Life During Wartime

1 godz. 38 min.
6,2 1 544
oceny
6,2 10 1544
1 978
chce zobaczyć
5,8 8
ocen krytyków
{"rate":5.75,"count":8}
{"type":"film","id":340264,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Life+During+Wartime-2009-340264/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Życie z wojną w tle
  • Mr_Dope ocenił(a) ten film na: 6

    zastanawiam się po co znowu dałem się namówić do obejrzenia. wrażliwy tak mocno, że aż
    przewrażliwiony, dialogi sztuczne, poczucia humoru nie ma. jako sequel przewidywalny.
    bohaterowie Solondza nie mają w sobie woli walki, lecz apatię.
    dobrze portretuje stosunki rodzinne, ale samych bohaterów rozwija fatalnie.
    1,5h w plecy.

  • Mr_Dope Film dość intrygujący, ale i przekombinowany.

  • Mr_Dope głupie uwagi nie podparte niczym racjonalnym. Skoro Solondz ci tak wadzi to po prostu go nie oglądaj. Wybitnie proste. A już chwalenie się tym publicznie pod tytułem "zastanawiam się po co znowu dałem się namówić" jest żałosne i godne politowania.
    Apatia również jest cechą charakteru wartą przedstawienia - szczególnie w danym kontekście. Skoro nie rozumiesz celu jej ukazania to nie wywlekaj tu swoich błędnych przypuszczeń bo nikt raczej nie będzie cię uczył życia... Film nie jest sequelem. Cała filmografia Solondza to forma zagnieżdżania nawiązań i pokazywanie pozornie tych samych bohaterów w różnych wcieleniach. To oczywiste że nie jest to kino które koniecznie musi odpowiadać każdemu. Z całą pewnością nie jest kinem dla ludzi, którzy piszą że sposób w jaki w tych filmach rozwijani są bohaterowie jest fatalny. Jeżeli człowiek pokazuje świat swoimi oczami i dany Mr Dope nie rozumie co z czego wynika - nie na miejscu jest deprecjonowanie umiejętności i stawianie się w roli sędziego, który będzie pisał czy coś jest poprawne, fatalne czy sztuczne. Takie wnioski nie mają żadnego podparcia w rozumnym świecie.

  • Mr_Dope ocenił(a) ten film na: 6

    aviator48 pardon za zranienie uczuć, śpieszę z wyjaśnieniami.
    oglądam filmy Solondza, mimo że za nim nie przepadam, ponieważ reżyserzy często potrafią zaskoczyć, a mimo szorstkich słów, wierzę, że Solondz ma talent, który wychodzi w pojedynczych postaciach.
    tego konkretnego filmu bronić nie będę, jest słaby. jest sequelem i ewidentnie leci na fali popularności "happiness".

    filmy odbiera się subiektywnie. jest miejsce na ich sądzenie. jeśli ktoś tworzy film, który pokazuje tych samych bohaterów w jednym wcieleniu (apatycznych, tu dodam), podejmujących identyczne decyzje nie ma potrzeby powielania tego scenariusza.
    i widać co z tego wynika (straciłem 1,5h na szczegółowych wyjaśnieniach). wcale nie sprawia to, że jest mniej sztuczny.
    zresztą, świat (ani ten rzeczywisty, ani ten solondza) nie jest rozumny tylko pełen trolli takich jak ja.
    a apatia nigdy nie jest jednostronna. dlatego roszczę sobie prawo do użycia słowa 'fatalnie'.

    pozdrawiam

  • Mr_Dope film ani nie jest sequelem, ani nie leci na fali popularności happieness. nie wiem jak można się mylić w takiej skali jak ty.
    piszesz że oglądasz filmy Solondza a czarno na szarym widać, że ich nie oglądasz.

    Solondz podjął się karkołomnego zadania, ryzykiem była fala niezrozumienia na której między innymi ty się unosisz. Mam nadzieję że mimo spadku popularności jego filmów stworzy coś jeszcze, bo bez jego aktywności północnoamerykańskie kino nic nie znaczy ostatnimi laty.

  • Mr_Dope ocenił(a) ten film na: 6

    aviator48 podyskutowałbym, ale film jest za słaby, żeby tracić więcej mojego czasu. ewentualne dyskusję proszę na priv.

  • Mr_Dope ocenił(a) ten film na: 6

    Mr_Dope *dyskusje

  • Mr_Dope o czym tu dyskutować skoro mylisz podstawowe pojęcia...