Odnoszę dziwne wrażenie, że film ma głębokie przesłanie... Tak jakby... coś... tam... armm... ktoś mógłby pomóc mi zinterpretować tę głębie apokaliptycznych wizji? Ale poważnie, po prostu nie jestem w stanie wyłuskać tej myśli... jest tam?
Utopiła się a morzu bełkotu, jak dla mnie. :) Dawno nie widziałam tak zakręconego filmu o niczym.