Film wizulanie bardzo dobry, a nawet rewelacyjny. W niektórych recenzjach pisano, że "Burton udowdnił, że przechodzi kryzys twórczy", ale jest to zdecydowanie gruba przesada. Wyobraźni i warsztatowi tego reżysera jak dla mnie nie można nic zarzucić.
Gorzej jest ze scenariuszem. Podczas seansu człowiek może odnieść wrażenie, że momentami ogląda "Opowieści z Narnii".
No i warto dodać słów kilka o naszym uroczym dubbingu, który czasami irytował(i tu mówię głównie o Pazurze, który mi nijak do Deppa pasował -w przeciwieństwie do Figury, która wypadła fenomenalnie).