Jak na 3D to nie powala jakoś efektami. Równie dobrze mógłby być płaski.
Fabuła owszem fajna ale 2D by wystarczyło.
I ten taniec kapelusznika do współczesnej muzyki mogli by sobie darować bo
moim zdaniem nie pasował do konwencji filmu.
Dla dzieci film się nadaje ale co najmniej 9-cio letnich i to tych lepiej
rozwiniętych.
Zgadzam się co do 3D- nie jest powalające wystarczy 2D.
Do kapelusznika pasuje wszystko co niecodzienne i inne więc ta muzyka i taniec też, chyba nie wyobrażasz sobie że tańczy coś konwencjonalnego?!?!?! Film jeśli się nie myle jest od lat 10, ale jest dla starszych widzów dzieci widzą tylko zabawnego człowieczka z kapeluszem i królika w ubraniu- żadnego innego przesłania zostawmy im (dzieciom) polowanie na smoka czy inna animacje...
Taniec mi nie przeszkadzał. Ale muzyka wydała mi się nie pasująca do XIXw klimatu filmu. Zresztą to kwestia gustu.
Dzieci widzą o wiele więcej niż to się wydaje. Np dość makabryczna scena pokonywania fosy. Ale mojemu dziecku film (z wyjątkiem tej sceny) się podobał
ten film jest WYŁĄCZNIE dla dzieci. chyba, że Burton nagle zaczął uważać
swoich dorosłych widzów za wyjątkowo ciężkomyślących
Czterolatka bym na to nie puścił żeby pod wpływem szoku nie wyrósł z niego
"ciężkomyślacy dorosły" ;)
3D nadało temu filmowi jeszcze więcej magii, wg mnie było pięknie,
wszystko można upraszcza 3D na 2D, masło na margaryne, chleb na sucharki
każdy ma swój gust
Powtarzam się,ale filmy Burtona nie są dla dzieci co najwyżej dla wewnętrznego dziecka dorosłego człowieka.
filmy Burtona może i tak.
ale ja nadal chcę wierzyć, że z tym nie miał wiele wspólnego.
albo zrobił go z myślą o dzieciach.
Zgadzam się z tym, że 3D nie ma tutaj większego sensu. Zresztą dzisiaj to już byle gówno zrobią w 3D, bo to teraz popularne i przyciągnie więcej osób do kin.
A sam film - mówiąc krótko - średni. Nic mnie nie rozczarowało, ani nic mnie nie oczarowało. Depp się nie wyróżnił - dla mnie w trzecim filmie z rzędu. Najbardziej podobała mi się rola Heleny Carter. Ogólnie daję szósteczkę za ten film.
Cóż, nawet Cameron stwierdził, że 3D w Alicji jest "do bani". Takiego
właśnie sformułowania użył w jednym z ostatnich wywiadów:
"Pracujemy nad skończeniem dodatkowych 6 minut filmu – Weta ma przy tym
dużo pracy. Obecnie emisja w IMAXach dobiegła końca, ponieważ zmienili na
Alicję w Krainie Czarów. 3-D naprawdę bardziej pomogło Avatarowi niż
zaszkodziło. Niestety, obecne produkcje szkodzą. Alicja w Krainie Czarów,
potem Jak wytresować Smoka i Stracie Tytanów – wszystkie te filmy były do
bani w 3-D. Czekamy na dobry okres, by wrócić, dodamy nowy materiał i
zobaczymy, czy możemy zainteresować ludzi Avatarem w kinach."
Jak na razie jedyne dobre 3D jakie widziałem w kinie to podczas projekcji
Avatara i dwóch filmów dokumentalnych w IMAX'ie.