Dziewczyny - „Jak się chce, to się wszystko da!”

Sama zapowiedź już mi się podoba:
„Ewa jest dyrektorką interwencyjnego ośrodka preadopcyjnego, która szuka nowych rodziców dla porzuconych dzieci. Jest wulkanem energii i postrachem miejskich urzędników. Nie ma dla niej rzeczy niemożliwych, potrafi wyważyć każde drzwi i nagiąć każdy przepis dla dobra dzieci ze swojego ośrodka”.
Czyżbyśmy od pewnego czasu doświadczali/ły zmiany w polskim kinie, w którym to zaczynają pojawiać filmy ze współczesnymi wzorcami kobiecości? Pani Magdalena świetnie pasuje mi do roli silnej i samodzielnej kobiety. Jak na ten moment zdecydowanie jest to mój faworyt z całej masy jesienno-świątecznych romansideł. Czasem człowiek ma potrzebę się nastroić ale jak zobaczę jeszcze jeden film z panią szukającą swojego księcia do pocałunku o północy to chyba zejdę

14

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię