4,8 3,2 tys. ocen
4,8 10 1 3224
4,6 25 krytyków
Święty
Od najlepszych
  • Od najnowszych
  • Od najlepszych

Mimo, że powinno być inaczej, film w ogóle nie wciąga, jest po prostu nudny i ciągnący się jak flaki z przysłowiowym olejem. A już pokazanie, że w 1986 roku można było dzwonić do budki telefonicznej - to już spore niedopracowanie...

użytkownik usunięty

Zapowiedzi były zachęcające. Można powiedzieć; "towarzysze chcieli dobrze, a wyszło jak zwykle". Na plus można powiedzieć, że nie zauważyłem błędów scenograficznych w odniesieniu do tamtych lat. A mam już swoje lata i okres ten dobrze pamiętam. Reszta niestety trochę lipa. Intryguje mnie pewien fakt. Główny bohater...

Przez cały seans zastanawiałem się o czym właściwie ten film jest i co oni p.... porażka.

,,Milczenie jest srebrem" Ryszarda Ćwirleja opowiada tą samą historię i gdyby zrobić film na tej podstawie to przynajmniej byłoby śmiesznie ( oczywiście gdyby ktoś potrafił oddać w filmie prozę Ćwirleja). Miło widzieć na dużym ekranie znajome miejsca ale w zasadzie poza tym to niewiele dobrego jest w tym filmie. No...

ocenił(a) film na 6

No wreszcie :-)
Ciekawe, czy chociaż sekundę mnie na ekranie będzie widać ;-)

Historia zapowiada się ciekawie, choć z całej obsady tylko Lichotę kojarzę.

ocenił(a) film na 4

Przez cały film zastanawiałam sie, czy ten film ma drugie dno, czy ktos prowadzi podwójna grę. Strata czasu.

zły kościół, troskliwa partia...

film kręcony z optyki dzisiejszej opozycji, w tamtych czasach naród stał murem za kościołem

Zamiast ciekawej historii - skondensowana nuda, gęstniejąca z każdą minutą.

No miałam nadzieję na kawał kina w stylu "Jestem mordercą", i klapa na całej linii. Co to miało być, to tylko jeden reżyser wie, a może i nie - bo to słaba reżyseria była. Kościch robi się coraz gorszym aktorem, na scenach prześłuchań turlaliśmy się ze śmiechu. Charyzmy tyle, co w tej spawarce, co znikła z budowy....

Film nie jest dokumentalnym zapisem historii kradzieży. Twórcy mniej się skupiają na kradzieży i na ujawnieniu sprawców, a bardziej na wpływie włamania do katedry i dewastacji figury św. Wojciecha na opinię publiczną. Ważnym kontekstem jest morderstwo ks. Jerzego Popiełuszko. Zamordowanego przez Służby Bezpieczeństwa 9...

więcej

Dzień dobry właśnie obejrzałem film o zniszczeniu relikwiarza w katedrze gnieźnieńskiej. Jestem zniesmaczony. Film nie odzwierciedla rzeczywistości tamtych czasów z wyjątkiem działań milicji, o których nie wiem. Ale sceny z wyglądem wnętrza Katedry z tego wydarzenia tak nie wyglądały. Co całe wnętrze katedry było...

Oprócz tego, że scenariusz oparty jest na prawdziwej hisorii z końcówki PRL, ten film nie ma nic do zaoferowania.

ocenił(a) film na 6

W sumie lepiej niz myslalem, To nie jest wielkie kino ale dobrze sie oglada . Scenografia oddaje owczesne realia.No prawie:)). Kosciukiewicz podobnie jak caly film.
Gora pokazuje sie tu i tam rozneglizowana troche nie wiadomo po co poza tym , zeby zaprezentowac szczupla sylwetke.
Ten film...

więcej

ocenił(a) film na 3

Fajna historia tym bardziej że na faktach, można było z tego zrobić na prawdę hit. Nie wiem nawet czy to niedostatki scenariusza, bo aktorzy położyli ten film tak płasko, że chyba nic by tu nie pomogło. Gra aktorska kompletne drewno, a Kościukiewicz to już szkoda gadać nawet o nim

ocenił(a) film na 1

Oglądając film przez dłuższy czas myślałem, że jest to jakiś wyszukany żart na którym się nie poznałem. Jeśli ma być to kryminał, to w zasadzie nie ma śledztwa ani prób rozwiązania zagadki a podejrzanych znajdują po daniu ogłoszenia do gazety, mogli więc sobie oszczędzić zbierania odcisków palców w miejscu...

Uwaga Spoiler! Ten temat może zawierać treści zdradzające fabułę.

użytkownik usunięty

... kryminalna historia PRL-u. Tam są gotowe scenariusze, najsłynniejsze śledztwa milicyjne, opisane w sposób przemawiający do wyobraźni, jednak tej historii brak. Rozumiem, że jest politycznie poprawna, ale nic mnie nie obchodzi.

Na pewno brakowało przełomowych momentów poza tym że żona głównego bohatera współpracowała z SB. Daję 6/10

Bardzo dziękuję Panu Reżyserowi za rozmowę.
Pana przesłanie doprowadziło mnie do kolejnego, niestety smutnego odkrycia.

Moje przesłanie dla pana: "Każdy interpretuje po swojemu i nie ma powodu, by się tym za bardzo przejmować".

Panie Reżyserze, dykteryjka dla Pana:

<kieruje się w stronę wyjścia>
- Nie tu,...

więcej

Jak się robi film za publiczne pieniądze to sukces i frekwencję trzeba też zapewnić w czym po Zenku TVP nie ma sobie równych. Nic nie trwa wiecznie i czasy pseudofilmowców niedługo ustaną a o gwiazdach TVP nik nie będzie pamietał.