Krok w tył?

Pierwsze co rzuca się w oczy to tylko niewielki wzrost wymagań i zmianą w grafice. Szczerze
powiem, że podobała mi się ta "prawie rzeczywista i proporcjonalna" grafika w 3. Teraz widzę krok w
tył, brak niemowląt i powrót do kreskówkowej grafiki z 2.

26
  • Czy to jest jakiś żart? Raczej spory skok w tył! Brak piwnic, brak wzorów, brak dzieci, brak basenów, brak strojów kąpielowych, mniej aspektów osobowości, mniej interakcji simów, brak jakichkolwiek nowości (inna forma interfejsu to nie nowość). Znacznie mniejsza zawartość niż w dniu premiery Sims 3!
    Będziemy mieli tylko demo Sims 2 dlatego, że twórcy nie potrafią ogarnać własnej twchnologii? Z rozmazanymi teksturami gra już wygląda jak coś sprzed 10 lat. Wszyscy wiemy, ze to kłamstwo i tak naprawdę chcą zarobić na dodatkach, które będą nam dodawały to co było do tej pory w każdej podstawce z serii!
    Chyba najgorszy sequel jakiejkolwiek gry z jakim się dotąd spotkał świat.

  • To ciekawe, bo jeszcze nie podali wymagań gry, więc jak mogły one wzrosnąć? ;)

    • dopiero dzisiaj się pojawiły... ;)

      http://www.thesims.com/pl_PL/faq#jakie-sa-minimalne-wymagani...

      • Ale niskie wymagania O_O
        Co do rzeczy w samej podstawce to dla mnie jest to ewidentne przegięcie.
        Wszystkiego jest za mało i za dużo wycięte. Teraz sobie pocinam w trójkę w prawie wszystkie dodatki i tak właśnie powinna wyglądać PODSTAWOWA wersja gry. Śmiechem na sali jest również skasowanie basenów i jeszcze bardziej ograniczenie możliwości samych simów.
        Podejrzewam że nie mogą zrobić super grafiki typowej dla najnowszych produkcji, bo jak każdy wie już w trójce mając wypasionego kompa i tak trzeba czekać dość sporo aż gra wczyta sobie wszystkie elementy, a co dopiero z takim silnikiem jak Frostbite albo UE...
        Oglądałam ostatnio wrzucany gameplay i zapowiada się średnia gra. Miałam kupić, ale jednak chyba nie skuszę się na odgrzewanego kotleta bez połowy zawartości. Poczekam aż cena spadnie i dojdzie trochę więcej rzeczy niż 3 sukienki czy 3 pary spodni...

  • Ha wystarczy na to popatrzeć, aby wiedzieć, że gra poszła o olbrzymi krok do tyłu. Przecież simowie z trójki i dwójki wyglądają dużo lepiej niż w czwórce.
    http://2.bp.blogspot.com/-CizCen4SKy0/UwD_TYOnOpI/AAAAAAAAA1...

  • Nie powiem, że jestem fanką tej serii gier, bo The Sims mnie po dwóch miesiącach grania zwykle nudzi. Kupuję zawsze podstawy, bo jakoś nie mam ochoty rzucać forsy na dodatki, które też mogłyby mnie znudzić. Choć często też do tej gry powracam. ;)
    Chyba jak większość graczy uważam, że The Sims 2 (podstawa) to chyba była najlepsza z serii, miała fajną fabułę (porwania Belli przez kosmitów nic nie podbije), a także sporo sporo sporo polepszyła się od jedynki. The Sims 3 (podstawa) było dla mnie lekkim rozczarowaniem (tylko jedno miasto Sunset Valley - szczęście, że Riverview było chociaż darmowe, dużo dodanych funkcji, ale dużo fajnych możliwości z poprzednika usunięto i żadnych zagadek do rozwiązania - w dwójce miasta były ciekawe, w trójce niezbyt, a chwała Bogu, że jednak EA na store podało kilka darmowych dodatków) - jednak chyba mimo wszystko The Sims 3 wolę bardziej od dwójki - , nawet jeśli sama gra od poprzednika jest gorsza, to jest też bardziej realistyczna grafika, życie całym miastem i nowe parcele, no i możliwości, które z aktualizacjami dochodziły np. budowanie piwnic, czy fontann...

    A co widzę w The Sims 4... chyba w ogóle tego nie kupię i poczekam na piątkę. Tworzenie simów owszem poszło do przodu, ale reszta? Toż to wielki krok w tył. Podstawa jest tak uboga, że aż prosi się o dodatki, a to właśnie EA chodzi, żeby wydusić jak najwięcej kasy. Już w trójce to było nie do pomyślenia, ale w czwórce? Jak to powiedział EvilScrooge to olbrzymi krok w tył, toż jedynka miała więcej funkcji!

    A więc zobaczmy jak EA chce zarabiać na serii (liczę dodatki i akcesoria):
    The Sims 1 - 7 dodatków
    The Sims 2 - 18 dodatków
    The Sims 3 - 20 dodatków
    Ile teraz możemy się spodziewać dodatków w The Sims 4? Ha! co najmniej 30! EA trzepie forsę z portfela!

    • A mi się właśnie podobają tacy komiksowi simowie z czwórki :) Dużo ludzi zarzuca czwórce nierealnych simów w porównaniu do czwórki... Ale wilkołaki i wróżki z dodatku do trójki to były bardzo realne? :D

      Co do dodatków - to wiadome, że chcą zarobić jak najwięcej, czysty marketing :P Prawdą jest też, że gdyby ludzie tych dodatków nie kupowali, to nie szli by tak na ilość, by zarobić jak najwięcej ;P

      Ja powiem szczerze, że czekam z oceną jak wyjdzie. Nie chcę oceniać czegoś w co jeszcze nie miałam okazji zagrać, bo myślę, że jak zagram moja ocena może się zmienić o 180 stopni :)

    • użytkownik usunięty

      teraz każde głupstwo które powinno być darmowymi akcesoriami albo powinno być wbudowane w podstawkę , będzie kosztować 50 zł zapewne

      Ostatnio widziałem miasto do The Sims 3 za 40 zł chyba a podobno wersja jakaś specjalna tego miasta kosztowała 100 zł .......
      im są bogatsi tym bardziej chciwi

    • Niżej w tym temacie już się sporo rozpisałem, ale w tym poście jeszcze trochę dodam.

      Podstawka trójki była mimo wszystko wydana porządnie. Mało powiedziane, w trójkę da się przyjemnie grać bez żadnego dodatku! To, co w momencie premiery mnie zachwyciło, to postawienie na realizm dnia codziennego. W dwójce roiło się od najprzeróżniejszych wydarzeń paranormalnych: kosmici, wilkołaki, wampiry, duchy, powymyślane wynalazki... Tymczasem startowa trójka postawiła na realizm. Możliwość szukania żuków, łowienia ryb, łapania motyli, poszukiwania po dolinach nasion na chybił trafił, często bez wiedzy, co też z nich wyrośnie. Możliwość wybierania, co nasz sim robi aktualnie w szkole/budynku pracy, mnóstwo okazji i sytuacyjnych zadań. Gigantyczna ilość poukrywanych interakcji na najbardziej niepozornych przedmiotach, dostępne tylko dla danych cech charakteru. Nie licząc duchów, absolutne zero jakichkolwiek elementów paranormalnych, a nawet wspomniane duchy zostały nieco przyziemione, już nie będąc straszącymi widmami.

      Choć bardziej cenię dwójkę, twórcy zrobili na mnie premierą trójki wrażenie. Pełny produkt, do którego późniejsze dodatki były dosłownie dodatkami. Żeby tak samo było z czwórką to marzenie ściętej głowy. Już zresztą inni się tu na ten temat rozpisali, nie ma na co liczyć.

  • Dlatego ściągam simsy :D.

  • I co z tego? Zamiast tych rzeczy mamy więcej reakcji simów, któzy zachowują się bardziej realnie. A co do tego że nie ma piwnic czy basenów to wiadomo, że to marketing i myślę że bedzie w jakimś dodatku. Ko wie czy małe dzieciaki nie dojdą w dodatku typu pokolenia. N aThe Sims 3 też wszyscy narzekali przed premierą, a potem i tak wszyscy grali. Nie podoba się? To nie kupować i grać w trójkę, czy dwójkę. Nikt nikogo do niczego nie zmusza. A skoro uważacie że to taki krok w tył, to nic nie stracicie nie kupując tej gry.

  • Chociaż simami i grami straciłem już raczej zainteresowanie, ale co nieco się wypowiem. Wbrew pozorom, lepsza była wg mnie grafika z dwójki, aniżeli z trójki. Przepraszam bardzo, ale w trójce simy zdawały się być... z plasteliny.

    W trójce zrobili przełom, pozwoliwszy graczom swobodnie poruszać się simami po mieście, bez zbędnego ekranu ładowania itp. Dodajmy do tego fakt, że otoczenie żyło własnym życiem, a więc startowi simowie starzeli się itp. To zlikwidowało drobne niesmaczki, kiedy to długo gramy naszą jedną rodziną, w której dorośli są już wnuki, ale sąsiedzi nadal są w tym samym wieku, co na początku gry. Innymi słowy, otoczenie dopasowywało się do naszej "singlowej" gry.

    Jednakże, to nie było znowu tak dopracowane. Powód? Komputer w ogóle nie potrafi interesująco grać innymi rodzinami. Często wyprawia nimi nienormalne cuda: Ćwirowie się wyprowadzali ze swej bogatej rezydencji i zamieszkiwali w malutkim domu na przedmieściach. Komputer zresztą w ogóle tych simów nie rozwija. Mają zerowe umiejętności, nie robią żadnych karier zawodowych... Co prawda się zatrudniają, ale nic poza tym. Po długim graniu naszą startową rodziną mamy absurdy w stylu: Pielęgniarka jest szefową całego działu pracy "Medycyna" w mieście, bo jest jedyną, która miała aż 2 awanse z najniższego szczebla. Sytuację pogłębiał fakt, że przy automatycznie ściągających się patchach następowało globalne przerwanie wszystkich wykonywanych interakcji, więc np. dzieci będące w szkole, lądowały przed nią. Tak samo z pracą, a w obydwu przypadkach simowie byli za tępi, żeby to budynku wrócić, co odbijało się na ich wynikach. Dziwaczne przeprowadzki, rozbijanie rodzin (w sensie "parcelowe separacje"). Krótko mówiąc, komputer umie interesująco zarządzać powierzonymi mu simami z sąsiedztwa, ale tylko nimi, bez ich potomków, z którymi to wyprawia świrnięte dziwactwa. W trójkę grało się przyjemnie, ale tylko do max. drugiego pokolenia. Potem zaczyna się cyrk.

    Wreszcie inny aspekt: brak kontroli nad innymi simami z sąsiedztwa. Niby można się przełączyć, ale co będzie, jeśli jakże inteligentny komputer coś tam w międzyczasie zmajstruje z naszą główną rodziną? Można więc śmiało powiedzieć, że trójka jest dla "samotnych graczy", którzy grają zawsze tylko swoją jedną rodziną: i to dla nich stworzono wszystkie nowości trójki. Po dwóch pokoleniach przeradzające się w poczwarę, ale od czego jest multum restartów, o nazwie nowe miasta?


    Może to dziwnie zabrzmi, ale do dwójki trzeba dorosnąć. Tylko bowiem w dwójce mamy pełną kontrolę nad całym otoczeniem. Można więc było tworzyć niesamowite historie z udziałem wszystkich rodzin, bawić się w scenarzystę filmowego, który tworzy telenowelę itp. Choć trójka przy wszystkich wymienionych przeze mnie wadach i ograniczeniach (By się wygodniej grało tylko tą jedną, jedyną rodziną) jest nieco kulawa, to jednak twórcy dokonali czegoś wielkiego: stworzyli NOWĄ grę: i przez słowo nowa mam tu na myśli, że niedyskredytującą poprzedniczki. Dwójka była dla scenarzystów, trójka dla graczy "solo". Jedni grali w to, drudzy w tamto, zależnie od upodobania.

    Trójkę stworzono z troski o fanów, którzy czuli się przytłoczeni brakiem trybu "rodzinnego solo" w dwójce. Twórcy wyszli naprzeciwko oczekiwaniom tych, którzy z wymienionych przeze mnie przyczyn (Chcemy się odprężyć, a nie tworzyć telenowele!) nie odnaleźli się w pełni w niezrównanej, ponadczasowej dwójce. Choć milej wspominam dwójkę, to jednak rozumiem wydanie trójki.


    Ale czwórka? Ona jest już nikomu niepotrzebna.

    • Mam wszystkie części simsów, ostatnio kupiłam 4, i wiem, że za tydzień wrócę do 2 ;)
      Przecież ci ludzie w 3 i 4 wyglądają jak ufoludki... a ich ruchy są straszne (jedzenie robią przez 3 godziny....).
      Kto normalny robi naleśnika w 3h? Mnie takie proste czynności zniechęcają do dalszego grania.
      I nie nadrobi tego ani otwarty świat (sims3) ani opcja tego że mogę sobie zmniejszyć lub powiększyć kości policzkowe lub piersi (sims4) ;<

  • Ja zostaje przy trójce i się ciesze :)

  • EA zostało przeze mnie znienawidzone do szpiku kości właśnie za to, że wydając czwórkę pokazali co o nas, graczach myślą: ,,jesteście tylko głupim plebsem, który łyka wszystko co się mu poda. Niedopracowane sims 4? Pewnie, że to kupią! Za 230zł? Jasne! Przecież to banda idiotów, myślicie, że nie kupią tego? Kupią, kupią, głupi plebs wszystko kupi.''
    I znienawidziłam ich jeszcze bardziej za naciskanie na BioWare, żeby usunąć bardzo istotne elementy z ME2 i ME3 i dać je jako dodatki kosztujące po 60zł. Na przykład tyle kosztuje DLC dodającą tam nową postać... Życzę EA szybkiej bankrutacji, może wtedy inne firmy , jak Ubisoft przestaną tak cwaniakować!

  • Kiedy wyszła czwórka też byłam mocno zdenerwowana, bo nas, starych graczy olano ciepłym moczem i próbowano obłaskawić "darmowymi aktualizacjami" (wspaniale, jakbym miała jeszcze płacić za aktualizacje) i nawiązaniami do starszych wersji w samej rozgrywce. Od razu widać, że ta część ma być kierowana do innego odbiorcy. Do kogoś, kto nie zna starych simsów i chce dostać rozluźniający symulator życia. Jeżeli chodzi o grafikę, to faktycznie początkowo miałam z nią problem. Ale z drugiej strony - żeby pograć w trójkę i cieszyć się ładną grafiką, trzeba było podkręcić ustawienia. Czwórka pod tym względem jest dużo lepsza, bo tanim kosztem możemy się cieszyć dużym klatkowaniem, etc. Poza tym CAS! Rozumiem, że przy sliderach w trójce dało się zrobić to samo, ale interfejs jest bardziej przyjazny. W ogóle czwórka posiada lepszy interfejs.
    Niestety bardzo się zawiodłam po ogłoszeniu drugiego dodatku. Okej, rozumiemy, że simy się mają bawić!11!! Ale co z graczami, który stawiają na rozgrywkę w simowych rodzinach? Najpierw odbiera się nam jedną grupę wiekową, nastolatki są praktycznie młodymi dorosłymi, więc śmiem rzec, że dwie. A drugim dodatkiem, zamiast czegoś na tyle sensownego jak pierwszy, jest... więcej imprez.
    Jestem przeciwna okradaniu kogokolwiek i sama nie ściągam muzyki, filmy na dysku trzymam max 24 h, czyli przepisowo. A już jeżeli chodzi o gry, to w życiu bym nie okradła żadnych twórców - aż do the sims 4 i drugiego dodatku. Jeżeli w ogóle zapragnę w niego zagrać, to naprawdę ani myślę oddać twórcom gry bodaj jednego grosza. Po tylu latach wiernego kupowania każdej kopii produkcji z serii The Sims uważam, że należy mi się coś więcej niż mi proponują.

  • Gram teraz, bo na Origin dali darmową wersję na 48 godzin. Uważam, że gra niczym poza zmienioną grafiką i kilkoma ulepszeniami nie zmieniła się. A co bardziej irytuje mnie, że w grze można umrzeć ze wstydu (i to dosłownie). Zdecydowanie jest bardziej uboższa, mało ubrań, mało fryzur, ale już są baseny w podstawie. Chyba ze wszystkich części wolę najbardziej 3.

  • Ja czekam na 5, licze, ze grafika bedzie w koncu na poziomie obecnych gier (wyobrazacie sobie jakby mialo taka grafike jak gta v?) , 4 to jest kpina, nie dosc, ze krok w tyl, bazowanie na starych schematach, nowe dodatki sa beznadziejne. Wszystko jest zrobione jak dla przedszkolakow. Wiem, ze ta gra jest tworzona glownie dla dzieci, ale ja czasem lubie w to pograc, a mam wrazenie, ze seria bazuje na starych schematach z 2. W trojce dodano troche wiecej cech, sa otwarte przestrzenie I miasto starzeje sie, a czeorke to w ogole szkoda komentowac...masakra...

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: