Alicję uczyniłabym chamską i pyskatą 16 latką,która lubi zajrzeć do kieliszka,naubliżać
innym ludziom.Robi sobie podłe żarty z Kapelusznika i królika.A na zakończenie filmu
wszyscy z uśmiechem ją żegnają.
Jasne-to niewiele miałby wspólnego z baśnią,ale dałabym więcej czarnego humoru
i mrocznego klimatu.
Hm racja, koncepcja do d... ja po Timie Burtonie spodziewałam się czegoś innego. Dla mnie, jak na Burtona zbyt oklepana koncepcja. Myślałam, że to będzie inne spojrzenie na tą książkę, bo w gruncie rzeczy jest ona pełna filozoficznych przemyśleń i mrocznych, trochę przerażających wątków. Niesamowitość książki "Alicji w krainie czarów" polega na tym, że dzieci z zainteresowaniem śledzą przygody Alicji i nie dopatrują się poważniejszym wątkom, nie zauważają ich. Dorośli mogą bawić się tą książka i szukać w niej głebszego sensu, trochę pomarzyć. Myślałam, Ze Burtonowi uda się to przedstawić. Wydawało mi się, żę zrobił go na podstawie poprzednich ekranizacji. Jest to jedna z moich ulubionych książek, szczerze się zawiodłam, choć nie powiem że film był zły. Był ok, więcej niż 6 nie dam. Pozdrawiam.
Zgadzam się z ulisseska,chodź ja bym wplotła jeszcze romas Alicji z Kapelusznikiem...film powinien być mroczny jak np.Sweeney Todd...dodało by to charakteru temu filmowi...jak dla mnie Tim Burton zrobił trochę za słodki film
Może troszkę za mało mroczny, ale ja bym nie dodawała romansu Alicji z Kapelusznikiem. To by było żenujące, na mój gust.
Tak,podoba mi się pomysł Ulisseski co do głównej bohaterki.Taka mała zołza byłaby bardzo zabawna.No film był za słodki,więcej ciemnego klimatu i mocnego czarnego humoru...