Jestem zawiedziona tym, że tak długo wyczekiwany przeze mnie film (najbardziej wyczekiwany przeze mnie film 2010!!!) nie zrobił na mnie wielkiego wrażenia...
Najlepsza kreację filmy stworzyła odtwórczyni Czerwonej Królowej. Kapelusznikowi brakowało groteski i absurdalości, brak absurdalnego humoru, na jaki liczyłam.
Spodziewałam się filmu, którego masy nie będą mogły przyswoić. A tu... prosta bajka bez głębi, która ani nie śmieszy, ani nie zwrusza, ani nie wstrząsa...
TANIEC KAPELUSZNIKA TO BYŁA JUZ KULMINACJA naciąganego humoru w filmie.
Biorąc pod uwagę moje wielkie oczekiwania co do filmu, EFEKT JEST MIZERNY. Zero groteski, zero absurdalności. Ehhhhhh.......