365 dni

2020 1 godz. 56 min.
5,0 32 375
ocen
5,0 10 1 32375
7 801
chce zobaczyć
1,9 12
ocen krytyków
{"rate":1.91667,"count":12}
powrót do forum filmu 365 dni
  • Co by nie było, to film o uprzedmiotowieniu kobiety, zniewoleniu. Oczywiście wątek ero ale to mnie zastanawia. Film polecam, jest po prostu dobry.

  • clawdya Jeszcze większym paradoksem jest jest to, że najbardziej zaciekle atakują ten film antyfeminiści :-))

  • MichCorleone Jakieś badania, statystyki na poparcie tej bzdurnej tezy?

    U filmwebowych krytyków film ma średnią 2. Ilu wśród nich jest antyfeministów/ek?

  • taksidrajwer Nie mówiłem o krytykach którzy wystawiają niskie oceny i zapominają o filmie lecz o użytkownikach którzy angażują się w retoryczne ataki, często nawet nie obejrzawszy filmu. Chyba nie powie mi Pan, że jest zwolennikiem feminizmu :-))

  • MichCorleone Czyżby Twój szósty zmysł podpowiadał Ci, że jestem antyfeministą?

    Znajdź jakąś moją wypowiedź, w której ATAKUJĘ ten film.

    I zerknij w dół pod Twoją drugą wypowiedź w tym wątku i napisz coś o osobie, której tekst widnieje pod Twoim. Strasznie jestem ciekaw co podpowie Ci twój nieomylny kompas moralny.

  • taksidrajwer Nie oglądałem jeszcze filmu stąd też nie wypowiadam się na jego temat. Niemniej jednak kiedy widzę obłudę osób które permanentnie angażują się w sieci w obronę różnorakich mężczyzn oskarżonych o nadużycia seksualne (wyjątek stanowią księża za którymi rzadko kto się wstawia), kiedy nie czekając na wyniki śledztwa od razu przedstawia się ich jako ofiary nagonki i kłamliwych oskarżeń ze strony kobiet które wymyślają sobie te gwałty, albo gdy gwałt zostanie potwierdzony, jak przekierowują wtedy uwagę opinii publicznej na szereg okoliczności pośrednio związanych ze sprawą acz trzeciorzędnych takich jak wiek, strój, uroda ofiary, pytania gdzie byli rodzice itd, byle nie skupiać się na potępianiu gwałciciela albo biją brawo Korwinowi który przekonuje, że kobiety przecież zawsze się gwałci trochę to ogarnia mnie śmiech gdy widzę jak odzywa się u tych samych osób nagła wrażliwość na przemoc wobec kobiet i przedmiotowe traktowanie. Nikogo nie mam na myśli konkretnego więc proszę nie odbierać tej uwagi osobiście. Jest ona skierowana do wszystkich.

  • clawdya wiesz ze o tym samym pomyślałem :)

  • ViVonZULUL ocenił(a) ten film na: 1

    clawdya I tak mu ocena będzie szła w dół. Już 1 forum się o to postara :) !!

  • ViVonZULUL spoko, dla mnie jedynkuj, jeśli to poprawi woj stan emocjonalny i nie będziesz przy tm wyzywał sie na rodzinie to nawet zalecam.

  • ViVonZULUL ocenił(a) ten film na: 1

    Kinomaniakwarszawski No właśnie każdy członek rodziny oberwie, za to że nasza kinematografia wydala takiego gniota. 10 pasów na każdy tyłek.

  • clawdya Jesteś feministką?

    Dlaczego film jest dobry skoro nie potępia uprzedmiotowienia i zniewolenia kobiety?

  • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

  • JeffStruecker Jeśli tak to nie w mniejszym stopniu jak każdy incel marzy o samicy alpha która soczystym kopem w krocze rozładuje jego frustrację i przyniesie upragnione spełnienie.

  • MichCorleone Teraz czekam na te filmy o laskach kopiących inceli po jajkach których jakoś nie ma, za to filmy o bogatych psychopatach / mordercach tracących głowę dla przeciętnej Kaśki to jest motyw przewodni kina walentynkowego od kilkunastu lat :)
    Incele prędzej marzą o zostaniu samcem alpha pod wpływem nadprzyrodzonych zjawisk / technologii stąd popularność Marvellowskich odmóżdżaczy spod znaku Spider Mana, Cap. Ameryki i reszty tych historyjek spod znaku "od zera do bohatera" :)
    PS. Islam is right about women #Refugees_Welcome :)

  • JeffStruecker W takim razie ktoś może powiedzieć, że feministki marzą raczej o zostaniu również superbohaterkami pod wpływem nadprzyrodzonych mocy typu Kapitan Marvel. Może być Pan pewien, że islamistów "kocham" jeszcze mocniej jak naszych rodzimych damskich bokserów, męskich szowinistów itd. Mam nadzieję, że przestaniecie silić się na to dystansowanie od islamistów i zaczniecie częściej przyznawać, że macie podobny prymitywny światopogląd.

  • MichCorleone Incelki marzą żeby zostać superbohaterkami. Chociaż jak pokazuje popularność tych filmów które nawet na siebie nie zarobiły, Hollywood na siłę kolejny raz chciało zrobić dobrze Paniom tworząc postacie które trafiają do jakiegoś śmiesznego grona Pań tak brzydkich, że nie mogą znaleźć faceta ani zdobyć awansu w pracy przez łóżko z szefem) :) To samo było zresztą wcześniej z pomysłem na damską wersję Pogromców Duchów, gdzie producent wyszedł kilka mln $ na minusie, a 3/4 kin w Azji i Am. Południowej widząc klapę tej produkcji w USA odmówiło emisji. (Polecam zobaczyć stosunek lajków do dislajków trailera tej produkcji na YT hahahahahahaha)

    No w Islamie kobieta to "pole które służy do siania plonów wyznawców Proroka" i generalnie elegancko jak się ją zgwałci to jej wina, bo miała seks pozamałżeński, no a określenie "gwałciciel" nie istnieje :) Feministki to popierają i chodzą na filmy typu Grey czy 365 Dni, nawet promują zakładanie czarnego worka na łeb jako przyszłość mody kobiecej w XXI wieku hahahahahahahaha

    W Polsce jak w lesie ścigają gwałcicieli, kobiety mają prawo głosu, chodzą porozbierane itp. Na Bliskim Wschodzie każdy wie, że kobieta to własność ojca, brata, a później męża i zasadniczo 10 kóz = 1 kobieta :)
    PS. Śmieszkowo wyglądają twoje karkołomne próby zwyzywania mnie od inceli i damskich bokserów tak, żeby nie wyglądało to na prostacki atak typowego Sebixa / typowej Karyny - doceniam próby i liczę na WINCYJ, lepsze to od 99% Polskich komedii produkowanych po 2010 roku :)

  • JeffStruecker Tyle że feministek jest dziesięć razy mniej co inceli stąd marne wyniki filmów o superbohaterkach.

  • MichCorleone Proszę mi jeszcze powiedzieć, że nowe Pogromcy Duchów byłyby hitem gdyby obsadzono w nich facetów zamiast lasek a pozostawiono ten sam beznadziejny scenariusz. Ciekawe, że każdego roku powstaje cała masa takich gniotów z męską obsadą i nikt nie wiąże wtedy tego z obecnością mężczyzn lecz z dziadowskim scenariuszem, reżyserią, kiepskim doborem aktorów itd. Kiedy jednak ukazuje się damska wersja gniota to nagle wszystkie te elementy stają się nieistotne i na pierwszy plan wybija się feminizm.

  • MichCorleone No ja marszu Inceli nie widziałem, za to marsze feministek to setki tysięcy w każdym większym mieście - wnioski łatwo wyciągnąć :)

    PS. Islam is right about women, religia ta rozwiązuje problem Inceli, bo elegenacko za 10 kóz największy pryszczaty przegryw ze stulejką i fobią społeczną może sobie kupić kobietkę i "obsiać pole" w celu "rodzenia nowych wojowników Proroka", a jak jej coś nie pasuje to można jej urządzić kąpiel w kwasie z akumulatora albo utłuc młotkiem dając odszkodowanie w wysokości 500 dolarów dla rodziny i kupić kolejną #Refugees_Welcome :)

  • JeffStruecker Proszę sobie darować tą promocję islamistów wszak nie podzielam pańskiego entuzjazmu wobec tego środowiska i z pewnością na nich nie czekam a za innych nie będę się wypowiadał. Mogę Panu jednak w ciemno polecić 365 dni bo z pewnością model relacji damsko męskich w tym filmie będzie bliższy Panu jak mnie.
    A w ogóle gdyby taki film stworzył jakiś prawacki publicysta przedstawiając go jako kontrę wobec feminizmu i promocję "tradycyjnej roli kobiety i mężczyzny" to zachwytom pańskiego środowiska nie byłoby końca.
    Incele to mężczyźni którzy mają chociaż odwagę by przyznać, że z powodu złych kobiet (jakkolwiek nie byłoby to absurdalne) nie mogą mieć życia seksualnego i ze swoją frustracją walczą w sposób otwarty. Jednocześnie wspierając siebie nawzajem w swoim nieszczęściu. Coś na wzór anonimowych alkoholików. Niestety większość facetów których aktywność seksualna ogranicza się jedynie do jechania na ręcznym, zwłaszcza w polskim internecie kreuje się na ogierów w typie Rocco Siffredi :-)) lub w w nieco innej wersji w której zamiast skupiać się na prezentowaniu swoich talentów seksualnych ograniczają się jedynie do uciskania na kobiety. Zwłaszcza na te przy których najmocniej uzmysławiają sobie brak jaj. Mają oni bardzo ambiwalentny stosunek do inceli gdyż z jednej strony podzielają ich poglądy z drugiej zaś strony czują się skompromitowani samym istnieniem tego środowiska stąd np. próby stworzenia mitu jakoby w ogóle ono nie istniało i było jedynie wymysłem feministek. Jak na razie nie spotkałem na Filmwebie żadnego zadeklarowanego incela aczkolwiek kandydatów całkiem sporo. Z tego powodu nie zobaczymy w najbliższym czasie na polskich ulicach żadnych pochodów inceli na wzór marszy feministek.

  • MichCorleone No i wylazł obleśny Islamofob z ciebie, jednak polaczkowaty ciemnogród masz wdrukowany w BIOS :)

    Ten film to promocja naturalnego porządku rzeczy tzn. kobietę się kupuje albo porywa, na Zachodzie w większości dzielnic Berlina Londynu czy Paryża każdy to wie, ale w neandertalczycy z polszy jeszcze żyją rycerskimi czasami z XIII wieku, żałosne :)

    Nie wiem po co tutaj tworzysz jakieś rozprawki o Incelach - jeśli chcesz się z kimś podzielić swoją historią, to zapisz się gdzieś do psychologa czy coś :) Ani to związane z filmem, ani z filmami popularnymi wśród kobiet, ani mnie to nie interesuje :)

  • JeffStruecker "Ten film to promocja naturalnego porządku rzeczy tzn. kobietę się kupuje albo porywa, na Zachodzie w większości dzielnic Berlina Londynu czy Paryża każdy to wie, ale w neandertalczycy z polszy jeszcze żyją rycerskimi czasami z XIII wieku, żałosne :)"

    Ale śmiechłam :D Tylko stulejarz mógł to wymyślić, w końcu dla piwniczaka kobieta to nic innego niż "narośl wokół piczy" :D
    Ale co ja się będę przejmować prymitywnym motłochem. Ludzie z takimi poglądami powinni mieszkać w dżungli, izolowani od społeczeństwa :)

  • JeffStruecker Wow, do połowy dyskusji sądziłam, ze jesteś jakimś marnym trollem a tu niespodzianka. Nie sądziłam, ze ludzie wyznający tak prymitywne i seksistowskie poglądy mają opanowaną perfekcyjnie technikę dyskusji, która jak widzę ma na celu jedynie podburzanie ludzi nie żyjących w sredniowiecznym islamie i podbudowanie własnego ego przez świadomość, ze przecież jesteś tym wielkim, rządzącym mężczyzną ale w sumie szkoda, ze w tej ciemnogrodowej Polsce ludzie wierzą, że kobieta może kosztować więcej niż 10 kóz.

  • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

  • JeffStruecker Z tego co widzę jest Pan wielkim admiratorem siły a ściślej mówiąc męskiej siły w jej najbardziej prymitywnym wydaniu, której ucieleśnieniem i obiektem zachwytu są te jaja. Zdaje się, że zapomina Pan, że podobnie jak zdarzają się z natury słabi, nieśmiali mężczyźni tak istnieją silne, autentycznie pewne siebie kobiety, choć niewątpliwie fizyczne aspekty bardziej predestynują mężczyzn do dominacji niż kobiety.
    Żyjemy jednak w czasach w których siła fizyczna odgrywa coraz mniejsze znaczenie będąc wypieraną przez intelekt a to już mocno wyrównuje szanse.
    Zastanówmy się nad tym kogo najbardziej fascynuje siła? Rzecz jasna jednostki słabe. Zwykle szukamy czegoś czego nam brakuje. I tak słaba kobieta, bez wykształcenia i perspektyw zawodowych zazwyczaj będzie szukać w mężczyźnie siły i oparcia, zwłaszcza w czasach kryzysu. W stabilnym okresie mogą jednak dać znać jej kompleksy i tak potrzeba udowodnienia sobie, że nie tylko nie jest słabsza od mężczyzny ale wręcz silniejsza, może ją pchać w kierunku radykalnego feminizmu i mizoandrii.
    Albo zaczyna wówczas izolować się od mężczyzn, głosząc coraz bardziej radykalne feministyczne hasła albo wręcz przeciwnie umawia się z jak największą ilością tylko po to by ich zaliczać i spławiać, przekonana wówczas o swojej wyższości.

    A jak to wygląda u słabych mężczyzn? Jest pewna część która akceptuje swoją słabość i popada w uległość wobec kobiet, poszukując pewnych siebie Domin. Z dość miernym skutkiem albowiem swoją uległością i brakiem własnej godności nie dają tym Dominom motywacji by się nimi zajęły. Na dodatek konkurencja jest niezwykle duża.
    W krajach w których istnieje silna presja na mężczyzn obligująca ich do bycia silnymi nie wszyscy słabi mężczyźni decydują się na taki wariant.
    Reszta popada: 1) W otwarty incelizm w którym karmi się iluzorycznym poczuciem jakiejś moralnej wyższości nad facetami mającymi wzięcie u kobiet, którzy zgodnie z ich przekonaniem muszą być gangsterami, złodziejami, generalnie jakimiś nieetycznie zachowującymi się łobuzami, bo przecież tylko tacy znajdują zainteresowanie wśród kobiet a oni wartościowi i uczciwi obywatele nie mają szans, oraz nienawiścią wobec kobiet które to ponoszą pełną odpowiedzialność za taki stan rzeczy.
    2) W mitomanię i sieciowe gawędziarstwo służące wyparciu z siebie poczucia własnej słabości i pójściu w zaparte. Metoda pozwalająca w dość prosty sposób minimalizować swoją frustrację, aczkolwiek jak każda nienaturalna szajba aby przynosiła skutek musi być stosowana w coraz większej dawce. Dlatego opisywane podboje seksualne stają się coraz bardziej imponujące, pogarda wobec kobiet staje się coraz bardziej ubliżająca a upajanie się męską siłą przybiera czasem formę karykaturalną i z dużym prawdopodobieństwem świadczy o ukrytym biseksualizmie, jeśli nie o homoseksualizmie.

    Tworzy Pan mylne lecz często powielane przekonanie, że siła mężczyzny musi być potwierdzana poprzez zniewolenie kobiety a partnerstwo świadczy o słabości. Podobnie jak wrażenie co niektórych, że ktoś opanowany i bezkonfliktowy musi być tchórzem. Można się czasem nieźle naciąć. Wielu mistrzów sztuk walki potrafi zachowywać stoicki spokój w obliczu prowokacji ze strony jakiś tępych osiłków. Potrafią wykazywać niemal anielską cierpliwość i dopiero gdy gość przegnie pałę dostaje lekcję pokory. Ten spokój wypływa właśnie z wiary we własną siłę.
    Proszę sobie wyobrazić, że siła jak i uległość potrafią na dłuższą metę nudzić. Dlatego wielu facetów bądź kobiet dominujących w życiu codziennym np. z uwagi na wysoki status społeczny i pozycję zawodową szuka w łóżku odmiany. Dla Pana jak i dla islamistów jest to nie pojęte by gość z pozycją, męski facet miał ulegać w łóżku kobietom. Ma to być domena wyłącznie słabych leszczy i pantoflarzy. Podobnie jak dla zakompleksionej feministki będzie niepojęte jak pewna swojej wartości kobieta może ulegać w łóżku mężczyźnie z wyboru a nie z konieczności. No cóż, niezależnie od płci, niewielu na to stać.
    Osobiście uważam, że najciekawsze i najbardziej satysfakcjonujące życie erotyczne polega na ciągłym wcielaniu się w inne role a ograniczanie się wyłącznie do dominacji bądź uległości jest na dłuższą metę monotonne i nużące zaś partnerstwo jest jak najbardziej optymalnym modelem relacji damsko męskich.

  • MichCorleone Sorka nie chce mi się czytać, to są komentarze do filmu, a nie kącik dla amatorów prozy pseudopsychologicznej z elementami fantasy :) Buziaczki słodziaszki :)

  • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

  • sloane No idziesz o "zakłĄd", a ja mam wywalone - lekko śmieszki z was :)
    Tyle co sobie popiszecie te swoje białorycerskie pierdółki, a w tym czasie loszki zaślinione będą się oglądać za eleganckimi łobuzami którzy sponiewierają je jak szmaty o czym zresztą jest każdy jeden walentynkowy film :)

  • JeffStruecker ''a w tym czasie loszki zaślinione będą się oglądać za eleganckimi łobuzami którzy sponiewierają je jak szmaty ''

    no ta, bo garzda kobjeda bes wujontkuf o tym marzy! XD

  • JeffStruecker "PS. Islam is right about women, religia ta rozwiązuje problem Inceli, bo elegenacko za 10 kóz największy pryszczaty przegryw ze stulejką i fobią społeczną może sobie kupić kobietkę i "obsiać pole" w celu "rodzenia nowych wojowników Proroka", a jak jej coś nie pasuje to można jej urządzić kąpiel w kwasie z akumulatora albo utłuc młotkiem dając odszkodowanie w wysokości 500 dolarów dla rodziny i kupić kolejną #Refugees_Welcome :)"

    - Boże, widzisz i nie grzmisz...
    - Ależ grzmię! Tylko beton prądu nie przewodzi...

  • JeffStruecker Capt. *

  • JeffStruecker "Teraz czekam na te filmy o laskach kopiących inceli po jajkach których jakoś nie ma, za to filmy o bogatych psychopatach / mordercach tracących głowę dla przeciętnej Kaśki to jest motyw przewodni kina walentynkowego od kilkunastu lat :)"

    I masz z tym problem, bo?

  • taksidrajwer Jak film, to nie wiem, bo go jeszcze nie oglądałam (tylko jeśli dadzą go w TV lub znajdę online, bo moich pieniędzy nie dostaną). Wiem za to co nieco o książkach z tej serii.
    Książka to rak, gorszy niż cokolwiek, bo Massimo wręcz gwałci Laurę kilka razy. Autorka może mieć fantazje jakie tylko chce, ale niech nie wmawia czytelnikom, że to dobre. To zwykła normalizacja przemocy.
    W dwóch następnych częściach główna bohaterka Laura traci dziecko i ma depresję, a rada lekarza to - znajdź sobie zajęcie. TO tak nie działa.
    Massimo znowu! gwałci Laurę, a ona dzwoni do siostry się pożalić. Siostra mówi, że gwałt małżeński NIE ISTNIEJE i że Laura histeryzuje. To już jest szkodliwe, a nie tylko złe.
    Rynsztokowy język, błędy stylistyczne itp. Ściek.

  • sakinom11 Może Masssimo poszedł na lekcję wychowania do Korwina który wyjaśnił mu, że kobiety zawsze się gwałci trochę. Być może forma w jakiej to robi odpowiada jego poczuciu słowa trochę :-))

  • MichCorleone Pozdrów żonę Korwina która jest over połowę młodsza od niego, chociaż on nie jest super przykładem, jak to "kobiety zawsze się trochę gwałci" - ananas Grzegorz G. z jego partii zaraził kilkanaście działaczek kiłą (konserwatywne chrześcijanki, które ponoć buziaka w policzek dają dopiero po 5 randce) :)
    ŁOBUZ KOCHA NAJMOCNIEJ :)
    PS. Ten film jest tylko odpowiedzią na zapotrzebowanie rynku, Karynki i Grażynki marzą o wpływowym bogatym, Dżolero który, by je wciągnął w krzaki i przekazał geny samca alpha, a później to już można szukać na Tinderku "spokojnego, przyzwoitego mężczyzny z dobrą pracą i mieszkaniem który pokocha samotną mamusię z Brajankiem i Dżessiką" :)

  • icenumerocinq ocenił(a) ten film na: 1

    JeffStruecker "Tylko wyjątkowy mężczyzna pokocha samotną matkę i z radością przyjmie dar w postaci miłości jej dziecka". Hahah

  • icenumerocinq Hahahahahahhahaha niby śmieszki, ale jest masa frajerów którzy łykają takie teksty jak pelikany i robią za bankomat dla bękartów lokalnego dilera mefedronu :)

  • JeffStruecker ''ŁOBUZ KOCHA NAJMOCNIEJ :)
    PS. Ten film jest tylko odpowiedzią na zapotrzebowanie rynku, Karynki i Grażynki marzą o wpływowym bogatym, Dżolero który, by je wciągnął w krzaki i przekazał geny samca alpha, a później to już można szukać na Tinderku "spokojnego, przyzwoitego mężczyzny z dobrą pracą i mieszkaniem który pokocha samotną mamusię z Brajankiem i Dżessiką" :)''

    na szczęście nie każda to karynka i grażynka ;p

  • clawdya Z takimi wnioskami zalecam się wstrzymać do czasu, aż wyjdą kolejne dwie części lub trochę się wysilić i przeczytać najpierw całą trylogię. Seks jest tylko seksem, za bardzo wszyscy są pospinani całą tą otoczką filmu. I uwaga - SPOILER! Gwałtu tam nie ma, gwałt będzie później i co więcej, zostanie potępiony. A to, że aktorka namawia kobiety do tego by wymagały od mężczyzn zamiast godziły się na słaby seks i słabe traktowanie w związku tylko po to, żeby nie być samą to jest antyfeminizm? Feminizm to nie tylko sceny, które odprawiają panie, których nikt nie pokochał.

  • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

  • dokurobei ocenił(a) ten film na: 1

    szuszulaboka Jezu, co Ty pier*olisz?! "Autorka namawia kobiety by wymagały od mężczyzn zamiast godziły się na słaby seks i słabe traktowanie "???!!! Czytasz przed opublikowaniem to, co piszesz?! Serio, jeśli ktoś namawia kogokolwiek do takiej wizji relacji międzyludzkiej (już bez względu na płeć), jaka została zaprezentowana w "365 dniach", powinien znaleźć się w (wybrać właściwą odpowiedź; test może nie być jednokrotnego wyboru): A) więzieniu, B) wariatkowie, C) na marginesie życia publicznego i świata sztuki.

  • dokurobei Bo rozumiesz jak przystojny gangus porywa loszkę na he he cimci rymci wiąże ją do łóżka i sprzedaje lepe to jest "wspaniały seks i doskonałe traktowanie", a kiedy jakiś poczciwy Marian 6/10 chce dać buziak w policzek po randce za którą zapłacił to jest GWAŁT i ŁAMANIE PRAW KOBIET!
    Klasyka dokładnie to samo kiedy loszka paraduje w super mini bikini po plaży to jest legit, a kiedy zobaczysz ją w majtach a'la babcine pantalony i sportowym staniku to jest pisk "bo ja prawie goła" aaaaaaaa hahahahahahahaha Kobiety = podwójne standardy.

    Żeby nie było, że to sobie z palucha wyssałem i zaraz przybiegnie jakaś Grażyna albo Biały Rycerzyk kasować komentarz to tutaj potiwerdzonko:

    Daniel Cysarz, psycholog kliniczny:
    "Według badań, to właśnie gwałt jest jednym z ulubionych motywów fantazjujących kobiet. Naukowcy twierdzą, iż fantazja o gwałcie oznacza, że kobieta ma poczucie winy wobec swoich pożądań i w ten sposób uwalnia się od niej, trochę na zasadzie: on mnie zgwałcił, ja tego nie chciałam. Właściwego sensu tej fantazji można doszukiwać się w pragnieniu silnego i władczego kochanka."

    " historia Teda Bundy’ego, seryjnego mordercy, gwałciciela i nekrofila, który przyznał się do 30 zabójstw w USA popełnionych w latach 1974–1978. Podczas procesu sala sądowa była wypełniona po brzegi kobietami wspierającymi przestępcę"

    "Mariusz Trynkiewicz, zabójca czterech chłopców, jest żonaty. Wziął ślub w ośrodku psychiatrii w Gostyninie, gdzie trafił po odbyciu kary 25 lat więzienia za poczwórne morderstwo. Kim jest Anna? Z reportażu wynika, że ma 37 lat, 16-letnią córkę Kasię, pracuje w dużej korporacji."

    "Richard Ramirez nie był ani szczególnie inteligentny, ani przystojny. Ci, którzy przeżyli ataki, opisywali go jako chudego Latynosa, z tłustymi, czarnymi włosami i gnijącymi zębami.
    Podczas napadów Ramirez zmuszał swoje ofiary do deklarowania miłości do szatana (sam też twierdził, że kocha diabła). W sumie w ciągu zaledwie 14 miesięcy na swoim koncie miał 13 zabójstw, pięć usiłowań, dziewięć gwałtów, trzy czyny lubieżne na dzieciach i dwa porwania. Poza tym dopuszczał się w tym czasie także sodomii, napadów rabunkowych i kradzieży z włamaniem.

    Doreen Lioy - kobiety posiadającej dyplom magistra literatury oraz iloraz inteligencji 152 IQ. Doreen bojąc się, że Ramirez będzie źle traktowany, zaczęła pisać do niego listy, a następnie umawiać się na widzenia.

    Po trzecim spotkaniu Doreen bez wahania przyjęła oświadczyny. Jeszcze przed ślubem okazało się, że "Nocny Łowca" miał całe rzesze "fanek", które odwiedzały go w więzieniu - co tydzień wizytę składało mu od ośmiu do dziesięciu kobiet. Jedna z nich - 23-letnia rozwódka z dwojgiem dzieci - odwiedziła go co najmniej 150 razy."

    "Kenneth Bianchi i jego kuzyn Angelo Buno znani są jako "Dusiciele z Hillside". Razem zamordowali 10 kobiet w Los Angeles, Bianchi samodzielnie jeszcze dwie w innym mieście.
    Swoje ofiary zwabiali do samochodu podając się za policjantów w cywilu. Wywozili je do mieszkania Buno, gdzie kobiety przez wiele godzin były gwałcone i torturowane. Uśmiercali je poprzez uduszenie. Następnie ciała wyrzucali na wysypiska lub w odludne miejsca.
    Chora osobowość Bianchi'ego była źródłem fascynacji wielu kobiet, z którymi korespondował siedząc w więzieniu. Szczególnie zauroczona mordercą była Veronica Compton. Z nią też wkrótce nawiązał bliższą znajomość."

  • dokurobei ocenił(a) ten film na: 1

    JeffStruecker Koleś, weź se na wstrzymanie, okejos? "365 dni" to kupsko zrobione w obiektyw kamery (i zapewne również na papier, skoro na podstawie książki to filmidło obrzydliwe powstało). Ale nie jest usprawiedliwieniem dla popisów żenującej mizoginii. A stawianie wielkich kwantyfikatorów w rodzaju "wszystkie kobiety marzą o gwałcie" to już objaw nędzy intelektualnej...

  • dokurobei Ciekawe czy Panu Jeffowi tajemnicę tego, że wszystkie kobiety marzą o gwałcie zdradził tatuś czy może mamusia.

  • MichCorleone Nie "marzą" o gwałcie tylko fantazjują o gwałcie więc ordynarnie manipulujesz.
    Między marzeniem a fantazją jest drobna aczkolwiek baaaardzo istotna różnica.

    Kolega JeffStruecker ładnie uargumentował swoje stanowisko a Ciebie moralisto-hipokryto stać tylko na durne przysrywki pod adresem jego tatusia i mamusi.

    Żenada...

  • taksidrajwer Proszę wybaczyć ale nie wczytywałem się w tą konkretną wypowiedź Pana Jeffa lecz odnosiłem się do odpowiedzi użytkownika dokurobei.
    Poza tym Pan Jeff w ani jednym wpisie nie dawał do zrozumienia, że te kobiece fantazje mają się nijak do ich realizacji. Co więcej wychwalał sposób traktowania kobiet przez Muzułmanów. Nie mam pojęcia gdzie Pan odnalazł u mnie hipokryzję gdyż moje stanowisko wobec gwałtu czyli seksu bez czyjejś zgody jest jasne i niezmienne.

  • MichCorleone Skoro tak wytrwale dążysz do moralnej doskonałości to oprócz oburzania się na gwałt i molestowanie radziłbym jeszcze w dyskusji zostawić tatusia i mamusię oponenta w spokoju.

    Tu bym właśnie widział tę hipokryzję.

  • taksidrajwer Sprzeciw wobec relatywizowania gwałtów nie jest przecież jakąś moralną doskonałością lecz wymogiem zwykłej przyzwoitości.
    Zastanawiałem się kto ukształtował ten światopogląd Pana Jeffa. Jeśli wyraźnie zaznaczy, że kobiety fantazjując o gwałcie nie mają jednocześnie ochoty na jego realizację i dlatego fantazja ta jest równie realna jak okazjonalne fantazje większości z nas o zabiciu kogoś kto nam nacisnął na odcisk to wówczas Go przeproszę.

  • MichCorleone Ty nie ogarniasz podstawowej różnicy, jak kogoś zamordujesz z premedytacją to trafisz do kryminału na 20+ lat, jak jakaś Pani da tyłka łobuzowi to nie ponosi ŻADNYCH konsekwencji.
    Gdybyś mimo wszystko nie ogarniał (co jest wielce prawdopodobne) to tutaj masz anegdotkę opisującą zjawisko: https://youtu.be/b4hNaFkbZYU

  • JeffStruecker Nie obchodzą mnie Panie "dające tyłka łobuzowi" lecz próby usprawiedliwiania gwałtu, czyli seksu bez zgody obu stron.
    Aby to Państwu wyjaśnić przytoczę moją wypowiedź z przed tygodnia którą możecie Państwo odnaleźć w dziale Filmweb News w podcaście z Blanką Lipińską. Była to odpowiedź na tekst pewnego użytkownika który przekonywał, że scena gwałtu przedstawiona w filmie w rzeczywistości gwałtem nie jest gdyż "przestała nim być w trakcie".

    "(...) Jeśli jednak chodzi o pańską ocenę sceny opisanej w książce to muszę stwierdzić, że nie zgadzam się z taką interpretacją. Jak dla mnie nie istnieje coś takiego jak półgwałt, niegwałt itd. Oboje z żoną jesteśmy fanami sztuki SM i dlatego jesteśmy niezwykle na tym punkcie wyczuleni. Choćby nie wiem jakie sadystyczne praktyki któreś z nas stosowało to są one jedynie elementem gry seksualnej na którą zgodę musimy wyrazić oboje i co równie ważne przez cały czas mieć możliwość wycofania się jeśli któreś z nas stwierdzi, że sytuacja przestała sprawiać mi/jej przyjemność.

    W świetle tego co Pan opisał uważam, że jest to scena dalece szkodliwa. Bo widzi Pan. To nie chodzi o to, że ja wykluczam możliwość w której ktoś kto się nie zgadzał na seks w trakcie gwałtu zacznie odczuwać przyjemność i po wszystkim może nawet oceniać całe wydarzenie jako niezwykle ciekawe i przyjemne doświadczenie.
    Jednakże pokazanie takiej sceny w filmie jest jak dla mnie tak samo szkodliwe społecznie jak np. poradnik zamieszczony na oficjalnej stronie policji pt. Jak uniknąć gwałtu? Szereg "przydatnych" porad, oczywiście tylko dla kobiet, odnośnie sposobu ubierania, zachowania się itd. Takie porady mogą być rzeczywiście przydatne ale udzielane w sposób nieoficjalny. Nie może być tak, że państwo składa oficjalnie kapitulację wobec przestępców i zrzuca niejako odpowiedzialność na potencjalne ofiary. Zadaniem policji jest w takim samym stopniu chronienie starszej kobiety o przeciętnej urodzie, ubranej w wełniany worek i buty na płaskim co młodą urodziwą panienkę pijącą szampana ubraną w mini i szpilki. Nie można absolutnie tworzyć społecznego wrażenia, że w pewnych okolicznościach gwałt jest mniej lub bardziej uzasadniony.
    Potencjalny gwałciciel czytając taki "policyjny poradnik" nabiera wrażenia, że jeśli zgwałci kobietę która nie zastosowała się do tych porad to jest w jakiś stopniu usprawiedliwiony. Choć odpowiedzialny ojciec powinien swojej córce takich rad udzielić lecz w stosowny sposób. Tak jak powinien w stosowny sposób udzielić rad swojemu synowi któremu buzują hormony aby potrafił odróżnić rzeczywistość wyjętą z filmów porno od życia.

    Takie samo zagrożenie płynie ze sceny którą Pan opisał, która utrwala stereotyp wedle którego kobieta teraz mówi NIE ale później na pewno będzie zadowolona. Albo w ogóle udaje, że mówi NIE a tak naprawdę tylko czeka. Taka chora sytuacja występuje gdy transparentność emocjonalną u kobiet przedstawia się w sposób negatywny. I nie ma to dla mnie znaczenia czy myśli tak islamista z Afryki, buraczany Janusz czy też bogaty, przystojny Włoch. Nawet jeśli ktoś ma na swoim koncie takie doświadczenie, że po gwałcie na kobiecie ta mu jeszcze dziękowała to prędzej czy później natrafi na taką dla której będzie to olbrzymia krzywda i trauma na całe życie. Na dodatek taka kobieta może natrafić na jedną z jego poprzednich ofiar która będzie oceniać ją wg. siebie i będzie z niej szydzić mówiąc: Przecież wiem, że ci się podobało. O jakiej tragedii ty mówisz kobieto itd.
    Dlatego stało się dla mnie jasne, że scena ta stanowi poważne zagrożenie i będzie utrwalać stereotypy którym się zdecydowanie sprzeciwiam. Za to chętnie obejrzałbym w kinie film przedstawiający ludzi którzy potrafią się z jednej strony hardcorowo zabawić dla obopólnej przyjemności a jednocześnie zachowując pełen szacunek do siebie."

  • MichCorleone Za długie i za bardzo pozbawione sensu - szkoda czasu żeby cie czytać.
    Krótka piłka Grażynki i Karyny zajarane gwałtami, które bulą pieniążki na takie gnioty jak 50 Twarzy Greya, stoją z transparentami Refugees Welcome, a teraz nakręcają hype na 365 dni same wystawiają się na strzał i dają usprawiedliwienie zboczeńcom-gwałcicielom.
    Winny nie jest twórca który sobie może nagrać nawet 16 godzinny film o klocu w kiblu, winni odbiorcy którzy fundują cały ten cyrk.
    Teraz ty biały rycerzyk starasz się przerzucić odpowiedzialność z kobiet zajaranych klimatem tych walentynkowych gniotów na twórcę, który tylko reaguje na potrzebę rynku.