Może to wynik dość ciężkiego tygodnia, ale film w ogóle do mnie nie przemówił...
...widziałem tam strzelaninę i kilka efektów specjalnych, nic poza tym nie mam pojęcia kto pracuje dla kogo i w ogóle kto jest szefem i po co nim jest...
...a te dzieci z dziewicy... motywik "zerżnięty" z "Children of Men", może i bym się nie czepiał gdyby pasowały do całokształtu...
w "Children..." przynamniej na tym opierał się film, a tu "mordobicie"
"mordobicie" "mordobicie" "mordobicie" "dzieci z dziewicy" "mordobicie" "mordobicie". koniec filmu.
może obejrzę jeszcze raz i wtedy zmienię zdanie.
Pozdrawiam.