Rasizm w obsadzie

Za mało niebieskookich blondynek

104
  • to sobie wejdz na kanal brazzers w sieci ;)

  • Dlaczego główny bohater jest śniadej cery? Niech nie będą rasistami i dadzą białego aktora w roli Aladyna... Gdzie są teraz wszyscy ci którzy ryczą za każdym razem jak główny aktor nie jest czarny?
    Btw. A tak na prawdę mam do gdzieś kto zagra Aladyna

    • Właśnie zawsze ryczą z pretensjami o to, że postać jest czarnoskóra, przecież powinna być biała, bo blablabla... Najbardziej rozwalił mnie ryk o śniadą Cirillę z "Wiedźmina" i pretensje, że w jednej z adaptacji Szekspira rolę dostał czarnoskóry aktor.

      • Jeżeli w oryginalne dana postać jest biała to powinna taka pozostać (tak samo jeśli jest czarna). Pretensje o to, że postać z wiedźmina miała być śniada chociaż w tej książce nie występowała żadna postać, która nie była biała są zrozumiałe.
        To wygląda mniej więcej tak:
        Biali czepiają się tylko wtedy kiedy dany bohater filmowy nie jest zgodny z oryginałem.
        Czarni czepiają się wtedy kiedy nie ma czarnych bohaterów... Nawet jeśli w oryginalne postać była biała.

        • W książce Sapkowskiego nie jest określony kolor skóry jakiejkolwiek postaci. Można tylko przypuszczać jaki mogą mieć kolor, bo świat ten odpowiada z grubsza naszemu. I tak np. Nilgaardczycy mogą mieć śniadą cerę, bo są odpowiednikiem Imperium Osmańskiego i Imperium Rzymskiego. Stąd Ciri mogłaby mieć spokojnie taką cerę, bo była córką Nilgaardczyka. Zresztą, cesarz Nilgaardu jest wzorowany akurat na jednym z rzymskich cesarzy, który pochodził z Nubii i prawdopodobnie miał dość ciemną cerę. I należy podkreślić, że Sapkowski porusza w sadze problemy rasizmu, braku tolerancji, nawet społeczności LBGT.

          Generalnie, to mam to jednak gdzieś. W pierwszej kolejności biorę pod uwagę kunszt aktorski. Rozumiem, że śmiesznie może wyglądać czarnoskóry, nie nie wiem, Karol Wielki. Tak jak śmiesznie wyglądałby biały Martin Luther King. Natomiast fikcyjne postaci... czy tu naprawdę jest jakaś różnica? Dla mnie James Bond może być spokojnie grany przez czarnoskórego aktora. Zresztą, wielokrotnie do tej roli przymierzany był Idris Elba, bo zwyczajnie do niej pasuje.
          Kiedyś Indian i Murzynów grali biali, zakładano im pióropusze i malowano na czarno. I naprawdę nie było o to spiny. Dziś nie widzę powodu, by w "Hamlecie" nie mógł zagrać czarnoskóry aktor. Przecież to sztuka, a sztuka jest dla wszystkich.
          Także, jedni (bo nie wiem jakiego są koloru skóry) czepiają się, gdy kolor skóry bohatera nie jest zgodny z oryginałem, albo WYDAJE im się, że nie jest. Mówię tu o postaciach fikcyjnych. To absurd.
          Drudzy (też nie wiem jakiego są koloru skóry, ja jestem biały)... się nie czepiają. Przynajmniej nie u nas, nie tu, nie na forum. Jasne, społeczność czarnoskórych często miała (bo to zanika) pretensje do Hollywood, że nie jest dostatecznie reprezentowana w filmach. I są to pretensje jak najbardziej słuszne, choćby z uwagi na historyczne doświadczenia.

          • no trochę kolego nie trafiłeś :)

            "Miała jasne, mysiopopielate włosy i wielkie, jadowicie zielone oczy. Nie mogła mieć więcej niż dziesięć lat."

            "Spod popielatej, nierówno i nieładnie obciętej grzywki patrzyły ogromne szmaragdowozielone oczy, dominujący akcent w małej twarzyczce o wąskim podbródku i lekko zadartym nosku. W oczach był przestrach."

            "– Tak, Nenneke – powiedziała. – Nie ma wątpliwości. Wystarczy zajrzeć w te zielone oczęta, by wiedzieć, że coś w niej jest. Wysokie czoło, regularne łuki brwiowe, ładny rozstaw oczu. Cienkie skrzydełka nosa. Długie palce. Rzadki pigment włosów. Ewidentna krew elfów, choć niedużo w niej tej krwi. Elfi pradziadek lub prababka. Trafiłam?"

            "Mimo to Galahad już całkiem swobodnie i bez nabożnego lęku patrzył na jej mysie włosy, które teraz, gdy wyschły, ku jego zdumieniu lśniły pasemkami siwizny. Na jej szczupłe ręce, mały nosek i blade usta, na jej męski strój trochę dziwacznego kroju, uszyty z delikatnej tkaniny o niebywale gęstym splocie. Na jej miecz, dziwny w konstrukcji i ornamencie, ale bynajmniej nie wyglądający na paradną ozdóbkę."

            "Mały nosek zielone oczy praktycznie przekreślają osoby rasy afrykańskiej. Nie wspominając o popielatych włosach (aktorkę można przefarbować, ale powodzenia w szukaniu u mniejszości etnicznych wysokiego czoła, długich palców, delikatnego nosa i urody pasującej do popielatych włosów by aktorka nie wyglądała jak w peruce)"

            "A na sam koniec wygląd dziewczyny która miała udawać Lwiątko z Cintry:

            "Zaś u boku hrabiny szła właścicielka wszystkich wymienionych przed momentem imponujących tytułów. Szczupła, jasnowłosa, niezwykle blada, lekko zgarbiona, w długiej błękitnej sukience. W sukience, w której najwy­raźniej czuła się nieswojo i źle."


            Gdzie tutaj osoba o małym nosku, bladej cerze, popielatych włosach, której przodkami były osoby białe, ma w ogóle cokolwiek wspólnego z osobą czarnoskórą? iksde

            Nic nie wskazuje na to, że Ciri była czarnoskóra i nie powinna jej grać czarnoskóra aktorka.

            W całym zaś uniwersum mamy do czynienia z elementami mitologii Słowiańskiej, a nie Afrykańskiej.

            :))

            • Mamy do czynienia z elementami multikulturowymi, o czym zresztą wielokrotnie mówił sam Sapkowski. Nigdzie zresztą nie jest też napisane, że Ciri była biała. Jak już napisałem, Cesarz Nilfgaardu nie był raczej biały sądząc po opisie, a Ciri była jego córką. Kiedyś zresztą na jednym ze spotkań z Sapkowskim padło pytanie o to na kim cesarz jest wzorowany i czy być może na Septymiuszu Sewerze- prawdopodobnie czarnoskórym lub brązowoskórym rzymskim cesarzu, który pochodził z Północnej Afryki. I odpowiedź Sapkowskiego była niejednoznaczna.

              Także proszę mi tu nie wciskać tej poprawności politycznej, że skoro rzekomo biały (a nie wiadomo), to ma go grać biały i basta.

              • Następna manipulacja.
                "Prawdopodobnie czarnoskórym lub brązowoskórym" co to w ogóle za określenie? Czarnoskórzy mają różną karnację, ale nazywa się ich czarnoskórymi. Murzynami.
                Tak jak w wierszyku "Murzynek bambo" :)))
                Ale wróćmy do manipulacji. Nie żadne prawdopodobnie czarnoskóry, tylko jest jedna relacja podrzędnego kronikarza Bizantyjskiego na ten temat.
                Sam Septymiusz Sewer urodził się owszem, w północnej Afryce, i co z tego? Należy patrzeć na to kogo był potomkiem. Możesz się wspomóc angielską wikipedią xD

                A wiesz kto w antyku skolonizował północną afrykę, stał się wpływowym ludem i z sukcesami wojował, mimo ostatecznej klęski z Rzymianami?
                To zadanie z podstawówki zostawiam do odrobienia. Wskazówka- nie był to lud czarnoskórych ;)

                Następna zagadka. Wiesz jakie pochodzenie mają Berberowie, skoro tak się uczepiłeś tej "północnej Afryki"?

                Twoje argumenty są inwalidą.
                Więc proszę mi tu nie wciskać na siłę murzynów do ról i nie wpisywać panicznie głupot w google, by tu uargumentować jakkolwiek. :)))

                Podsumowując.
                Nic nie wskazuje na to, że Ciri była czarnoskóra i nie powinna jej grać czarnoskóra aktorka.
                W całym zaś uniwersum mamy do czynienia z elementami mitologii Słowiańskiej, a nie Afrykańskiej. :)))

                Pozdrowienia.

              • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

              • "Nigdzie zresztą nie jest też napisane, że Ciri była biała."

                Zachowujesz się tak jakbyś nie przeczytał wypowiedzi radoslawzal, który wkleił ci cytaty opisujące wygląd Ciri. Dziewczyna, która miała udawać księżniczkę Cintry w niezaprzeczalny sposób udowadnia, że Ciri była biała. Nikt nie używa określenia "blada" w stosunku do czarnoskórej osoby, pozostałe cechy fizyczne dyskwalifikują kobiety o tym pochodzeniu etnicznym. Afroamerykanin, Azjata i Europejczyk równią się cechami fizycznymi i dziwi mnie, że ktoś stara się to podważyć. Jeszcze bardziej dziwią mnie osoby powołujące się na książkę, której raczej zbyt dokładnie nie przeczytały.

                Cała ta afera (która opierała się na fejkowej informacji) przypomniała mi aferę dotyczącą Hermiony, którą w spektaklu zagrała czarnoskóra kobieta. Różnica polegała na tym, że sama Rowling przeczyła temu, co napisała we własnej książce. Tutaj robią to czytelnicy, którzy książek dokładnie nie przeczytali.

              • A Black pantera powinien grać niebieskooki Aryjczyk, bo dlaczego nie i połowa populacji wakandy powinna być biała albo sniada, w przeciwnym razie to dyskryminacja

      • ,,Najbardziej rozwalił mnie ryk o śniadą Cirillę z "Wiedźmina" - ty w ogóle jakiś rozwalony jesteś.

      • Zulus Czaka, zulu Shaka (kaSenzangakhona) był biały, bo to Norweg. Jak się poopalacie, też kolor skóry wam się zmieni!! Kłopot w tym, że czerniaka można się nabawić.

      • W czym problem. Niech rolę Otella dostanie Chińczyk.

  • XD

  • Nie robili filmy dla podniet dla zboczencow tylko dla dorosłych i dzieci

  • No i tak powinno być. Gdy akcja dzieje się na Bliskim Wschodzie są tacy, a nie inni bohaterowie. Źle by było, gdyby jakąś rolę miał blady Szwed czy Norweg.


    O to właśnie nam chodzi, żeby białe postacie grali biali, a czarnych/mulatów/Arabów grali właśnie czarni/mulaci/Arabowie.

    Jako prawak stwierdzam, że obsada filmu jest super. Araba niech gra Araba, a w mitologi nordyckiej niech grają biali, a nie że Heimdalla gra czarny.

  • I to mnie się podoba !!! Rzuciłeś krótkim sarkastycznym żartem , a tu się cała epopeja komentarzy od yntelektualistów utworzyła... ehhh polska....

  • Mam dla Ciebie radę: jeśli nie ma się nic sensownego do powiedzenia, to lepiej wybrać milczenie.

  • Ja jestem w szoku, że rasa żółta jest tak potężnie dyskryminowana. #YellowLivesMatters

  • nawet murzyn gra tu niebieskoskórego hańba !

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię