Chce sie wybrac jutro na Alicje, nawet pomimo negatywnych opinii ponizej, ale (i tu az wstyd sie przyznac :D ) najwiekszym powodem dlaczego chce obejrzec film nie sa wcale efekty 3D, tylko watek Alicji, jej domniemana ucieczka przed zareczynami (czytalam cos takiego), i to, czy watek ten jakos sie rozwinie. No coz, licze na jakies lovey dovey :) Bylo?
Poszlam juz na wczorajszy seans, i powiem tak. Sam film troche mnie zawiodl. Malo Burtona, za to ladne efekty ale nie 3D tylko ogolnie calosc. Alicja troche dretwa, Czerwona Krolowa byla super, reszta taka sobie.
"Watek" byl. Ale slaby. Chcial zeby zostala i wygladal jakos tak mizernie kiedy odchodzila, ale czy to bylo cos wiecej? Chyba tak o sobie nie mysleli. A szkoda :) Nie wiem co to byla za koncowka... 0.o Ktos tu chyba zrobil podwaline do nastepnej czesci, jak myslicie?