Spodziewałem się lekkiej kaszany czytając niektóre wypowiedzi, ale teraz wiem że ci ludzie po prostu się nie znali. Film mnie zaskoczył bardzo pozytywnie. Był wzruszający i budził we mnie poczucie niesprawiedliwości - czyli autorzy filmu, jak i aktorzy świetnie odegrali swoje rolę, bo wydaje mi się, że takie były ich zamierzenia. Nazwa filmu również trafiona - podobał mi się motyw z komercyjnym kościołem, stworzenie cudu dla notowań giełdowych.... to była niby wizja sci-fi a jednak miałem poczucie że kurna coś w tym jest. Takie groteskowe połączenie boskiego cudu i pieniędzy, było ciekawym zabiegiem :)
Dobry film, dobra pozycja - warto zobaczyć i choć chwile pomyśleć o czym to było, a nie lamentować jak ostatni kretyn, że efektów było mało.
8/10 - zasłużenie