Armadillo

1 godz. 40 min.
7,0 2 971
ocen
7,0 10 2971
2 174
chce zobaczyć
{"rate":7.25,"count":4}
{"type":"film","id":566330,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Armadillo-2010-566330/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Armadillo - wojna jest w nas
  • Beel ocenił(a) ten film na: 9

    Mi utkwił w pamięci taki fragment filmu: żołnierze na patrolu powinni iść drogą, ale idą polem, bo boją się min. Chyba więcej - dostali rozkaz deptania cudzego pola, aby nie wpaść na minę.
    Afgański właściciel pola zwraca im uwagę, że zachowują się prostacko.
    Gdyby zrobili to w najlepszym kraju na świecie, czyli Danii, duński właściciel pola zrobiłby to samo i zadzwonił po policję a ta ukarała za prostackie zachowanie.
    Afgańczyk tego zrobić nie może, bo to żołnierze z patrolu pełnią rolę policji i sami siebie nie ukarzą.
    Ale ci młodzi Duńczycy są normalni i wiedzą, że zachowują się jak buce, choć nikt z "cywilizowanego" świata ich nie piętnuje.
    Przychodzi jednak moment, że robią to, do czego zostali wysłani - walczą z uzbrojonymi partyzantami. Są z siebie zadowoleni - nareszcie zachowują się jak mężczyźni, jak żołnierze. Ale "cywilizowany" świat przystępuje do piętnowania.
    I oni a ja wraz z nimi zaczynają podejrzewać, że "cywilizowany" świat jest nienormalny. I bardzo chcą wracać do normalności, czyli do Afganistanu. Bo w Afganistanie, aby mieć szacunek do samego siebie wystarczy chodzić drogą. Niekoniecznie lewym poboczem. Sposób na szacunek do samego siebie w Danii znaleźć znacznie trudniej.

  • niniwa1974 ocenił(a) ten film na: 7

    Beel W filmie jednak pokazana jest gorsza sytuacja niż deptanie czyjegoś pola. Pięciu talibów zostaje ciężko rannych, zostają DOBICI przez duńskich żołnierzy. Wszyscy, którzy widzieli "Full metal jacket" pamiętają finałowe dobijanie rannej wietnamskiej żołnierki. Tyle, że u Kubricka Amerykanie kilka minut deliberują: "zabij ją, nie, ty ją zabij". W dokumencie talibowie zostają odstrzeleni odruchowo, zapewne z radością za miesiące poniżającego patrolowania okolicy wśród min pułapek.
    Tak więc zaczyna się od deptania pola a kończy na radości z dobijania ciężko rannych partyzantów. I takim g...em jest wojna!

  • Beel ocenił(a) ten film na: 9

    niniwa1974 Są "zabawy" mężczyzn z bronią w ręku. W nich gwarancją przeżycia jest zabicie przeciwnika. Nie ma w tym nic złego. Ranny partyzant z bronią to nadal przeciwnik z bronią a nie niewinna ofiara wypadku drogowego.
    Przenoszenie reguł tej zabawy na zachowanie w afgańskiej wiosce jest szczytem zła. Tu naprzeciwko staje nieuzbrojony wieśniak, którego cały dobytek jest mniej warty niż wyposażenie, które nosi żołnierz na sobie. Nawet sprawdziłem, Karabinek M4 6,5 tys. zł. Krowa - 3,5 tys. zł (w Polsce).
    Wydaje się, że młodzi Duńczycy rozumują tak jak ja i przez to darzę ich sympatią. Nie sądzę, aby zostali wysłani do Afganistanu w dobrej i mądrej sprawie. Ale życzę im bezpieczeństwa na afgańskich drogach i dobrej jakości granatów, gdy będzie trzeba.
    Nadal w mojej skali zła deptanie pola jest czymś gorszym.

  • Beel Deptanie pola gorsze od zabicia człowieka? Człowiek to człowiek, nieważne, czy partyzant z karabinem czy pasterz przy krowach. To oni pojechali tam sobie pozabijać ludzi. Tak wojsko psuje głowy młodym ludziom. Pojechali, pozabijali, wrócili i jeszcze ich za to głaskali, chwalili, dziewczyny całowały. Czyli przekonali się, że zabijanie Talibów popłaca i jest pochwalane. Talib czy nie Talib to nadal człowiek i głupi ten, kto już tego nie widzi. To oni są tam najeźdźcą i okupantem. Poza tym jest jeszcze scena, w której żołnierz zabił dziewczynkę granatem. Małe dziecko. I wmawia sobie, że zrobił dobrze. Wykonał zadanie. Zwykły morderca z zepsutą psychiką. Dzięki wojsku. I to nie jest większe zło, niż deptanie pola maku?

  • Beel ocenił(a) ten film na: 9

    intervigilium W grze muszą grać równorzędni gracze. Duńczyk z M4 i MG42 vs partyzant z AK47 i PK/PKS to gra równorzędna. Duńczyk z M4 kontra plantator to nie jest gra równorzędna. Tak to wygląda z poziomu gracza. Poza tym są generałowie i dzieci. Ale co oni nas obchodzą? Gry generałów odbywają się w abstrakcyjnej przestrzeni o nazwie Taktyka. Z dzieckiem bawiłem się przed chwilą. I jej pluszową krówką. Życie młodych mężczyzn, nawet nie będących żołnierzami, jest dalekie od Taktyki i Pluszowej Krówki. Dlatego jest im potrzebny nakaz moralny, aby cenić gry równorzędne. Młodzi Duńczycy mają ten nakaz w sobie. Teraz czas na Ciebie.

  • Beel Wojna to masowy mord, a nie gra.

  • Beel ocenił(a) ten film na: 9

    intervigilium Pierwszy raz od Ciebie słyszę, że wojna jest po to, by kogoś mordować. Tacy Szwedzi po unii kalmarskiej wszczęli wojnę przeciw Danii, bo ta unia wiązała za bardzo Szwedów ze sprawami duńskimi. Gdyby Duńczycy się wynieśli, to by wojny nie było. A jak była, to nie po to, by Duńczyków w Szwecji wymordować, tylko, by ich zniechęcić do panoszenia się w Szwecji. Duńczycy też nie chcieli wymordować Szwedów, bo co by im dało panoszenie się na cmentarzu? Anie jednego ore podatku!!!
    Ale wyrwanie dwuletniej dziewczynce Pluszowej Krówki przez dorosłego mężczyznę jest czymś o wiele bardziej złym. Za to należy się rozpuszczenie człowieka w kwasie siarkowym, aby zniknął bez śladu. Bezkarne deptanie cudzego pola jest między wojną a Pluszową Krówką, bliżej Pluszowej Krówki.
    To jest moralność. Mówienie o wojnie przy pomocy słów "pozabijali", "mordercy", "mord" moralne nie jest. Mądre też nie. Musisz się wyspowiadać z słów niemoralnych (ale nie przede mną).

  • Beel Nie napisałem, że wojna jest po to, aby mordować, ale do mordu się sprowadza i jest mordem, niezależnie od przyczyny i motywacji. Niemoralne to jest niezauważanie tego, że każdy zabijający na wojnie to morderca. To jest chore, a nie deptanie pola maku czy zabieranie krówki. "Rozpuszczanie człowieka w kwasie siarkowym" to też morderstwo i nie należy się za nic. Tylko Bóg ma prawo decydować o śmierci człowieka.

  • Beel ocenił(a) ten film na: 9

    intervigilium No to doszliśmy do tego, co nas różni.
    Bóg Bogiem, ale ja każdego, kto zabiera dzieciom na podwórku zabawki rozpuszczam w kwasie siarkowym. Mam do tego dostosowany kanał rewizyjny w garażu. Pewno, że to grzech, ale cóż poradzić. Uratuję dużo Pluszowych Krówek w zamian nie zostanę zbawiony. Rozsądna cena. Jeśli będziesz grzeszył mową nazywając żołnierzy strzelających celnie mordercami, to się spotkamy w piekle, ale ty nie będziesz miał ani jednej uratowanej Pluszowej Krówki.

  • panteraworange ocenił(a) ten film na: 8

    intervigilium to może w ogóle zlikwidować polskie wojsko bo po co utrzymywać morderców co nie?