Podczas wczorajszego seansu wyłapałem coś dziwnego. Kiedy pierwszy bandyta (ten obok ciężarówki) ginie, to widać jak policjanci do niego podchodzą. Chwilę później, kiedy drugi bandyta jedzie autem, zauważa trupa swojego towarzysza, ale NIE MA tam żadnej policji. Również reporter z helikoptera mówi o tym, że to ,,osiedle mieszkalne i nie widać tam policjantów.''