Druga część tryptyku Kieślowskiego i Piesiewicza wkrótce w kinach

Wkrótce na ekrany kin wchodzi "Piekło" - druga część tryptyku zrealizowana na postawie scenariusza Krzysztofa Piesiewicza i Krzysztofa Kieślowskiego. Pierwszą część zatytułowaną "Niebo" wyreżyserował Tom Tykwer w 2002 roku, drugą Danis Tanovic. Marzeniem Krzysztofa Piesiewicza jest, aby reżyserii trzeciej części podjął się Polak.

- Tykwer i Tanovic to nadzieja europejskiego kina. Odnoszą wielkie sukcesy, choć obaj nie przekroczyli jeszcze czterdziestki - mówił Krzysztof Piesiewicz podczas konferencji prasowej zorganizowanej po pokazie filmu, podkreślając jednocześnie, że bardzo chciał, żeby wszystkie części trylogii zostały nakręcone w krótkich odstępach czasowych, wtedy dopiero można by odczytać intencję twórców. Niestety, tych planów nie udało się zrealizować.

Danis Tanovic początkowo miał podjąć się realizacji "Czyśćca". Po zakończeniu pracy nad swoim poprzednim filmem "Ziemia niczyja" zamieszkał w Paryżu, urodziły mu się dzieci i zaczął inaczej patrzeć na świat, wtedy zmienił zdanie i zdecydował, że będzie reżyserował "Piekło".

W filmie główne role zagrały gwiazdy największego formatu, między innymi Emmanuelle Beart, Jacques Perrin i Guillaume Canet, za kamerą stanął jeden z najlepszych francuskich operatorów Laurent Dailland.

Zapytany jak dalece zmieniła się ostateczna wersja scenariusza, w porównaniu z pierwotną, Krzysztof Piesiewicz stwierdził, że w obrazie jest kilka zmian, jednak nie kłócą się one z nastrojem i rytmem filmu. Inny jest przede wszystkim finał, w którym początkowo pojawiał się motyw helikoptera jako bezpośrednie nawiązanie do "Nieba". Tanovic postanowił wyrzucić tę scenę i nakręcić nowe zakończenie. - Według mnie to był błąd, nie byłem zwolennikiem tego pomysłu - mówił Krzysztof Piesiewicz - ale nigdy nie pytałem reżysera o przyczyny takiej decyzji, nie chciałem go krytykować.

"Piekło" było pokazywane na kilku festiwalach. Film został ciepło przyjęty w Kanadzie i krajach Beneluksu. We Francji odebrano go dziwnie - mówił Krzysztof Piesiewicz, ale oni "przywłaszczyli" sobie Kieślowskiego i w specyficzny sposób oceniają jego twórczość.

Krzysztof Piesiewicz jest również autorem scenariusza kolejnego tryptyku "Wiara, nadzieja, miłość". Zdjęcia do "Nadziei" rozpoczną się w marcu, będzie to koprodukcja polsko-niemiecka. Za kamerą stanie Stanislaw Mucha, twórca "Środka Europy" i "Absolutu Warhola".