Equilibrium (2002)

plakat - Equilibrium (2002)

pressbook

O filmie

W państwie Libria zawsze panuje pokój między ludźmi. Zasady funkcjonowania systemu libriańskiego są proste. Jeżeli będziesz się cieszyć - trafisz do aresztu. Jeśli będziesz płakać - przedstawiciele prawa wezmą się za ciebie. Jeżeli przeczytasz zakazaną książką lub choć spojrzysz na przemycony obraz - popełnisz poważne wykroczenie. A jeśli zapomnisz zażyć swoich leków - zginiesz.

Tak wygląda szokujący, futurystyczny świat EQUILIBRIUM. Jego fabułę osadzono w przyszłości, w której zakazano wszelkich przejawów emocji, ponieważ uznano, iż stanowią one źródło przestępstw i wojen. Aby spokój nie uległ zachwianiu, ludność musi codziennie zażywać dawkę Proziumu, potężnego medykamentu, który całkowicie zabija emocje, powodując u wszystkich jednakowy stan odczuwania. Jeżeli odmówisz przyjęcia "lekarstwa", specjalny oddział policji, wyszkolony niczym wojownicy ninja w unikalnych technikach zabijania, wyruszy na polowanie.

Do tej pory, wysoko postawiony urzędnik państwowy John Preston (Christian Bale) wierzył w system i podtrzymywał go przy życiu pełniąc funkcję doskonale wyszkolonego 'kapłana', wyszukującego i eliminującego tych, którzy nie zażywają swoich porcji leku. Jednakże pewnego razu sam pomija dawkę Proziumu - i odkrywa nowy niezwykły świat pełen różnych wrażeń, co daje mu siłę do walki o wolność.

Scenarzysta/reżyser Kurt Wimmer ("Afera Thomasa Crowna") inteligentnie łączy oryginalny scenariusz science fiction z niezwykłym tempem thrillera w filmie EQUILIBRIUM. Tworzy alternatywną rzeczywistość, która zadziwi każdego widza przyzwyczajonego do wolności ekspresji.

Co trzeba zrobić, by położyć kres ludzkiej nienawiści? Niektórzy rozwiązania tego problemu doszukują się w ludzkim mózgu. Stłumić kłopoty w zarodku - uśmierzyć wszelkie żądze, pasję, złość, strach i nadzieję - wówczas możliwe będzie stworzenie społeczeństwa wolnego od kłopotów. Jednakże, z drugiej strony, jak by to było nigdy nie poznać zapierającego dech w piersiach piękna obrazu, nigdy nie cierpieć z tęsknoty za ukochaną, działać bez motywującej iskry zaciekłej złości?

Czerpiąc z tradycji dzieł science fiction, w których doskonała przyszłość wali się w gruzy - "Fahrenheit 151" Raya Bradbury'iego, "1984" George'a Orwella, "Nowy wspaniały świat" Aldousa Huxley'a czy "Raport mniejszości" Phillipa K. Dicka - EQUILIBRIUM przedstawia wizję świata w czasie pokoju, choć pokój ten jest okupiony bardzo drogo. Jest to świat, w którym wojna jest odległym wspomnieniem, ale nie ma w nim muzyki, sztuki i poezji, a każdy, kto zajmie się takimi zakazanymi dziedzinami staje się winnym "wykroczenia zmysłowego", przestępstwa karanego śmiercią. Jest to świat, w którym na nieśmiertelne pytanie "Jak się czujesz?" nie da się odpowiedzieć, ponieważ wszystkie uczucia zostały zablokowane.

W takim świecie, scenarzysta/reżyser Kurt Wimmer umieścił człowieka, który w niedługim czasie przeżyje niesłychany szok - nagle zacznie poznawać wzloty i upadki życia pełnego emocji. John Preston będzie musiał ukryć swoje nowe uczucia przed totalitarnym społeczeństwem policyjnym, by móc dołączyć do buntowników działających w podziemiu.

"W rzeczy samej EQUILIBRIUM opowiada o człowieku, który dowiaduje się, jak to jest czuć cokolwiek," mówi Wimmer. "Cały ten przyszłościowy świat Librii jest w rzeczywistości stworzoną przez nas kanwą, na której chcemy opowiedzieć niezwykle wymowną ludzką historię. Oczywiście, w pewnym stopniu zainspirowali nas Huxley, Orwell i Bradbury, którzy także korzystali z paradygmatu społeczeństwa przyszłości. Jednakże w tym filmie przedstawiamy inną opowieść, opowieść o człowieku, który na nowo odkrywa swoje człowieczeństwo."

Inspiracją do napisania scenariusza była okazja studiowania na akademii sztuk pięknych, Wimmer wspomina, że nie tylko uśmierzył w sobie miłość do malarstwa, ale też wszelkie inne głębokie uczucia. Dopiero po założeniu rodziny zaczął rozumieć, jak ubogie jest życie w świecie, w którym kładzie się nacisk na idee, a nigdy na uczucia.

"Nagle poczułem, jak opadają ze mnie warstwy ochronne," wspomina. "Był to bardzo wzruszający okres w moim życiu i chciałem o tym napisać - o człowieku, który wyrusza w tego typu podróż. To wówczas zrodził się pomysł Librii, świata, w którym ludzie są odcinani od otoczenia przy pomocy leków."

W miarę jak Wimmer rozwijał swój pomysł, powstawał nowy, oryginalny futurystyczny świat. Jego Libria była dwukolorowa - czarno-biała (kolory przecież rozbudzają uczucia). Powstało wielkie miasto rządzone przez tajemniczego dyktatora, który nazwał się Ojcem. Ojciec rządzi za pomocą grupy wyszkolonych w sztukach walk "kapłanów", którzy narzucają poddanym jego wizję świata poprzez farmakologiczną kontrolę emocji. Klasyczne elementy filmów science fiction oraz aspekty nazizmu i japońskiej kultury samurajów mieszają się w tym pozbawionym uczuć świecie Wimmera, by stworzyć coś przerażająco znanego, ale też kompletnie nowego.

Aby opowieść nie była zbytnio abstrakcyjna, Wimmer umieścił jej akcję w nieokreślonej przyszłości. "Chciałem stworzyć raczej alternatywną rzeczywistość, niż pogubić się w gadżeterii science fiction," tłumaczy twórca. "Szczerze mówiąc, w EQUILIBRIUM nie ma żadnych rozwiązań technologicznych, które już by nie istniały. Powstał raczej równoległy wszechświat, idealne miejsce dla paraboli."

Świat Librii jest oczywiście bajkowy. Jednakże niemal każdy, kto zapoznał się ze scenariuszem EQUILIBRIUM dostrzega wiele podobnych trendów do tych, które występują w naszym społeczeństwie - czy to dotyczących reżimów, które ograniczają wolność słowa, cenzurują filmy, dzieła sztuki i literaturę, czy też zwiększają zastosowanie leków, by przytępić wpływ problemów na życie ludzkie.

Producent filmu, Lucas Foster: "EQUILIBRIUM mówi o społeczeństwie, które opowiada się za emocjonalną nicością, czyli za czymś, co każdy z nas w jakimś stopniu poznał. Jest to także opowieść o odkryciu jednego człowieka, który decyduje się na życie pełną piersią. Poza porywającą akcją, jest to również opowieść o wewnętrznej transformacji człowieka."

Foster zachwycił się scenariuszem i uznał, że nadszedł czas na debiut reżyserski Kurta Wimmera. Powiedział: "Opowieść, którą stworzył Kurt była tak konkretna i osobista, a jego wyobraźnia tak olbrzymia, że uznałem go za jedyną osobą, która mogłaby - we właściwy sposób - przenieść tę historię na ekran."

Okazało się także, że Wimmer ma unikalne podejście do scen dynamicznych - przełamał stereotyp tworzenia cyfrowych efektów w zwolnionym tempie na rzecz rozwiązań bardziej bezpośrednich. "Robiłem, co mogłem, aby stworzyć jak najlepsze efekty jak najmniejszym kosztem", Wimmer. "Prawie wszystkie sceny walk zostały nakręcone za pierwszym razem, ponieważ brakowało nam czasu i środków, aby ponownie zastosować wszystkie efekty! Jednakże dzięki temu rozwiązaniu, wszystko wygląda bardziej wyraziście i bezpośrednio."

Do celów obrazu wykorzystano oryginalny styl walki, zwany Gun-Kata. Jest to powiązanie stosowania zachodniej broni palnej ze wschodnią dyscypliną ciała. Wimmer mówi: "W filmach akcji produkowanych w Hong Kongu przedstawiono pomysł, że skoro człowiek ma dwie ręce, może na raz strzelać z dwóch pistoletów - ale dalej nie rozwinięto tej idei. Pomyślałem więc: czy to już wszystko, co można zrobić z bronią palną, czy też jest jakiś nowy kierunek, w którym możemy się udać? Uważam, że połączenie broni palnej i sztuk walki to coś naturalnego. Nikt wcześniej nie korzystał z broni palnej w powiązaniu z Kata, ale jest ona doskonałym przedłużeniem ciała i można nią władać na zupełnie niezwykłe sposoby."

O produkcji
Na planie