Alicja w Krainie Czarów

Alice in Wonderland
2010
7,1 372 tys. ocen
7,1 10 1 371656
5,6 51 krytyków
Alicja w Krainie Czarów
powrót do forum filmu Alicja w Krainie Czarów

Film bardzo efektowny, świetna scenografia, ciekawie przedstawione postacie, ale... No właśnie mam kilka ale. Po pierwsze brakuje tego "drugiego dna" które powinno mieć ta historia. W końcu to kraina stworzona w wyobraźni Alicji, ale nie odnosi się tak naprawdę nijak do jej życia. Sądziłem że niektóre postacie krainy czarów będą tak jakby pokazanymi w krzywym zwierciadle postaciami z jej świata rzeczywistego, ale tak nie było, szkoda. Druga sprawa - Depp. Nie wiem czemu ale jakoś wyjątkowo nie wyszła mu ta rola. Jakoś zupełnie inaczej wyobrażałem go sobie jako kapelusznika, nie jako gościa z ADHD, który na zmianę robi uśmiechniętą lub groźną minę. Brakowało jakichś tików nerwowych, więcej fantazji, czegoś co naprawdę pokazało by że jest szalony. Odniosłem wrażenie że męczy się w tym filmie. Ale już totalną pomyłką była biała królowa. Totalna padaka na całej linii. Ja rozumiem że to taka rola, ale czy aktorka musiała zachowywać się jakby była lekko niedorozwinięta? Zamiast matczynej, ciepłej postaci, przypomina jakąś naćpaną hipiskę. No i ten finał. Nie dość że niewinną i nieznającą się na walce Alicję wpakowali w zbroję, i kazali walczyć z wielkim smokiem (to nie spoiler, wiemy o tej walce od początku), to jeszcze widzimy kapelusznika wywijającego dwuręcznym mieczem. Brakowało tylko żeby założył kilt i zaczął krzyczeć "Freeedooom!".

Wiem że dałem do zrozumienia jakby ten film był beznadziejny, ale tak nie jest. Jak już wspomniałem scenografia jest kapitalna, efekty również, w kinie ten film musiał prezentować się genialnie. Czuć rękę Burtona, klimacik, mimo że to bajka, jest dość mroczny i psychodeliczny. Do tego czerwona królowa, kot z Cheshire i jeszcze kilka postaci są naprawdę kapitalne i świetnie się je ogląda. Ogólnie 7/10 daję, jednak spodziewałem się więcej.

Bloody_Marian

Ja akurat bardzo polubiłem postać białej królowej mimo,że wcześniej nie za bardzo przepadałem za ta aktorką. Jej zachowanie było przekomiczne a gestykulacja i chód już totalnie mnie rozbawiły. Sunęła po podłodze jak po szachownicy. Na dodatek to wszystko było na pokaz (patrz scena z Bernardem). Bliźniaczki jak najbardziej zostały przedstawione w krzywym zwierciadle - Dyludyludi i Dyludyludam. Scena walki ze smokiem to wg mnie porażka na całej linii, zbyt patetyczne. Depp za to grał prawie identycznie jak Sparrowa.Przynajmniej ja odniosłem takie wrażenie.