Film generalnie udał się głównie w warstwie plastycznej, reszta jest
naszpikowana błędami. Akcja nie porywa, gra aktorska też pozostawia sporo
do życzenia (Depp grający Kapelusznika to powinna być kreacja na miarę
Oscara, a tutaj mamy ledwie zabawę postacią). Film mógł być zjawiskowy
wyszło słabo, zwłaszcza jak na Burtona.
jak dla mnie to jest jedna z lepszych scen w filmie, ogólnie film rewelacyjny, jednak momentami przynudzał no i ten okropny dubbing!
btw u mnie jedynie 20 zł^^
taniec był masakrycznie dziwny. siedziałam na fotelu w kinie i gapiłam sie w ten ekran nie wiedząc czy sie śmiać czy płakać. ale chyba gorzej wyszedł Alicji.. ogółem film całkiem fajny. trochę fabuła taka słaba.
Znowu to samo... przecież mamy wybór:napisy i dubbing. Więc o co chodzi? Mi nawet 5 zł by było żal na dubbing, więc na niego nie poszłam.
Taniec dziwny? W filmach Burtona właśnie o to chodzi;)
Depp został zmuszony do tego przez Burtona, tak czytałam:P
wg mnie ten taniec to jedna z najlepszych scen ;D i depp wg mnie zagral swietnie , sama jego mimika jest genialna. nie wyobrazam sobie zeby ktos mial zagrac kapelusznika lepiej.
całkowicie wyleciał mi z głowy. szukałam i znalazłam - Futterwacken . po polsku też tak się nazywał?
przecież powiedział, że jak Biała królowa wygra to go zatańczy, więc w czym problem i czemu nie na miejscu ? :P
Oczywiście że musiał być dziwny, toż to Burton. Ale kiedy to zobaczyłam byłam totalnie zaskoczona patrząc jak Depp wykręca sobie nogi pod różnymi kątami. Nawet nie zdążyłam się pośmiać bo trwało to tak krótko. xD Ale już jak Alicja próbowała to powtórzyć to zdążyłam się zaśmiać xDD Wyszło jej to koszmarnie.
a ja za bilet 3D zapłaciłem 18 zl :) tak mam kartę klubu książki i zniżki w Heliosie. Film mi się podobał nawet choć efektów w trójwymiarze wiele nie było, taniec Kapelusznika i Alicji to te gorsze momenty filmu i nie wiem czemu Alicja nie została w tym magicznym świecie.
hahaha, mi się najbardziej podobał ten taniec, bo był mega śmieszny. Alicja jako film całkiem dobra, ale i tak nie lubię ten opowieści, więc nic się nie zmieniło. Efekty też słabe, jakoś mnie nie porwały.
A na dodatek to 3D. Bo oczywiście nie ma napisów w 2D. Po 15 minutach musiałam ściągnąć okulary, tak łzawiły mi oczy i tak mnie bolały.
A taniec Alicji był ni z gruchy ni z pietruchy, słowem beznadziejny.
Prawda - efektów w 3D nie było zbyt dużo. Jedyne takie najlepsze to kiedy Alicja spadała i ten taki potwór czworonożny, który stracił oko, rozwalał grzyby i to wszystko "leciało" na publikę. To było fajne. Reszta wyglądała właściwie jak w 2D.
Nie wiem czemu strasznie irytowała mnie Biała Królowa. Wkurzało mnie to jej chodzenie z rękoma podniesionymi. Takie jakieś to było..
Ja odniosłam wrażenie, że najlepszym efektem 3D były te złote napisy na początku. :P
Mnie akurat Biała Królowa nie wkurzała, za to taniec dobił (jak zresztą całe zakończenie /oprócz motylka ;)/). Ok, może i Kapelusznik go wcześniej zapowiedział ;), ale mógł wyglądać trochę, ehm, inaczej. No i ta muzyka...
A ja jakoś nie mogę sobie przypomnieć muzyki. Chyba za bradzo próbowałam ogarnąć to wszsytko co było na ekranie i nie zdążyłam zwrócić uwagi. Wie ktoś może co to za piosenka była ?
;) ja tak nie uważam, od razu przypomniała mi się scena z charliego gdy
dziewiecdziesiesioszescioipollatek w pizamie - dzidek joe sobie slicznie
niezgrabnie i podobnie niedorzecznie pląsał ;)
aalbo przypomnijcie sobie 'hinduski' taniec Eda Wooda, to już cudownie
rozbrajająca klasyka ;)