10 minut później: Trąbka

Ten Minutes Older: The Trumpet

2002 1 godz. 32 min.
7,4 4 643
oceny
7,4 10 4643
4 317
chce zobaczyć
{"rate":7.25,"count":4}
powrót do forum filmu 10 minut później: Trąbka
  • Pisałam komentarz do każdego filmu, byłam już przy piątym i wszystko mi się skasowało, więc wpiszę tylko same oceny. Może kiedyś dopiszę resztę.

    1. Aki Kaurismaki - Dogs Have No Hell 2/10

    2. Victor Erice - Lifeline 8/10

    3.Werner Herzog - Ten Thousand Years Older 4/10

    4.Jim Jarmusch - Int. Trailer. Night. 5/10

    5. Wim Wenders - Twelve Miles To Trona 8/10

    6.Spike Lee - We Wuz Robbed 3/10

    7.Chen Kaige - 100 Flowers Hidden Deep 8/10

  • Kalliope ocenił(a) ten film na: 7

    chicaguapa Najwidoczniej nic nie dzieje się bez przyczyny i ubolewam, że jednak zdecydowałaś się napisać ten komentarz ponownie.
    Nazwiska mówią same za siebie,a Ty stwierdzasz, że niektóre nowele są "poniżej wszelkiego poziomu". Owszem każdy artysta
    ma lepsze i gorsze dzieła w swoim dorobku i nie każde muszą się wszystkim jednakowo podobać. Pytanie czy epizody
    Kaurismäkiego, Herzoga i Lee są złe czy Ty po prostu ich nie rozumiesz?

  • Kalliope Dlaczego ubolewasz? Każdy ma prawo do własnego zdania.
    No i to, że ktoś jest dobrym reżyserem wcale nie znaczy, że wszystkie jego filmy są dobre - jak sama mówisz, każdy artysta tworzy lepsze i gorsze dzieła. To, że mi się coś subiektywnie nie podoba, nie znaczy, że jest złe. Ale to, że podoba się większości niestety też nie znaczy, że jest świetne.
    Kaurismakiego nie zrozumiałam zupełnie, nie dociera to do mnie w żaden sposób, powiedziałabym że film był nudny i po prostu czekałam aż się skończy. Szkoda, że to właśnie on otwierał cały cykl.
    Herzog wydawał mi się zbyt banalny....kojarzył mi się z filmem przyrodniczym, jakich jest tysiące i w jakich w podobny sposób mówi się o rdzennych mieszkańcach jakiegoś regionu. Nie poruszył mnie, nie zaciekawił. Jedyna rzecz jaka mi się podobała to różnica pokoleniowa między ojcem a synem - ojciec jeszcze niedawno polował z łukiem i nie bardzo wiedział do czego służy budzik, a syn wstydził się mało cywilizowanej rodziny, chciał mieszkać w wielkim mieście i korzystać ze zdobyczy techniki.
    Co do Lee, to przede wszystkim znudził mnie wybrany przez niego temat, a poza tym jak dla mnie zbyt szybko przeskakiwano od jednej do drugiej osoby, od jednej do drugiej wypowiedzi, ciężko było zrozumieć kto co mówi i kiedy i równocześnie przeczytać, że to taki i taki człowiek z tego i z tego stanu. A bez czytania tego oglądanie jako "patrzenie na całość", właściwie bez rozumienia szczegółów, chyba nie miałoby sensu.

  • Kalliope ocenił(a) ten film na: 7

    chicaguapa Pewnie, że ma prawo. Trudno jednak nazwać wyrażaniem opinii ocenę: 5/10 czy 2/10. Co to właściwie wniosło? Co powiedziało osobie, która filmu nie widziała? Komentarz ma chyba służyć czemu innemu.

    Każdy z tych reżyserów stworzył nowele, która w wyraźny sposób odzwierciedla jego styl. Kaurismäki jest zrozumiały gdy znamy jego pozostałą twórczość. W epizodzie Dogs have no hell” są nawiązania do wcześniejszego filmu: „Człowieka bez przeszłości” (chociażby para głównych bohaterów). Jeśli nie widzieliśmy żadnego z dzieł Fina, nie znamy stałych motywów i wątków pojawiających się w jego obrazach, to faktycznie nowela wyda nam się totalnie bez sensu.

    Czym innym są subiektywne odczucia (podoba mi się lub nie) a czym innym stwierdzenie, że coś jest „poniżej wszelkiego poziomu”. A trudno każdego z tych panów posądzać o brak profesjonalizmu czy niedociągnięcia w warsztacie reżyserskim.

  • Vampira666 ocenił(a) ten film na: 8

    Kalliope Święta prawda!

  • Vampira666 Gówno prawda!

  • liesnyjdiad nie lubię wszystkowiedzących egocentryków; mimo że czasami mnie drażnią niektóre komentarze, to i tak uważam że zarówno chicaguapa jak i Kalliope i Vampira666 jeśli chcą to mogą komentować, nikt mnie nie zmusza (i nie zmusi) do przyjęcia ich punktu widzenia; możecie się ze mną zgodzić lub nie :-P

  • liesnyjdiad Ja się zgadzam całkowicie :)

  • Kalliope Komentarz ma służyć tylko i wyłącznie wyrażeniu mojej opinii, a nie "pozostać dla potomności" czy być dla kogoś informacją o filmie. I nie musi wnosić zupełnie niczego.
    Kaurismakiego nic innego nigdy nie widziałam, więc rzeczywiście tego segmentu zupełnie nie rozumiem.
    A stwierdzenie "poniżej wszelkiego poziomu" jest właśnie wyrażeniem moich subiektywnych odczuć :) Mojego zniechęcenia po obejrzeniu niektórych segmentów.

  • zombiecamel ocenił(a) ten film na: 6

    chicaguapa Podobnie bym ocenił - Erice, Wenders i Kaige zrobili najciekawsze segmenty, Herzog też był w porządku jak to Werner w swoim stylu, pozostała trójka raczej rozczarowała, serwując trochę bezpłciowe pomysły i scenariusze.

    Erice w ogóle zrobił etiudę która przypominała Begotten.

  • zombiecamel Begotten zawsze chciałam obejrzeć, warto? Jest ciekawie zrobiony?

  • zombiecamel ocenił(a) ten film na: 6

    chicaguapa Ja będę musiał jeszcze raz obejrzeć żeby ocenić, bo za pierwszym razem byłem chory i zasnąłem już na początku. Ale z pewnością jest ciekawie zrobiony.. Odnosiłem wrażenie że przesadzili z filtrami, ale na pewno to było coś czego nie widziałem jeszcze w żadnym innym filmie. I wygląda na to, że jedni uważają Begotten za arcydzieło, a niektórzy za słaby film, ja jeszcze nie wiem przy czym bym obstawił :)

  • zombiecamel Obejrzałam i właściwie podobał mi się tylko początek z brzytwą, potem jakoś za długo się wszystko ciągnęło. Ale samo wykonanie bardzo mi pasuje, chociaż niektórzy mówią, że "nic nie widać i nic się nie dzieje" ;)