Film jest oparty na faktach i stylizowany jest na paradokument, ale jako kino akcji także sprawdza się nieźle. Chodź cała strzelanina wygląda na bardzo odrealnioną jednak tak było, chociaż przedstawione na filmie jest to w sposób, który może prowadzić do dyskusji. Obaj często ładują broń, stoją plecami do policji i strzelają z jednej ręki z Kałasznikowa. Ale ogólnie sama historia i film jest dość ciekawy.
Oglądałem dokument z prawdziwymi nagraniami i muszę powiedzieć, że oddali to mega wiernie. Z tego co pamiętam to gość, który oddalił się od samochodu dostał po prostu kulkę w głowę jak sobie szedł - być może nawet w tył głowy. Gość przy aucie się wykrwawił ale obaj już wcześniej wyłapali kilka trafień. Ponoć byli na jakiś dopalaczach.