Alicja w Krainie Czarów

Alice in Wonderland
2010
7,1 372 tys. ocen
7,1 10 1 371670
5,6 51 krytyków
Alicja w Krainie Czarów
powrót do forum filmu Alicja w Krainie Czarów

bylem na nim wczoraj i powiem szczeze ze nie jest to arcydzielo chodziaz
nie jest tez zly ;) poprostu mialem wieksze oczekiwania co do niego... ale
jak najbardziej polecam go wszystkim ;)

ocenił(a) film na 9
ErO7

Film jest świetny choć poszłam na niego tylko ze względu na Deppa ale sie opłacało.
Najlepszy był "cwaniak" Kot i "nerwowy" Królik :D:D no i oczywiście Kapelusznik .
Było pełno śmiesznych hasełek no i główny gwóźdź programu to finałowy taniec Kapelusznika. Podejrzewam ze słyszeli mnie wszyscy w sali kinowej jak zobaczyłam Deppa wywijającego nogami :D:D:D:D. Dla samego tego widoku warto iść na ten film.
Serdecznie polecam !!!

ocenił(a) film na 8
ErO7

No właśnie...
….Miałem większe oczekiwania co do niego … Zastanawiam się czego tu więcej oczekiwać od „Alicji w Krainie Czarów” i od ograniczenia czasowego jakim jest 108 min. filmu?

Każdy długo oczekiwany film, fajnego reżysera jaki wejdzie do kin jest potem kwitowany na Filmwebie przez rzesze widzów że mieli większe oczekiwania co do niego i się zawiedli.

Technika komputerowa zrobiła wszystkim chyba wielka krzywdę. Dokładnie identycznie analogicznie co do fotografii cyfrowej, która to uwsteczniła ludzi bo każdemu się wydaje że jak dorwie cokolwiek z matrycą to będzie mistrzem fotografii. I nikt z tych pstrykaczy nie chce zadać sobie trudu żeby w jakiś sposób przygotować się do robienia zdjęć, poczytać jakąś książkę o kompozycji obrazu, operowaniu światłem, głębia ostrości itp (bo efekt widać od razu a aparat sam zrobi zdjęcie na automacie a jak coś nie wyjdzie to się obrobi w Photoshop-ie)

Analogicznie jest z filmami w których już niestety górują obrazy generowane komputerowo. Od jakiegoś czasu widać ostry wyścig między producentami i reżyserami w kwestii powalenia widza na kolana dynamicznymi i różnorodnymi efektami komputerowymi. Kino idzie w bardzo złym kierunku bo już nie efekty są robione dla filmu tylko filmy są robione dla efektów. Jaka jest tego konsekwencja to chyba nie muszę tego mówić . A sam widz – no cóż na co dzień gra w wysublimowane gry komputerowe, chadza do kina na różne niestety beznadziejne produkcje na których mamiony jest nie fabułą, nie grą aktorską tylko wystrzałowymi efektami komputerowymi i apetyt mu rośnie na coś więcej na coś czego jeszcze nie widział i w efekcie tego staje się wiecznym malkontentem bo filmy powoli nie spełniają jego oczekiwań. Na potwierdzenie był bum na efekty komputerowe ale to już się niestety opatrzyło to co wymyślono efekty komputerowe w kinie 3D a jak już to się znudzi to co będzie …

Jim Henson zrobił kiedyś baśń pt. Labirynt wszystko było oparte na lalkach i animacji ale nie komputerowej a wydaje mi się że baśń ta jeśli chodzi o fabułę i grę aktorską przewyższa niektóre aktualnie kręcone filmy fantazy lub bajki jak kto woli.

Wracając do „Alicji” uważam że Tim Burton w tym filmie zrobił tyle ile trzeba było zrobić. Zrównoważył wszystko w sposób taki iż po pierwsze film nie jest nudny, po drugie jest bajkowy, po trzecie nadaje się dla szerszego grona widzów nie tylko tych dorosłych, po czwarte ma w sobie to COŚ a nie jest tylko pokazem możliwości technicznych.

ocenił(a) film na 7
sztajer_2

sztajer2 - niepotrzebnie marudzisz............

komputery, technika, efekty............kino od zawsze typ epatowalo......
kiedy nie bylo stacji graficznych robili makiety i dekoracje....ale teraz po co......to prawda ze moc komputerow jest jeszcze mala i czasami to drażni...........ale za 10-15 lat nie odroznimy grafiki od rzeczywistosci......wtedy juz technika nie bedzie ograniczala artysty i bedzie mogl ukazac pelnie swoich mozliwosci.

w kinie niedlugo jedyna bariera tworcow beda tylko granice ich wyobrazni i umiejetnosci a to chyba dobrze

ocenił(a) film na 8
morfeo2010

Oczywiście może i będzie tak w przyszłości za te 15 lat iż aktor w ogóle nie będzie musiał popisywać się kunsztem i talentem bo jego gra będzie generowana przez komputer.

A co do wyobraźni reżyserów to myślę że u wielu jest na nią deficyt i to bardzo głęboki na szczęście mamy jeszcze takich reżyserów jak Tim Burton to daje jakieś nadzieje.

I jeszcze jedno ja wcale nie marudzę … To nie ja piszę że miałem większe oczekiwania od filmu a wręcz przeciwnie ja staram się powiedzieć iż jest świetny i zrównoważony pod wieloma względami . Pozdrawiam przedmówcę.