Alicja w Krainie Czarów

Alice in Wonderland
2010
7,1 372 tys. ocen
7,1 10 1 371670
5,6 51 krytyków
Alicja w Krainie Czarów
powrót do forum filmu Alicja w Krainie Czarów

Pytanie...

ocenił(a) film na 7

Od dawna ostrzyłam sobie zęby na ten film... Uwielbiam Bartona,
uwielbiam jego filmy, a do tego uwielbiam tę historię... czyli Alicji i
jej krainy czarów tyle, że w jej orginalnej wersji, a nie w wersji bajki
Disneya. No i co..? No i mam duże obawy. Początkowo film zapowiadał się
super ale kompletnie zbiły minie z tropu trzy sprawy:
- Walt Disney Pictures
- Dubbing
- 3D
Normalnie się obawiam, nie znoszę 3D, nie znoszę dubbingów, nie znoszę
filmów Disneya (poza kilkoma starymi, naprawdę genialnymi filmami
animowanymi - nie mylić z bajkami) Chciałam się wybrać do kina z mężem w
ten weekend i mam naprawdę problem. Dlatego bardzo proszę o opinie ludzi
którzy już ten film widzieli:
- na ile namaczał tam palców Disney?
- jak blisko tej historii do orginału książkowego, a jak blisko do owej
pomyłki jaką była animowana Alicja Disneya kilka lat temu?
- ile jest tam specyfiki filmów Bartona, a ile kolorowego brokatu i
komerchy?
- czy jest to film dla dzieci? nastolatków? czy ludzi dorosłych? jednym
słowem infantylny czy nie infantylny?
Z góry dziękuję za sensowne wypowiedzi Jedna prośba, bez urazy ale
raczej proszę o opinię ludzi powyżej 20 roku życia. (nie żebym uznawała
ludzi młodszych za głupszych ale chodzi o pewien poziom patrzenia na
świat...)

ocenił(a) film na 10
magimila

hmm są kina, w których możesz obejrzeć to w 2D [ale warto zobaczyć to w 3d
dla samego kota, wydaje mi się] + z napisami
-daleko jej Alicji Disneya, jest to jakby kontynuacja, Alicja walczy ze
smokiem
-jest duuużo Burtona, bardzo dużo
-jest to film dla ludzi lubiących klimat Burtona, zdecydowanie nie dla
dzieci

niewolno

Przeczytaj recenzje (choćby tę na tej stronie) - większość krytykuje zbyt dużą (w stosunku do poprzednich produkcji Burtona) łagodność "Alicji", więc mniej elementów 'gotyckich', mniej mroczności. Ja się z tą opinią nie do końca zgadzam, a fanką Burtona jestem - rzeczywiście to nowe dziełko to co innego niż "Gnijąca panna młoda" czy "Sok z żuka", ale mnie się Burton rzucał w oczy (choćby za sprawą śmiesznego, wisielczego humoru, wielu w specyficzny sposób zabawnych dialogów, kreacji Kapelusznika czy Czerwonej Królowej), ponadto jestem całkiem zadowolona z tego, że pokazał coś trochę innego od swoich dotychczasowych filmów - więc tak, Disneya moim zdaniem tu widać, co Ciebie pewnie zmartwi (choć nie mogę zrozumieć, czemu nie lubisz jego klasycznych bajek). Ja nie byłam szczególnie zachwycona zakończeniem - tu wg mnie zabrakło pomysłowości i elementu zaskoczenia. Jednak podsumowując: Burtona uwielbiam, różnice w porównaniu do innych jego filmów zauważyłam, ale wyszłam z "Alicji" zadowolona, oczarowana magicznym światem i charyzmatycznymi postaciami. Jak by nie było, fance Tima wręcz przystoi pójść i przekonać się samej ;) Aha, i zdecydowanie uważam, że tylko wersja bez dubbingu wchodzi w grę (ten film można oceniać jako całość jedynie z oryginalnymi dialogami, ponadto - należy brać pod uwagę niepowtarzalnego Johnny'ego Deppa).

ocenił(a) film na 7
sperma

Dziękuję bardzo za odpowiedzi :)
Wersji z dubbingiem nie brałam pod uwagę :)

ocenił(a) film na 7
magimila

No niestety... chyba jednak się na ten film do kina nie wybiorę. Jestem
niezwykle zawiedziona i odrobinę zbulwersowana...
Wersji 2D, bez dubbingu, przynajmniej w Warszawie, niestety nie ma!
Szkoda, że nie ma wyboru. Tylko potem są lamenty, że ludzie "kradną" filmy
z sieci. Jak się stosuje takie praktyki, wrzucania wszystkich do jednego
worka "bo 3D jest w modzie, więc jakim cudem ktoś może nie chcieć zobaczyć
tego w 3D" to później nie wiem czemu jest płacz. A ja 3D nie znoszę i nie
będę płacić za coś czego nie lubię, o dubbingu nie ma mowy... więc
zwyczajnie zamiast do kina w ten weekend pójdę na romantyczną kolacje. Ja
stracę...? Nie sądzę, raczej kino...

ocenił(a) film na 6
magimila

Dobrze! Romantyczna kolacja jest lepsza od kina! W kinie nie porozmawiasz, jest miło, ale może być milej, nic nie stracisz, a zyskasz

ocenił(a) film na 7
voney

I ja również tak uważam :) choć zawsze mogło być i kino i kolacja.
Pozdrawiam!