Relacja

DWA BRZEGI: Dzień świra

Filmweb Sp. z o. o. Sp. k.
https://www.filmweb.pl/article/DWA+BRZEGI%3A+Dzie%C5%84+%C5%9Bwira-87517
Kolejny dzień na Dwóch Brzegach to seanse nowych filmów Kena Loacha i Kevina Macdonalda, lecz przede wszystkim – inauguracja cyklu "I Bóg stworzył aktora" oraz spotkanie z Markiem Kondratem.


Drugiego dnia festiwalu obudziły nas kościelne dzwony. A jeśli biją już o siódmej rano, to znak, że wciąż jesteśmy w Kazimierzu. W miasteczku o tej porze ruch jeszcze niewielki, ale wraz z pierwszym pianiem koguta uczestnicy imprezy wysypują się tłumnie z mieszkań, hoteli i pensjonatów i nie zważając na zwiastuny apokalipsy (Celsjusz spłonął dziś na wiór), przystępują do oblężenia rynku. My tymczasem rozpoczęliśmy desperacką ewakuację z kwater gościnnych Poczty Polskiej. Opłaciło się. W nowym lokum czekał na nas jeden z najważniejszych wynalazków ludzkości – wentylator. Dobro nieocenione, zwłaszcza na Dwóch Brzegach.    

Niedziela stała pod znakiem inauguracji cyklu "I Bóg stworzył aktora", którego bohaterem jest w tym roku Marek Kondrat (nieprzypadkowo, wieczorem rozpoczęto retrospektywę jego artystycznej "drugiej połówki", czyli Marka Koterskiego). Zapytany o "Zaklęte rewiry" jako metaforę stosunków panujących w środowisku filmowym, (były) aktor odpowiedział nam dyplomatycznie, ale za to w jakim stylu! Krótki wywiad z legendą polskiego aktorstwa możecie obejrzeć poniżej. Przeczytajcie też recenzje "Whisky dla aniołów" Kena Loacha i "Marleya" Kevina MacDonalda – pierwszy z filmów miał wczoraj swoją polską premierę.  

Twórcy dokumentu o Marleyu pokazują nam kilka twarzy (masek?) bohatera. Jedna z nich to naiwny, wiecznie zjarany poeta z przejęciem (i często bez sensu) rozprawiający o rastafarianizmie. Druga to świadomie sterujący swoją karierą artysta, który zgadza się grać jako support przed mniej popularnymi od siebie The Commodores, aby wreszcie dotrzeć z przekazem do Afroamerykanów. Jest też jeszcze kochanek i outsider niepotrafiący żyć według społecznych reguł. Trochę legenda, trochę jurodiwy, trochę łajdak. – tak pisał o filmie Kevina MacDonalda Łukasz Muszyński. Jego recenzję znajdziecie TUTAJ


Recenzję "Whisky dla aniołów" Kena Loacha znajdziecie z kolei TUTAJ. Malwina Grochowska zachęca w niej: "Angels' Share" wywołuje gremialny śmiech już podczas pierwszej sceny: typ w dresowej bluzie mało nie wpada w niej pod pociąg, mimo coraz dziwniejszych ostrzeżeń kierowanych do niego z dworcowego głośnika. Dopiero komunikat "Tu mówi Bóg" sprawia, że się opamiętuje i w ostatniej chwili ucieka spod kół. Prócz niego poznamy na wstępie kilka młodych osób, które za różne wykroczenia wyrokiem sądu zostały skazane na prace społeczne. Wśród nich jest główny bohater filmu, Robbie.
Udostępnij: