mi się Film podobał.....!!
Po tych wszystkich dennych produkcjach jakie ostatnio widziałam, chociażby fabuła Avatara wrr.....miałam okazje obejrzeć przyjemny i odprężający film..nie musiałam się na nim bać, domyślac zakończenia czy jakieś tam inne rzeczy..Po ciężkim tygodniu w pracy, odpoczełam oglądając zajebistego jak zawsze Deppa....
Kolory i super stworzony świat przeniosły mnie w świat którego niestety nigdy nie dane mi będzie poznać..a szkoda!!! :(
Burton jak dla mnie rewelacja, może tym razem bardziej dla Dzieci ale jego przesłanie pozostało....
Fajny film i koniec kropka....idę za tydzień znów i pozdrawiam wszystkich którzy dobrze się na nim bawili.
A tych co marudzą zapraszam i zachęcam do nakręcenia lepszej wersji!!!
W końcu jakaś sensownie mówiąca osoba. Nie wiadomo dlaczego ludzie myśleli, że ten film będzie studium ludzkiego umysłu!!
ja już byłam dwa razy i pójdę jeszcze raz za tydzień. uważam, że film jest naprawdę dobry, co już pisałam wcześniej pod innym tematem. rola Deppa - rewelacyjna. sama Alicja trochę sztywna, ale cóż - wszystkiego mieć nie można. kot z Cheshire po prostu fantastyczny - lepszy być nie mógł! podobnie, jak Marcowy Zając, czy choćby Biały Królik. Królowa Kier także była świetna, a głos Helenki po prostu idealnie pasował mi do tej postaci. natomiast okropnie denerwowała mnie Biała Królowa - była jak dla mnie zbyt... nienaturalna. nie potrafię dokładnie tego wytłumaczyć, ale zwyczajnie zgrzytałam zębami, jak ją widziałam i tyle...
ach! no i Absolem! głos Rickmana mnie powalił. jak zwykle zresztą. xd
Ciesze się, że nie jestem osamotniony :D
Co do obsady... Helena jako Czerwona Królowa jest perfekcyjna, Depp jako Kapelusznik też (świetnie oddał te niekontrolowane zmiany nastrojów swojej postaci), Zając Marcowy - przekomiczny a Stephen Fry jako Kot to przykład mistrzowskiego podkładania głosu (niech się od niego uczą polscy twórcy dubbingu !!).
Ja prawdopodobnie kupię DVD jeśli się ukaże i będzie w rozsądnej cenie :D
ja MUSZĘ kupić ten film na DVD. tylko jestem taka niecierpliwa... ach, chciałabym, żeby już był dostępny. XD
Kot z Cheshire był tu najlepszą postacią w ogóle, choć dużo nie występował, ale w jego genialnej kreacji głównie zasługa Burtona. Świetne wyobrażenie, animacja, efekt kiedy znikał, był świetny :D Jego uśmiech powalał
Podpisuję się obiema rękami ;) film w ogóle mi się nie dłużył, wyszłam z kina zadowolona i to się liczy. nie oczekiwałam jakiejś strasznie skomplikowanej fabuły, klimatu rodem ze Sweeney Todda czy psychologicznych rozważań - od początku było wiadomo, że 'Alicja' będzie skierowana dla nieco młodszych widzów. A sama główna bohaterka moim zdaniem tak na prawdę nie odgrywała kluczowej roli - patrzą na Deppa, Bonham Carter czy też świetnego Kota, zapominało się o Alicji, mnie nawet jej sztywność nie przeszkadzała. Inne postacie nadrabiały to, czego jej zabrakło. Jak dla mnie Burton spełnił swoje zadanie, tworząc 'Alicję' pokazał, że jest wszechstronnym reżyserem, że czuje się dobrze zarówno w historiach o pasztecikach z ludzi, ślubie z trupem, jak i w baśniowej opowieści dla młodszych widzów. Może i nie jest to arcydzieło, ale przyjemnie się ogląda :)