Alicja w Krainie Czarów

Alice in Wonderland
2010
7,1 372 tys. ocen
7,1 10 1 371670
5,6 51 krytyków
Alicja w Krainie Czarów
powrót do forum filmu Alicja w Krainie Czarów

Zalety:
- efekty, efekty i jeszcze raz efekty. Wonderland wygląda cudownie obłąkanie
- Johnny Depp
- kot z Cheshire - mój ulubieniec o zniewalającym uśmiechu. Nawet słodkie oczka Kota w Butach ze "Shreka" nie zrobiły na mnie takiego wrażenia
- pozytywne zaskoczenie: Mia Wasikowska. Sądziłam, że zagra drętwo, ale się wybroniła
- królowa Kier czyli jak zawsze rewelacyjna Helenka. Bardzo fajnie brzmiał jej głos
- szczypta burtonowskiego poczucia humoru (Biała Królowa i jej dość osobliwe miksturki - trzy łyżki angielskiej flegmy mnie rozwaliły ;) )

Minusy:
- ciężko nadąrzyć za napisami, a słownictwo jest bardzo zakręcone. To akurat może być dla niektórych osobliwą zaletą, ale dla mnie było to ciut uciążliwe, zwłaszcza że akcja szybko gnała do przodu
- scenariusz dość płytki, a postacie powierzchowne, stereotypowe i dość płaskie. Z drugiej strony, to bajka więc...
- kilka rażących niekonsekwencji w fabule, których dzieci nie wyłapią, ale dorośli na pewno. Przykład: Alicja nauczyła się od swojego ojca, że każdy wariat jest wartosciowy. Na samym końcu wyskoczyła do swojej ciotki, że jej książę nie przybędzie i powinna się leczyć. Przesłąnie było jasne: wariatki i stare panny powinny się leczyć a nie marzyć. Ten epizod zrobił na mnie bardzo nieprzyjemne wrażenie.
- wiele femiinistycznych akcentów. Postać mężczyzny zdegradowana (Kapelusznik - nieszkodliwy wariat, mąż siostry - zdrajca, niedoszły narzyczony - odpychający i bez krzty wyobraźni... konkluzja: z mężczyznami najlepiej robić tylko zawodowe interesy)
- niezbyt ciekawa muzyka i paskudna piosenka końcowa
- za mało Burtona w Burtonie, ale cóż... Disney kieruje się pewnymi żelaznymi zasadami: nie przesadzamy z makabrą

Generalnie daję ocenę 8/10. Troszkę się rozczarowałam i pod pewnymi względami bardziej podobał mi się "Avatar". Aczkolwiek nie mam wątpliwości, że "Alicja" w przyszłym roku zgarnie Oskara.

ocenił(a) film na 8
Emeraldine

Drobna poprawka w odnośniku numer 2. Powinno być Johnny Deep. Przepraszam bardzo wszystkich fanów za żenującą literówkę ;)

Emeraldine

I po co było się w drugim punkcie poprawiać? ^^"

ocenił(a) film na 8
nicole_b

Wiem ;) Zgłosiłam ten post do usunięcia, ale na razie administracja śpi.
Pardon.

ocenił(a) film na 5
Emeraldine

Ja się rozczarowałam zdecydowanie. Spodziewałam się czegoś lepszego. Johnny był jedynym atutem tego filmu. Był taki zwyły aż momentami zapominałam że jest od Tima.

ocenił(a) film na 9
Emeraldine

Powinno być Johnny Depp, przecież dobrze napisałaś :P

Emeraldine

Dobrze napisalas za 1 razem ;)) hehe Depp ma być ;)) takie krotkie nazwisko a jednak idzie popelnic blad ;))
Pozdrawiam! =))