Uważam, że film jest świetny i serdecznie polecam. Piękny, ze wspaniałą historią, w której zawarto wątki z dwóch książek Lewisa Carrolla i cudnym, magicznym przesłaniem, które każdy powinien nosić w sercu: "Tylko wariaci są coś warci".
Mi też się podobał mimo wszystko. Czasami było za ciemno i nie można było dopatrzeć co działo się w filmie, no i ta końcówka- Alicja tak po prostu odchodzi (a widać było że kapelusznik coś do niej czuje), i jakie w tym przesłanie?! Gdyby została to co innego.. ale mimo to był naprawdę niezły.
Gdyby została, to jak wyglądałby film. Dziewczyna na początku filmu zmuszana do slubu ucieka w świat 'wyobraźni', aby dowiedzieć się, że sama może decydować o swoim zyciu... nie wraca do realnego świata w ogóle;) Z drugiej strony film jest bardzo płaski i poza oprawą wiuzalną nie oferuje nic. Fakt, że końcówka nie jest zaskakująca, ale też ostatnie 2 minuty pokazujące dalszą drogę Alicji i tak wydają się infantylne.