Alicja w Krainie Czarów

Alice in Wonderland
2010
7,1 372 tys. ocen
7,1 10 1 371670
5,6 51 krytyków
Alicja w Krainie Czarów
powrót do forum filmu Alicja w Krainie Czarów

Lewis Carroll napisał 2 części Alicji ,które owijała mistycznośc i wiele niedomówień. Tim Burton stworzył coś co idelanie kończy opowieść o Alicji.
Tajemnice zostały rozwiązane. Dowiedzieliśmy się ,że Kraina Czarów dzieli sie na rejony ,które maja swoje nazwy. Pozliśmy ludzkie imiona bohaterów, (np. Czerwona królowa teraz znana jako Zelżbieta Krymska)nazwy potraw (ciasteczka zwane "Eat Me" to teraz "Kolosanki")...
Pomijam fakt ,że czerwona królowa to skrzyżowanie królowej Kier (karty) i Czerwonej królowej (szachy) i skąd się wzioł wogole Skazeusz?

Jak dla mnie to rewelacyja. Tim Burton przyczynił się do zamknięcia trylogii o przygodach Alicji, a my możemy przestać się gubić w domysłach.

Film świetny wizualnie. Fabuła zdziebka nudnawa. Najlepiej spisała się Helena. Zakończenie filmu gdzie Kapelusznik tańczy przypomina zakończenia wszystkich Shreków (na koniec zawsze jest impreza LOL). Nie dokonca kumam o chodzi z tym szłałem an 3D bo widziałem film w przestrzni i bez. Różnica jest minimalna. Dubbing masakra. Orgianlne głosy mistrz! Co by tu jeszcze... yyy. Film zdecydowanie nie dla dzieci, chyba że chce się je ukarać, to zapraszam na pokazywanie zamkowej fosy wypełnionej odrąbanymi głowami. Polecam tym któzy nie widzieli.

p.s Czy ktoś odniósł wrażenie ,że w scenie kiedy biała i czerwona królowa spotykają się na polu bitwy i rozmawiają, przypominają siostry z "What Ever Happened to Baby Jane?"

BydGoth

p.s Czy ktoś odniósł wrażenie ,że w scenie kiedy biała i czerwona królowa spotykają się na polu bitwy i rozmawiają, przypominają siostry z "What Ever Happened to Baby Jane?"


Nie ja odniosłam inne wrażenie że to Elżbieta I i jej siostra Maria I Stuart która została ścięta przez Elżbietę. były to chyba bardzo podobne relacje. Skojarzenie to mi się nasunęło jakoś tak w połowie filmu kiedy nie było jeszcze mowy i imieniu owej rudej królowej.

Oczywiście to o czym tu piszesz to tez jest trafne skojarzenie bo filmy Tima Burtona na pierwszym miejscu poruszają nasze wewnętrzne przekonania schowane gdzieś w naszych podświadomościach. No i że nie dla dzieci to tez prawda. :)