15 Minutes

2 godz.
6,5 12 642
oceny
6,5 10 12642
3 191
chce zobaczyć
{"rate":5.0,"count":3}
{"type":"film","id":1447,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/15+Minutes-2001-1447/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu 15 minut
  • Film strasznie kiepski. Początek filmu całkiem niezły, ale ............................................................ ............................................................ ................................. po tym jak kropnęli De Niro staczał się po linii pochyłej. Niby zaskakujące, że główny aktor ginie, ale taki rozwój akcji tylko zaszkodził temu filmowi. To nagrywanie kamerą było co najmniej żenujące, tak samo jak ten gość co ją trzymał, tak tragicznego aktora dawno nie widziałem. W ogóle ci przestępcy głupsi od gangu Olsena, akcja w SPOJLER restauracji podczas oglądania wiadomości z momentem morderstwa (takie coś w telewizji... i do tego o porze chyba nawet niewieczornej...) to jakaś masakra, dawno się tak nie uśmiałem, szczególnie kiedy ten niedorozwinięty wyjął kamerę i zaczął nią wymachiwać :) Akcja na koniec też żenująca, praca policji w tym filmie była rozbrajająca, właściwie to w ogóle jej nie było. Aktorstwo - poziom bardzo słaby. De Niro na tle innych zagrał wręcz świetnie, ale jak na siebie samego to co najwyżej średnio... Burns.?.?.? nawet ujdzie, ale nic ciekawego. Reszta to totalna porażka. Wstyd, ale ten film zasługuje na 3/10, wstyd... ale jako, że jestem łagodny i ze względu na De Niro daję słabiutkie 4/10. Mam nadzieję, że już więcej takich filmów z moim ulubionym aktorem nie zobaczę, w końcu jednak każdy szanujący się aktor powinien raz w życiu zagrać w jakimś badziewiu :)

  • użytkownik usunięty

    adeck92 dziecko, idz poogladaj kubusia puchatka, a nie wypowiadasz sie o takim kinie. Nie zrozumiesz tego typu filmow

  • heh a co tu do rozumienia? słaby film i tyle. tobie może się podobał, ok twoja ocena, twój gust, ale nie wyjeżdżaj mi z jakimiś sugestiami co powinienem oglądać. zastanów się lepiej nad sobą, bo patrząc na ocenione przez ciebie filmy to zbyt wyrafinowanego gustu filmowego nie masz, ale jak już napisałem mi to nie przeszkadza. pozdrawiam ;)

  • użytkownik usunięty

    adeck92 epulsa ci usuneli, ze tu sie plujesz? Wypad.

  • "epulsa"

    ???

  • użytkownik usunięty

    Najbardziej poj.ebany argument z możliwych. Film średni co najwyżej i nic na to nie poradzisz. 6/10.

  • Lukasz121 ocenił(a) ten film na: 3

    A ja w pełni zgadzam się ze zdaniem adeck92, i nie wiem roadster_driver dlaczego się go czepiasz, każdy ma prawo odbierać film inaczej . Według mnie to również słaby film i słaby pomysł na scenariusz: 2 świrów biegajacych z kamerą po mieście, którzy obnoszą się z nagrywaniem tego co robią, żadnej większej reakcji ze strony policji, absurdalny proces i do tego żenująca postać psedudo dziennkarza Roberta Hawkinsa. Gry aktorskiej praktycznie brak, śledztwa brak, Edward Burns (Jordy Warsaw) chyba pomylił scenariusze, miał grać strażaka, więc nie może mieć broni na służbie, a nie policjanta. Jedynym magnesem dla filmu jest De Niro, jednak i on zbyt wiele nie mógł w tym filmie pokazać.

  • Blastboy ocenił(a) ten film na: 6

    adeck92 Za śmierć De Niro miałem mu dać 7/10, bo zaskoczeniem była dla mnie taka śmierć głównego bohatera. Jednak im dłużej oglądałem ten film, tym bardziej dochodziłem do wniosku, że wyeliminowanie go z reszty filmu nie było podyktowane planem na ciekawy zwrot akcji lecz ze względów finansowych. Z każdą kolejną sceną coraz niżej oceniałem ten film jednak ostatecznie dałem mu to naciągane 6/10. Oglądając zachowania Burnsa widz może się pogubić i zaczyna się zastanawiać czy nie jest on przypadkiem gliną zamiast strażakiem. Gorsze jest jednak to, że gliny zachowywały się bardziej jak straż... miejska.
    W filmie wykorzystano tanie chwyty jak próby wywołania złość u widza ukazując, że złoczyńca może być zostać uznanym za niewinnego dzięki "prawu i systemowi" oraz nieetyczność i sprzedajność mediów. Zrobiono to w tak nieudolny sposób, że film można oglądać tylko do momentu śmierci De Niro, który dopóki mógł to ratował ten film swoją grą.

  • Sol89 ocenił(a) ten film na: 6

    Blastboy W pełni się z Tobą zgadzam (a jak ktoś mówi o 'TAKIM' kinie, to chyba rzeczywiście niewiele widział)

  • Nina.Ewelina ocenił(a) ten film na: 5

    Blastboy popieram, po śmierci De Niro było coraz gorzej to było tak żałosne że aż przykre. mimo dużej sympatii do Tarantino długo uważałam że Jackie Brown jest najsłabszym filmem z De Niro wczoraj zmieniłam zdanie.

  • kaymann ocenił(a) ten film na: 1

    Nina.Ewelina Po śmierci Niro było gorzej? Ja do tego momentu nie dotrwałem, bo film był tak głupi i prymitywny, a postacie tak żenujące, że wcześniej dałem sobie spokój. 1/10 dam tylko dlatego, że nie ma niższych ocen.

  • bucinek ocenił(a) ten film na: 4

    adeck92 Prawda, prawda i jeszcze raz prawda. Wreszcie mogę się z kimś w pełni zgodzić odnośnie tego filmu. Początek niezły, ale potem coraz gorzej, aż do beznadziejnej końcówki. Szkoda De Niro na takie filmidło.

  • bucinek JAk dla mnie jeden z lepszych filmów jakie widziałem a końcówka wbija mnie za każdym razem w fotel.

  • Londevin ocenił(a) ten film na: 5

    adeck92 Ten film to taki koszmarek, coś w stylu mamy fajny pomysł na tekst- bum wrzucamy, pomysł na jakiś nagły zwrot akcji - bum wrzucamy. Co z tego, że całość się kompletnie kupy nie trzyma. Ni komedia, ni thriller, do śmierci De Niro jeszcze ujdzie (śmierć na plus, bo zaskakująca), ale potem to już kompletny chaos i durna końcówka.

  • adeck92 Cieszy ten komentarz, bo jak widzialem inne w ktorych ludzie pisza, ze "fajny", "super" czy wrecz "znakomity" to az mi sie slabo robilo.

    Piszesz, ze przestepcy sa glupsi od gangu Olsena. W jakich katergoriach nalezy zatem klasyfikowac wszystkie sluzby w filmie? To wrecz nieprawdopodobne, ze sa oni tak glupi i tak bezradni.

    Najgorsza jest jednak koncowka. Wyglada to tak, jakby po smierci Flemminga (De Niro - przyp.) zabraklo pieniedzy na dalsza czesc filmu...wiec dokrecili cokolwiek, zeby tylko bylo. Slowo daje, katastrofa.
    Jestem nawet gotow uwierzyc, ze - podobnie jak na ekranie - tak w "realu", de Niro wzial udzial w filmie wbrew swojej woli.