fosheed W większości jednak wygląda to jak w Avatarze, tzn. poczucie głębi, przestrzeni. Sceny, które wyjątkowo na tym zyskują, to np. spadanie Alicji przez króliczą norę itp. Tylko kilka razy wydaje się, że coś jest znacznie bliżej widzów, niż jest w rzeczywistości na ekranie;)