Z ciężkim bo byłaby pewna 8 gdyby nie TANIEC... (7 pchała się pod myszkę. ale Burtona nie skrzywdzę :P)!!! Co to w ogóle miało być. Ja rozumiem że to wyszło spod skrzydeł Disney`a, ale po Bartonie się tego nie spodziewałem. O dziwo w poprzednich jego produkcjach nawet śpiewanie mnie nie drażniło, ale z tym tańcem to był cios poniżej pasa. Wizualnie cudowny. Nie zawiódł mnie tak bardzo jak Parnassus, może dlatego, iż przed Parnasussem oczekiwałem zbyt wiele- do Alicji podszedłem z niejaka rezerwą :). Szkoda, że starzy ulubieńcy (Burton, Gilliam i inni) skłaniają swe działania ku komercji- ale z czegoś trzeba żyć :)