Aktorstwo to konieczność serca - spotkanie z Laurą Dern

  • -
  • autor: Marcin Kamiński
  • Wywiad
Na zaproszenie Tele Tygodnia do Warszawy przybyła znana hollywoodzka aktorka Laura Dern. To pierwsza wizyta Gwiazdy w naszym kraju. Dziś w południe aktorka spotkała się z dziennikarzami podczas konferencji prasowej zorganizowanej w warszawskim hotelu Victoria.

Laura Dern pochodzi z aktorskiej rodziny. Jej ojciec Bruce Dern współpracował miedzy innymi z Alfredem Hitchcockiem na planie "Intrygi rodzinnej", ze swoją matką - Diane Ladd spotkała się na planach tak głośnych produkcji jak "Dzikość serca" Davida Lyncha oraz "Historia Rose".

- Aktorstwo było w moim przypadku koniecznością serca - mówiła na spotkaniu z dziennikarzami aktorka. - Już w wieku 9 lat wiedziałam, co chcę robić w życiu. W wieku 11 lat zagrałam pierwszą rolę. Ponadto byłam bardzo zepsutym dzieckiem - mówiła Deern. - W wieku 7 lat spędziłam całe wakacje na planach filmowych. Mój ojciec pracował wtedy z Hitchcockiem, matka z Martinem Scorsese. A teraz ludzie pytają się mnie, jak to się stało, że zostałam aktorką - śmiała się gwiazda.

Laura Dern bardzo ciepło wypowiadała się o Polsce, którą odwiedziła po raz pierwszy. - Jest wzruszona polską uprzejmością oraz wszechobecną pamięcią o dramatycznych wydarzeniach II Wojny Światowej. Życzyłabym sobie, żeby Amerykanie mogli się tego od was nauczyć - mówiła aktorka.

Wizyta Laury Dern w Polsce związana jest również ze zdjęciami do nowego filmu Davida Lyncha zatytułowanego "Inland Empire" realizowanymi właśnie w Łodzi. W obsadzie obrazu oprócz Dern znaleźli się również miedzy innymi Krzysztof Majchrzak, Karolina Gruszka i Leon Niemczyk. - Poznałam ich wszystkich dwa dni temu na planie - wspominała aktorka. - Są cudowni. Doskonali, niesamowici aktorzy, bardzo uczciwi i w pewnym sensie czyści w tym, co robią.




Laura Dern nie kryła, że nie zna zbyt dobrze polskiej kinematografii. - Widziałam kilka polskich filmów, ale nie znam waszych najnowszych produkcji - mówiła aktorka. - Znam jednak wielu filmowców pochodzących z Polski. Ich sposób robienia filmów jest, w moim przekonaniu, sposobem, do którego aspiruje amerykańska kinematografia.

Popularność Laurze Dern przyniosły role w filmach Davida Lyncha - "Blue Velvet" i "Dzikość serca". Współpracę z Lynchem aktorka zalicza też do najlepszych w swojej karierze, w której znalazły się również tak wielkie komercyjne przeboje jak "Park Jurajski". - Jako aktorka staram się angażować w projekty, które opowiadają ciekawe historie i są realizowane przez ciekawych twórców - tłumaczyła aktorka. - Kiedy zaczynałam karierę w USA widniał wyraźny podział na kino popularne, realizowane przez duże studia i kino niezależne. Od kilku lat ten podział sukcesywnie zanika. Coraz częściej Oscary trafiają do rąk filmowców i aktorów kojarzonych właśnie z kinem niezależnym.

Głównym punktem wizyty Laury Dern jest uczestnictwo w Gali Telekamery Tele Tygodnia 2006 w Teatrze Polskim. Dziś wieczorem, podczas uroczystości, aktorka odbierze honorową statuetkę za całokształt pracy aktorskiej.