcji bazuje na tych samych utartych schematach, a premier jest co niemiara. Nowe Porządki i Niebezpieczne Kobiety to komedie niskich lotów, a wręcz parodie, więc nie widzę płaszczyzny na której można, by porównać wspomniane tytuły z Ostatnim psem. Fakt, stylowo odnosi się do lat 90, ale osobiście nie widzę w tym nic złego i nie uznaję tego za wadę, bo wątek krymilany jest na tyle ciekawie poprowadzony, że angażuje widza i chcemy zobaczyć jak to wszystko się zakończy. Dobre aktorstwo w NP i NK? Chyba żartujesz. Większość aktorów nie oddawała żadnych emocji, a wręcz wyglądali tak jakby swoje kwestie czytali z kartki. Może to wina braku scenariusza albo po prostu im się nie chciało. Nie wnikam. Mięśnie, tatuaże, fryzury...jak nie posiada się charyzmy to trzeba się wystylizować, by wyglądać groźnie, a siłą rzeczy wychodzi komicznie. W Ostatnim psie aktorstwo stoi na wysokim poziomie, czuć chemię między bohaterami, oglądając film nie ma się wrażenia, że ktoś duka tekst z kartki jak to było w poprzednich częściach. Może Doda w kilku scenach wypadła drętwo, ale nikt świadomy nie oczekiwał po niej nie wiadomo czego, więc nie jest to żadnym zaskoczeniem. Może historia jest prosta, ale posiada zwroty akcji i przede wszystkim wszystko ma swój początek, rozwinięcie i zakończenie. Każdy wątek zostaje zamknięty, więc widz nie odnosi wrażenia bałaganu, który występuje w produkcjach Vegi. Dobre żarty i komizm sytuacji w Nowych Porządkach? Podaj jakieś przykłady, bo może coś przegapiłem. NP to tysiąc mini scenek połączone w jedną długą bezsensowną papkę, która nie posiada ciągu przyczynowo-skutkowego nie mówiąc już o głupotach, które tam są zawarte. Majami pozyskuje świadka, który będzie zeznawał, ale nie przydziela ochrony jemu i jego rodzinie...Bystry gość. Zachowuje się jak amator, a ponoć jest niezłym gliną. W scenie, gdy Babcia podjeżdża autem, Majami sprawdza wóz, nie widzi nikogo, odwraca się do Olki i mówi, że nikogo nie ma w środku narażając się na atak odwracając się plecami do auta Babci...Mistrz intelektu i planowania akcji. O tym gościu w polu kukurydzy, który tylko czeka, aż Babcia go podpali nawet nie będę wspominał. Powiem tak, Vega nie potrafi napisać sensownego scenariusza, który przedstawiałby historię od A do B, mającą zwroty akcji, która angażowałaby widza. Vega bazuje tylko i wyłącznie na szokowaniu widza i scenach akcji. Jest to efekciarskie, czasem może się nawet podobać (pojedyncze sceny) ,ale jest mocno przerysowane zważywszy, że w danym filmie nie ma historii i dane momenty nie wybrzmiewają. Co z tego, że gość biega z piłą po mieście, skoro nie ma to logicznych podstaw, ważne że jest. Ja wolę kino, które angażuje widza, dobrze nakreśla bohaterów, posiada zwroty akcji i potrafi poruszyć. Kino Vegi tego nie daje np. w Nowych Porządkach nie ma zwrotów akcji, nie ma psychologi postaci, nie znamy motywacji bohaterów, nie ma żadnych scen dramatycznych lub takich, które mogłyby poruszyć. Za to dostajemy serię żałosnych skeczy typu "o jaki fajny gołomb, nie rozróżnianie imion lub scena z butami...To ma być śmieszne? To ma bawić widza? Poważnie? Pierwszy raz ma się tylko raz, więc każdy świadomy widz zdawał sobie sprawę, że zrobienie czegoś lepszego od Pitbulla z 2005 jest nierealne na te czasy. To było tak dobre i tak mocno oddawało realia tamtych lat, że dzisiaj jest to poprzeczka nie do przeskoczenia. Mimo pewnych niedociągnięć,Ostatniego psa oceniam 8/10, ponieważ mimo prostej historii dostajemy solidny film, który posiada zwroty akcji, jest sprawnie nakręcony i przede wszystkim aktorstwo stoi na wysokim poziomie (zwłaszcza Dorociński/Stroiński). Jest też odrobina na humoru, ale wynika on z danej sytuacji i nie jest wpychany na siłę jak u Vegi. Spodobało mi się też to jak zostało przedstawione środowisko gangsterskie, że to też są ludzie, mają uczucia i nawet mogą być rodzinni. U Vegi tak to nie działa. O jego bohaterach nic nie wiemy. Podsumowując, widza coraz trudniej zaskoczyć, jedni wolą powolne budowanie historii i wnikanie w klimat, lepsze poznawanie bohaterów, a inni lubują się w czystej rozwałce i tempie filmu. Każda z tych grup ma swoje racje. Pozdrawiam.

  • DLoN92
    DLoN92
    2018-03-18 07:28:30 +0100

    "Anihilacja" kino "ambitne" w tym momencie wyłączyłem. Was się nie da traktować poważnie.

    3
    • kuba1235
      kuba1235
      2018-05-02 10:37:52 +0200

      @DLoN92 może obejrzyj do końca :)

  • Diana
    Diana
    2018-03-17 10:28:26 +0100

    "Pitbulla" pogłaskali, pochwalili, a potem wystawili ocenę poniżej 6. :D

    3
    • kubaaa67
      kubaaa67
      2018-03-17 11:01:17 +0100

      @Diana to tylko tak for show. film pewnie sie nie podobal ale chodzi tu bardziej o krucjate przeciwko Vedze i jego filmom, mniejsze zlo i te sprawy.

    • Diana
      Diana
      2018-03-17 11:04:19 +0100

      @kubaaa67 Ja do nich pretensji nie mam; nie jestem jedną z tych osób, które dostają białej gorączki, bo ktoś się z nimi nie zgadza. Mój komentarz miał być raczej żartobliwą uwagą, a nie krytyką. Notabene akurat ja nie jestem fanką Vegi. A "Pitbullowi" Pasikowskiego wystawiłam 6. :)

    • kubaaa67
      kubaaa67
      2018-03-17 11:06:19 +0100

      @Diana a ja nic przeciez nie mowie i nie oceniam :P tak se o, napisalem bo w sumie moglem :>

    • Diana
      Diana
      2018-03-17 11:08:01 +0100

      @kubaaa67 No spoko, a ja sobie na kanwie Twojej wypowiedzi doprecyzowałam moją. :)

      1
    • Pauleta
      Pauleta
      2018-03-18 00:23:54 +0100

      @Diana To taki pochwalny wydźwięk, dlatego że cały czas porównują go filmów Vegi. Widzisz, że zarówno Walkiewicz jak i Popielecki cieszą się z tego, że film ma ujęcia, że wygląda filmowo, że jest wyreżyserowany. Normalnych produkcji się za to nie chwali. Po prostu to tak wygląda w opozycji do tragedii zaserwowanej przez Vegę. Ale to generalnie podstawy kina. I dalej mówią, że to trochę przestarzały sensacyjniak z dość średnimi dialogami, które ratują aktorzy i zupełnie zbędnym wątkiem - który jednak zajmuje walną część filmu - Dody. Więc suma sumarum to tylko niezłe kino. Pochwały wynikają z tego, że Vega jest na 2/10, a Ostatni pies jest lepszy.

  • Dmichelo
    Dmichelo
    2018-03-24 15:37:17 +0100

    Anihilacja to przeciętny film, może gdybym czytał książkę bardziej bym się tym obrazem podniecał.

    1
  • clavier
    clavier
    2018-03-18 18:15:06 +0100

    Anihilacja komórek mózgowych i dobrego smaku. Marne 5/10. Co smuci po świetnej Ex machinie.

    1
  • clavier
    clavier
    2018-03-17 16:57:37 +0100

    nie ma ucieczki od Netflixa ... trzeba odpalać

    1
    • clavier
      clavier
      2018-03-18 18:16:58 +0100

      @clavier wróć, wcale nie trzeba tym razem. Spokojnie można odpuścić, zamiast obejrzeć Stalkera, z którego Anihilacja zrzyna mocno. Chociaż to inne zupełnie gatunki.

    • HV71
      HV71
      2018-04-02 19:36:38 +0200

      @clavier jeba c netflixa

  • gala1010
    gala1010
    2018-03-17 13:26:19 +0100

    Nowego Pitbulla nie widziałem. Jeszcze! Ale z całą sympatią do red Muszyńskiego, trzymam z red Walkiewiczem mocno :D Widać, że chyba gdzieś wypił o jednego czy dwa za dużo z sympatycznym Patrykiem. Doszukiwanie się sensu, logiki i czegoś więcej w nowych filmach Vegi (Nowe porządki jeszcze się jakoś bronią) i argumentowanie to "dresiarskim kinem" jest zabawne. Jeśli ktoś robi kino gangsterskie to k*wa mać, ma być realistycznie, twardo, ale nie

    1
    • gala1010
      gala1010
      2018-03-17 13:33:18 +0100

      @gala1010 "festyniarsko" do bólu. I przede wszystkim film powinien mieć fabułę, która wciąga, a nie jest zbieraniną dres skeczy z SNL. Dlatego śledząc recenzję i opinię to Pasikowski wygrywa o dwie długości już na starcie :) Pozdrawiam

      2
    • czlowiekfrank
      czlowiekfrank
      2018-03-17 18:33:31 +0100

      @gala1010 zgadzam się w 100% ;)

      2
  • drab2000
    drab2000
    2018-03-26 19:30:42 +0200

    Anihilacja to film kultowy. Widz kultowy zostaje, widz normalny wychodzi.

  • megabizonek
    megabizonek
    2018-03-18 15:13:41 +0100

    Tak. Jest coś z wami!!

    • ronin29
      ronin29
      2018-03-18 20:07:47 +0100

      @megabizonek A może raczej z tobą?

  • XX_MotoVlog
    XX_MotoVlog
    2018-03-17 19:42:40 +0100

    Oglądałem wczoraj "Ostatni pies" . Moja osobista refleksja - film o wszystkim i niczym. Jestem pewien , że nie zostawi śladu w mojej pamięci. Ale, ale :) DODA - rewelacja , wzruszyłem się :p

  • czlowiekfrank
    czlowiekfrank
    2018-03-17 18:38:13 +0100

    O kurde, jakie pochwały dla tego pseudotwórcy Vegi. Widać, że boicie się o nim złego słowa powiedzieć, bo przecież hajsem sypnąć musi :D

  • Sherman86
    Sherman86
    2018-03-17 15:50:14 +0100

    Ile jeszcze Netflix i podobni muszą zainwestować w filmy by Hollywood zrozumiało że warto iśćtą drogą. Oryginalny scenariusz i ambitniejsze podejście powinno być bardziej w cenie, niż dwudziesta część jednej serii.

    1
    • Nethvoy
      Nethvoy
      2018-03-18 02:15:56 +0100

      @Sherman86 Niech Netflix odpala swoje nagrody i za parę lat będą liczyć się powszechnie bardziej niż oscary

  • insupportable0
    insupportable0
    2018-03-17 12:17:15 +0100

    Anihilacja to straszliwe gówno, pod każdym względem.

    5
  • kubaaa67
    kubaaa67
    2018-03-17 11:03:22 +0100

    Abstrahujac od omawianych filmow: przekazcie swoim informatykom ze strona sie troche sypie i od mniej wiecej tygodnia nikt nie probuje tego naprawic :( nie wiem czy nikt wam tego nie zglosil czy po prostu macie w dupie i wychodzicie z zalozenia ze samo sie zepsulo to samo sie naprawi, ale troche to irytuje. dziekuje za uwage

    2
  • kyle_reese
    kyle_reese
    2018-03-18 09:13:33 +0100

    Po co strzępić język o czymś co nie jest nawet warte zobaczenia? Redakcjo filmwebu - więcej rozeznania! bo co rusz się kompromitujecie.

  • okiemserca
    okiemserca
    2018-03-17 09:52:02 +0100

    ANIHILACJA

  • SzalonyHeniek
    SzalonyHeniek
    2018-03-17 15:57:47 +0100

    Nowy Pitbull jest naprawdę słabiutki, do bólu przewidywalny , niewiarygodny (Pazura jest bossem ?) z bardzo banalnym finałem. A mastershot to plecy Dorocińskiego zasłaniające ekran :) "Polski Jason Bourne" :)

  • Movie_Crash_Man
    Movie_Crash_Man
    2018-03-22 12:28:40 +0100

    cytujecie filmy ale nie macie dowodu na to ze tworca scenariusza i rezyser faktycznie te filmy cytuja lub kopiuja. dupa bo nie wiecie tego

  • megabizonek
    megabizonek
    2018-03-18 15:10:03 +0100

    Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: