Film pod względem wykreowanego świata naprawdę pokazuje klasę, Avatar przy Alicji pod tym względem może się schować. Oprócz tego dobry humor (czasem nawet czuć ten czarny "Burtonowski" humor), momentami fest się uśmiałem, do tego świetna kreacja Deppa... no i to by było na tyle. Film jest stanowczo za płytki, nie ma żadnego przesłania, Burton mógłby wepchnąć na siłę chociażby takie standardy jak miłość, przyjaźń ale cóż, do tego dochodzi fatalna wręcz gra aktorska, ta cała Mia Wasikowska to chyba najgorzej ostatnio zagrana rola jaką widziałem OoOoo, można powiedzieć iż to film tylko jednego aktora czyli Deppa, dodatkowo historia trochę naiwna, "nie jestem tą alicją za którą mnie wszyscy biorą ale robię to co mi każą, mimo iż mogę zginąć" szacun! Jednak nowa alicja naprawdę mi się podobała, Burton świetnie operuje kolorami i klimatem i chyba to jest największą zaletą tego filmu. 6+/10.